Motocyklowy Zjazd Gwiaździsty na Jasnej Górze

W Niedzielę Palmową, 14 kwietnia, na Jasnej Górze zgromadzili się uczestnicy Motocyklowego Zjazdu Gwiaździstego do Częstochowy. To druga grupa motocyklowa, która w kwietniu przybyła do częstochowskiego sanktuarium, by modlitwą rozpocząć sezon. Przybyło ok. 1,5 tys. fanów dwóch kółek. Organizatorem Zjazdu jest Stowarzyszenie Motocyklowy Zjazd Gwiaździsty do Częstochowy.

Motocyklowy Zjazd Gwiaździsty wyrósł z tradycji motocyklowej miasta Częstochowy. W czasie spotkania podkreślane są tradycje częstochowskich klubów motocyklowych – zarówno przedwojennego Częstochowskiego Towarzystwa Cyklistów i Motocyklistów, jak również powstałego po wojnie Częstochowskiego Klubu Motocyklowego „Włókniarz” wraz jego sportowymi tryumfami. Spotkanie jest przypomnieniem ponad 80-letniej tradycji rozpoczęcia zjazdów gwiaździstych do Częstochowy, organizowanych przez Częstochowskie Towarzystwo Cyklistów i Motocyklistów. Organizatorzy – Stowarzyszenie Motocyklowy Zjazd Gwiaździsty do Częstochowy – chcą przypomnieć uczestnikom spotkania o ważnych chwilach częstochowskich pasjonatów motocykli. 

Na pielgrzymkę przybyła także grupa motocyklistów z Węgier i Rumunii, na czele z o. Batorem Botondem, posługującym w Rumunii. „W Rumunii mieszka więcej niż milion Węgrów, ja pracuje wśród nich – mówi o. Botond – Z Rumuni jest ok. 30 osób, a z Węgier 140 osób, ale nie wszyscy przyjechali motorami. Niektórzy przyjechali tutaj autokarem albo samochodem, ale oni są związani z motocyklistami, to są np. babcie. Oni są ciekawi, jak jest na Jasnej Górze. Podróż na Jasną Górę była bardzo trudna. Był deszcz, lód, wszystko co złe dla motocyklistów przeżyliśmy, ale jesteśmy tutaj i Bogu niech będą dzięki, nie mieliśmy żadnego problemu”. 

W południe na Szczycie jasnogórskim odprawiona została Msza św. w intencji motocyklistów. Eucharystii przewodniczył ks. Stanisław Rospondek, opiekun żołnierzy i kombatantów w arch. częstochowskiej. Oprawę muzyczną liturgii przygotowała Orkiestra Dęta z Rędzin k. Częstochowy, pod dyrekcją kapelmistrza Krzysztofa Gajowniczka. Swoim śpiewem Mszę św. uświetnił tenor prof. Ryszard Wróblewski. 

Słowa powitania skierował o. Mieczysław Polak, podprzeor Jasnej Góry: „Serdecznie wam życzę, by modlitwa na Jasnej Górze, szczera spowiedź, udział w Eucharystii umocniły waszą wiarę, byście coraz bardziej zbliżali się do Pana Boga, trwali w żywej łączności z Nim, spełniali wszystko co na modlitwie powie wam nasz Boski Zbawiciel, i stawali w obronie wartości chrześcijańskich będąc świadkami Jezusa Chrystusa, naszego Boskiego Zbawiciela”. 

Homilię wygłosił ks. Paweł Marzec, proboszcz par. Wniebowstąpienia Pańskiego w Częstochowie. Swoje rozważania urozmaicił śpiewem i grą na gitarze. „Pamiętamy słowa św. Jana Pawła Wielkiego, który tu, z polskiej ziemi wołał: ‘człowieka nie można zrozumieć bez Chrystusa’, a raczej człowiek nie może sam do końca siebie zrozumieć bez Chrystusa, nie może zrozumieć ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne szczęście – podkreślił ks. Paweł Marzec – Droga człowieka do szczęści to droga Bożych Przykazań, wszystkie ważne, ale chciałbym tu przypomnieć to piąte przykazanie: nie zabijaj. Wsiadając na motocykl, siostro, bracie, spada na ciebie odpowiedzialność za życie twoje i drugiego człowieka i stąd nie może zabraknąć roztropności. Prosimy za wstawiennictwem Matki Przenajświętszej, aby w każdą drogę, a zwłaszcza w tę drogę życie wyruszać z Chrystusem, który jest gwarancją prawdziwego szczęścia człowieka. Wiatr we włosach, szum w uszach, to symbole wolności znane miłośnikom motocyklowych wojaży, ale one powinny także skłaniać do pytania o wolność, jaką Bóg daje człowiekowi, o wolność i wierność Bożym przykazaniom, to jest prawdziwa droga do szczęścia człowieka”. 

