Sympozjum o Krzyżu w tradycji franciszkańskiej

„Jeden krzyż, cztery znaki. Krzyż w tradycji franciszkańskiej” – to tytuł sympozjum, które odbyło się w sobotę 18 maja 2019 r. w Krakowie.

W auli Wyższego Seminarium Duchownego Franciszkanów w Krakowie zaproszeni prelegenci dzielili się swoją pogłębioną wiedzą dotyczącą Krzyża San Damiano, znaku Tau oraz habitu i godła franciszkańskiego.

Prezes Franciszkańskiego Towarzystwa Naukowego, o. dr Łukasz Samiec OFMConv, otwierając sesję naukową, przypomniał, że św. Franciszek z Asyżu w Jezusie ukrzyżowanym odkrył Bożą wielkość i tajemnicę Boga, że wtopił się w Chrystusa, jednocześnie prawie samemu zatracając siebie.

Franciszkański artysta malarz, konserwator zabytków, historyk sztuki, o. dr Tomasz Jank z Gdańska szerzej opisał jedną z najbardziej rozpoznawalnych ikon Chrystusa Ukrzyżowanego – krzyż z kościoła San Damiano, przed którymi św. Franciszek często się modlił i z którego miał usłyszeć wezwanie do odbudowy Kościoła.

„Biedaczyna z Asyżu zachwycił się krzyżem w San Damiano, jego piękną formą, kolorytem, ale czując się zaproszony jaśniejącym obliczem Pana, wszedł w wewnętrzny świat w tym właśnie krzyżu zawarty” – wyjaśnił.

„Ujmująca pozostaje jego formalna prostota, a w tym ciepło bijące z oblicza przedstawionego Zbawiciela. Od momentu nawrócenia Franciszka stał się jedną z pilniej i troskliwiej strzeżonych franciszkańskich ‘relikwii’” – powiedział o. Jank.

„Choć dla wielu jest on cenną relikwią, należy go niestety zaliczyć do tzw. nurtu prowincjalnego sztuki bizantyjskiej. Jest on tak prosty, jak sam św. Franciszek” – dodał zakonnik.

Doktorant historii sztuki, o. Rafał Antoszczuk odczytał referat o. prof. dr. hab. Rolanda Prejsa OFMCap z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego dotyczący genezy i symboliki znaku TAU – litery alfabetu hebrajskiego i greckiego, najczęściej kojarzonej ze św. Franciszkiem z Asyżu. W alfabecie hebrajskim najstarsza postać tej litery przypominała krzyż.

„Tym znakiem podpisywał listy, ten znak umieszczał w miejscach, gdzie przebywali jego bracia, ten znak traktował jako odpowiednik herbu lub gmerku braci mniejszych, zwłaszcza, że wychowywał się w kulturze, w której znaki i symbole były o wiele powszechniej używane niż dziś” – przypomniał.

Naukowiec na podstawie tekstów biblijnych i średniowiecznej historii, wykazywał, że Tau był znakiem wyróżniającym tych, którzy boleją nad grzechami i czynią pokutę.

Przywołał też słowa papieża Innocentego III, które Ojciec Święty wypowiedział w obecności św. Franciszka, otwierając Sobór Laterański IV.

„Tau jest znakiem krzyża Chrystusa. Każdy zatem, który chce naprawdę należeć do Chrystusa, musi ukrzyżować swoje ciało wraz z jego namiętnościami, a winien chlubić się tylko krzyżem jako znakiem zbawienia. Oznacza to czynienie pokuty, a tym samym uzdrowienie z chorób sprowadzonych na duszę człowieka” – cytował.

Rektor Międzynarodowego Kolegium Seraphicum w Rzymie, o. dr Adam Mączka OFMConv poddał analizie historyczno-teologicznej habit franciszkański.

„Św. Franciszek sporządził sobie tunikę wyobrażającą krzyż jako znak swego nawrócenia, powołania i misji” – przekonywał.

Cytując średniowiecznych biografów: br. Tomasza z Celano i św. Bonawenturę, powiedział, że „teologiczna interpretacja habitu św. Franciszka, przedstawiającego obraz krzyża miała być dla Świętego: orężem krzyża w duchowej walce z diabłem; wyrazem podjętego pokutnego sposobu życia i poświęcenia Bogu; wyrazem pokutnej misji Biedaczyny w Kościele”.

