Home WiadomościZ kraju Obchody 90. rocznicy śmierci służebnicy Bożej s. Marii Dulcissimy Hoffmann

Obchody 90. rocznicy śmierci służebnicy Bożej s. Marii Dulcissimy Hoffmann

Redakcja

„Musimy ciągle budzić i rozwijać w swoim sercu pragnienie Chrystusa, aby przeradzało się ono w tęsknotę za Nim” – mówił biskup opolski Andrzej Czaja w sobotę, 16 maja, podczas Mszy św. sprawowanej w kościele pw. św. Jana Chrzciciela w Raciborzu w ramach V Dni Dulcissimiańskich. Wydarzenie poprzedziło przypadającą 18 maja 90. rocznicę śmierci służebnicy Bożej s. Marii Dulcissimy Hoffmann. Biskup opolski podkreślił, że życie siostry zakonnej pozostaje „pięknym świadectwem gorliwej współpracy z dziełem Chrystusa”.

Nawiązując do liturgii słowa oraz wspomnienia św. Andrzeja Boboli, bp Czaja przypomniał, że dzieło Chrystusa najczęściej określane jest jednym słowem – „odkupienie”. Jak wyjaśniał, Jezus „wyzwolił człowieka z niewoli grzechu, śmierci, piekła i szatana, pojednał go z Bogiem i otworzył mu niebo”. „Nastał czas łaski i zbawienia. Naszym zadaniem jest otworzyć się na Chrystusowe zbawienie, przyjąć je i nim żyć” – podkreślał. Dodał również, że współpraca z dziełem Chrystusa oznacza troskę o własne uświęcenie, rozwój więzi z Bogiem oraz upodabnianie się do Niego.

Hierarcha nawiązał także do programu duszpasterskiego Kościoła w Polsce „Uczniowie-Misjonarze”, wskazując dwa podstawowe zadania chrześcijanina. „Trzeba być pilnym uczniem Chrystusa i odważnym misjonarzem” – mówił. Przyznał, że nie jest to łatwe, ponieważ „świat próbuje człowieka ściągać w dół”, jednak chrześcijanin nie powinien tracić nadziei, gdyż „Jezus jest z nami i nieustannie oręduje za nami u Boga”. Cytując słowa Psalmu, przypomniał: „Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał i wyzwolił od wszelkiej trwogi”.

Bp Czaja nazwał s. Marię Dulcissimę Hoffmann „nauczycielką życia i umierania po Bożemu”. Przywołując jej duchowe zapiski, przypomniał, że już jako młoda dziewczyna modliła się o rozeznanie powołania i na kolanach przed Panem szukała swojej życiowej drogi. Cytował także jej słowa: „Moją odpowiedzią było pracować, cierpieć i ratować dusze, ponieważ moja gwałtowna tęsknota za Zbawicielem była silniejsza”. Jak zaznaczył biskup, właśnie pragnienie Chrystusa stanowi fundament autentycznego życia duchowego.

Hierarcha zwrócił uwagę, że życie s. Dulcissimy było świadectwem wyrzeczenia i całkowitego zawierzenia Bogu. „Przyszłam do klasztoru, aby złamać moją własną wolę i wzgardzić moim ja” – przypomniał słowa zakonnicy, zauważając jednocześnie, że współczesny świat proponuje człowiekowi postawę przeciwną, opartą przede wszystkim na samorealizacji i zaspokajaniu własnych pragnień. Przywołał także inne jej wyznanie: „Wszystko, czego nauczyłam się w ciągu roku nowicjatu, to ratować dusze dla Zbawiciela i zostać świętą na prostej drodze obowiązku”. Biskup podkreślił, że świętość realizuje się przede wszystkim w codziennym, wiernym wypełnianiu obowiązków.

Na zakończenie homilii bp Czaja przywołał słowa s. Dulcissimy wypowiedziane podczas choroby: „Będę mogła pomagać Jezusowi dźwigać krzyż. Przez pierwsze śluby chcę być Szymonem z Cyreny”. Jak zaznaczył, zakonnica traktowała swoje cierpienie jako dar i ofiarowywała je za innych. „Człowiek, który chce współpracować z dziełem Chrystusa, musi mieć pragnienie współdziałania z Nim i gotowość do dźwigania krzyża razem z Jezusem” – mówił biskup, dziękując służebnicy Bożej za świadectwo życia całkowicie oddanego Bogu.

W ramach V Dni Dulcissimiańskich odbyła się również debata pt. „Jak żyć, żeby dobrze umrzeć? Śmierć jako etap życia”.

mchr/KAI
SERWIS INFORMACYJNY KONFERENCJI WYŻSZYCH PRZEŁOŻONYCH ZAKONÓW MĘSKICH W POLSCE

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda