Wspaniałość organów bazyliki jasnogórskiej

Zakończyła się renowacja organów wielkich bazyliki jasnogórskiej. Instrument odzyskał blask i nowe, doskonalsze brzmienie. Został również unowocześniony. Organy wielkie znajdują się na chórze w nawie głównej, nad wejściem do bazyliki. 

Całość prac wykonała Firma Organmistrzostwo Zdzisław Mollin. Wszystkie piszczałki prospektowe wykonała Firma Jarosława Ossowskiego. Nad przebiegiem prac czuwał prof. Jacek Kulig z Akademii Muzycznej w Krakowie, niegdyś organista w klasztorze paulińskim na Skałce w Krakowie oraz ze strony Jasnej Góry o. Sebastian Matecki, podprzeor klasztoru i pauliński organista.

„Trzeci etap i największy prac, bo są to organy wielkie, dobiegł końca. Pozostała mała kosmetyka, która będzie polegała na dostrojeniu, ponieważ w trakcie użytkowania może być taka potrzeba, bo instrument jest świeżo zmontowany. Dlatego będziemy mieli instrument pod opieką” – mówi Zdzisław Mollin.

„Dzisiaj mogłem pierwszy raz posłuchać tego brzmienia – wyznaje Zdzisław Mollin – Jest to wielki instrument, trzeci w Polsce w tej chwili, 105 głosów. Jest ogromny, potęga brzmienia, różnorodność barw. Na pewno nastąpiła tutaj duża zmiana w stosunku do instrumentu, który był do tej pory. Nastąpiła pewna wymiana głosów oraz w głównej części instrumentu zmiana wiatrownic czyli tych urządzeń, które sterują piszczałkami. Został zmodernizowany stół gry, mamy teraz tutaj wiele możliwości rejestracji. Jest pamięć na 512 kombinacji, także organista ma też ułatwione zadanie, ponieważ może sobie wiele kombinacji wprogramować, do tej pory miał tylko cztery” – wspomina Zdzisław Mollin.

Prace intonacyjne trwały przez ponad pół roku w nocy, by nie zakłócać w ciągu dnia codziennego życia w sanktuarium. „Prace montażowe, w miarę ciche wykonywaliśmy w dzień między Mszami. Poza tym pozostawały tylko noce od ósmej wieczorem, czy dziewiątej po Apelu, aż do rana” – mówi Zdzisław Mollin.

„Jeśli chodzi o jasnogórski instrument, jest to obecnie trzeci pod względem wielkości instrument w Polsce po organach bazyliki w Licheniu i katedry we Wrocławiu. Jednakże wartościowanie organów nie zależy tylko i wyłącznie od ich wielkości. Organy jasnogórskie są instrumentem tak pomyślanym, aby dało się na nich wykonywać całą wielką literaturę organową, zwłaszcza literaturę organową epoki symfonizmu XIX i XX wieku” – informuje Jerzy Kukla, organista i jednocześnie organmistrz, który pracował przy renowacji organów jako konsultant przy ich brzmieniu i intonacji.

Organy wielkie powstały w latach 50-tych. Szafa organowa jest kopią XVIII-wiecznej szafy prospektu organowego instrumentu sporządzonego wówczas przez Horacego Caspariniego, organmistrza wrocławskiego.

„W instrumencie zostało wykorzystane wszystko to, co było dobre w organach dotychczas tutaj się znajdujących, natomiast zanulowano wszystkie błędy i niedogodności, które były związane również i z czasami, w których tamte organy powstawały. Wiadomo, że lata ’50-te, ’60-te nie były tak dobre dla polskiego budownictwa organowego. Nie mieliśmy dostępu do takich materiałów, i takich technologii, jak mamy dzisiaj, było to i tym ograniczone. Dzisiaj powstał instrument, który może chyba satysfakcjonować każdego muzyka” – mówi Jerzy Kukla.

W niedalekiej przyszłości zostanie wykonany i zamontowany dodatkowy stół gry w prezbiterium, za pomocą którego będzie można sterować organami małymi w prezbiterium oraz organami wielkimi w ich większej części. I odwrotnie, grając na organach wielkich, można będzie sterować grą na organach w prezbiterium.

o. Stanisław Tomoń 

Więcej na: www.jasnagora.com