Zakonnik z Rzymu tłumaczył, że habit franciszkański jest: „znakiem poświęcenia się Bogu, przyjęcia sposobu życia wg Ewangelii; wyrazem więzi duchowej z Założycielem i z braćmi; wyrazem ubóstwa (stąd idea ubogiego habitu zaczerpnięta z ubioru ubogich i biednych wieśniaków umbryjskich); wyrazem pokuty w drodze do świętości; wyrazem zjednoczenia się z Chrystusem ukrzyżowanym; wyrazem tożsamości franciszkańskiej, przynależności do wspólnoty franciszkańskiej; wyrazem dziedzictwa franciszkańskiego; wyrazem świadectwa i misji; wyrazem wierności posłannictwu i Kościołowi”.

Ojciec doktor dowodził, że do pewnego okresu – prawie do końca XVII w. – kolor habitu wszystkich rodzin I i II Zakonu był jednolity, czyli szary, i że trudno jest jednoznacznie powiedzieć, czym tak naprawdę podyktowana była zmiana koloru habitów.

„Niektórzy historycy są przekonani, że zmiana ta podyktowana była przede wszystkim względami ekonomicznymi. Trudność w nabyciu szarego płótna, która z kolei powodowała podnoszenie cen, mogła w pośredni sposób wpłynąć na zmianę. A być może zmiana była podyktowana ówczesną modą, która wkradała się do klasztorów” – deliberował.

Ciekawość wśród słuchaczy historyk wzbudził, cytując generała Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych, o. Alfonsa Orlicha, który w liście do braci w 1927 r. pisał: „Barwą tradycyjną naszego zakonu, zachowaną dotychczas przez biskupów i kardynałów z naszego zakonu była barwa popielata, wpadająca w czarną. Sukno nie bardzo lekkie. Kształt tuniki prosty bez zbytniej liczby fałdów. Kapturek wygodnie osłaniający głowę; kaptur z tyłu trójkątny”.

Ostatni z prelegentów, ks. prof. dr hab. Józef Marecki z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie opisał godło franciszkańskie na przestrzeni wieków.

„Godło zakonne traktujemy jako znak i symbol danej wspólnoty; w nim ukryta jest duchowość, cel i jej charyzmat. Rozpoznane godła daje nam odpowiedź na pytanie o nazwę i istotę zakonu” – zaczął.

„Przez prawie trzy stulecia zakon franciszkański nie posiadał godła. Jako znaku rozpoznawczego używano greckiej litery Tau. Pojawienie się godła franciszkańskiego i pierwsze próby jego transformacji były najprawdopodobniej nawiązaniem do herbów i znaków używanych przez opactwa i kapituły” – mówił.

„Pierwsze godła pochodzą z XV w. Przedstawienie dwóch ramion: Chrystusa i św. Franciszka trzymającego w dłoni krzyż. Całość jest spleciona zakonnym sznurem” – prezentował i omawiał.

„Różnorodne wersje kompozycji krzyża i rąk wyrażają myśl zespolenia Chrystusa z krzyżem i św. Franciszka z krzyżem. W duchowości franciszkańskiej krzyż zajmuje szczególne miejsce. Krzyż jest nie tylko symbolem i narzędziem męki Chrystusa, ale także znakiem miłości Boga Ojca do człowieka. Krzyż jest symbolem pokuty, rezygnacji ze swych planów i dążeń i podporzadkowania swych pragnień celom wyższym” – wyjaśniał ksiądz profesor.

Zebranym w auli pokazywał rozmaite godła, z różnych miejsc i okresów czasowych, na których oprócz dwóch stałych elementów – rąk i krzyża – pojawiały się: sznur franciszkański, korona cierniowa, korona jako symbol chwały, trzy wzgórza, obłoki i łaciński napis „Deus meus et omnia” (Bóg mój i wszystko).

Prelegent wyświetlił też godła późniejszych, XIX-wiecznych zgromadzeń zakonnych o duchowości franciszkańskiej. Na ich godłach znalazły swoje miejsce rysy godła franciszkańskiego.

Po wystąpieniach zaproszonych gości dyskusję nt. przedłożonych zagadnień poprowadził o. dr Przemysław Michowicz.

Sympozjum zorganizowało Franciszkańskie Towarzystwo Naukowe.

jms

Za: www.franciszkanie.pl