„Przyjeżdżacie drodzy do Matki ze wszystkich stron naszej Ojczyzny, nie patrząc na warunki pogodowe, na odległość, po prostu chcecie być razem, we wspólnocie przed Bogiem, połączeni tą pasją, która jak żadna inna daje poczucie wolności, ale naszą obecnością tutaj pokazujemy, że zależy nam również na obecności Boga w naszym codziennym życiu” – zaznaczył ks. Marzec. 

Na zakończenie Mszy św. ks. Stanisław Rospondek powiedział: „Zgromadziliśmy się dzisiaj przed Szczytem Matki Bożej Jasnogórskiej, aby prosić Boga o opiekę i błogosławieństwo, byśmy mądrze, rozsądnie i bezpiecznie mogli posługiwać się naszymi pojazdami na różnych drogach dla dobra naszego i bliźnich. Prośmy, aby Chrystus, który jest naszą drogą, był zawsze z nami i prowadziła nas do celu podróży i życia, w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”. 

Głos zabrali także: podkom. Tomasz Bratek z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej w Katowicach oraz Janusz Jadczyk, sekretarz Stowarzyszenia Motocyklowy Zjazd Gwiaździsty

Janusz Jadczyk w rozmowie z Biurem Prasowym Jasnej Góry prostuje informacje o przyszłorocznej wspólnej pielgrzymce motocyklowej na Jasną Górę: „Po raz 8. zrealizowaliśmy Zlot nieopodal Rajdu Katyńskiego Wiktora Węgrzyna, tej grupy, która wspaniale wspomina tradycje i organizuje pielgrzymkę motocyklistów, my mamy inną intencję – wyjaśnia Janusz Jadczyk – Nasz pomysł na zapraszanie motocyklistów do Częstochowy to jest historia, przeszłość naszego miasta, naszego regionu. To tutaj na przełomie XIX-XX w. dzięki fabrykom włókienniczym, które miały tutaj swoje życie i obcy kapitał, obcy inżynierowie przywozili pierwsze rowery, przywozili pierwsze motorynki i zaczynali jeździć po Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. My chcemy do tej tradycji wracać, a dlaczego w oparciu o Jasną Górę? Bo to jest piękne miejsce, ważne dla nas wszystkich. Myślę, że motocykliści to są ludzie religijni, którzy mają także Boga w sercu, co często podkreślają, może czasem trochę szaleństwa, ale tego nie popieramy”. 

„Pierwszy Zjazd Gwiaździsty odbył się w 1932 r. do Częstochowy na Jasną Górę, w prawdzie nie było to w kwietniu, było to w miesiącach letnich, tuż po 15 sierpnia, po wielkiej pielgrzymce do Matki Bożej Częstochowskiej, ale to było bardzo ważne wydarzenie – 1932 r. – 550. rocznica fundacji Klasztoru. Motocykliści już dobrze działający, zorganizowani w Częstochowie, w Częstochowskim Towarzystwie Cyklistów i Motocyklistów zaprosili kolegów z Polski i zagranicy. Przyjechało tutaj wtedy, jak podają przekazy historyczne, bardzo wielu motocyklistów. Odbyła się Msza uroczysta, później przejazd na Jurę, wycieczki, spotkania i chcemy do tej tradycji nawiązywać. Później były jeszcze te zjazdy gwieździste ale II wojna światowa przerwała ten proces. Po wojnie koledzy zaczęli się organizować. W 1946 r. były pierwsze zawody, pierwsze wyścigi na motocyklach” – przypomina sekretarz Stowarzyszenia. 

„My nawiązujemy do tej tradycji – podkreśla Janusz Jadczyk – I chcielibyśmy, aby w kolejnych latach też tak było, i żeby wszyscy zrozumieli wreszcie, że my nie jesteśmy konkurencyjni działaniem w stosunku do pięknej idei, którą popieramy, w której uczestniczymy i jesteśmy w kontaktach z Rajdem Katyńskim. Kto może to jedzie, zapraszamy jak najwięcej. Korzysta na tym i miasto, korzystają motocykliści, a Matka Boża myślę się cieszy z tego powodu, że jest jak najwięcej ludzi dobrego serca, braterskich ludzi, motocyklistów pod klasztorem”. 

o. Stanisław Tomoń 

Za: www.jasnagora.com