Zakończenie obchodów stulecia śmierci sł. Bożej Matki Marii Łempickiej

W 101. rocznicę śmierci służebnicy Bożej Matki Marii Łempickiej modlono się w sanktuarium Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu w Kętach. Eucharystii na zakończenie jubileuszowych obchodów upamiętniających fundatorkę kęckiego klasztoru i kościoła pw. Trójcy Świętej przewodniczył 24 stycznia 2019 r. wikariusz generalny diecezji bielsko-żywieckiej ks. Marek Studenski.

W homilii przedstawiciel bielsko-żywieckiej kurii przypomniał niektóre zdarzenia z życia Walentyny Łempickiej – byłej felicjanki, która już jako kapucynka przyjęła imię Marii od Najświętszego Serca Jezusa i założyła klasztor w Kętach. To właśnie w tym miejscu w 1910 roku – już po zjednoczeniu kapucynek i franciszkanek od Najświętszego Sakramentu – biskup pomocniczy krakowski Anatol Nowak zainicjował całodobową adorację Najświętszego Sakramentu.

Zdaniem kaznodziei, Matka Maria w trudnych momentach swego życia postawiła na Boga, przekonując się, w jaki sposób z pomocą Opatrzności Bożej można wyjść z sytuacji, z punktu widzenia ludzkiego, bez wyjścia.

„Tyle trudnych sytuacji. Nawet ludzie wierzący, ludzie Kościoła podkładali jej nogę. Nawet nie wszyscy biskupi byli przychylni jej charyzmatowi. Ale ona wiedziała, że Pan Bóg ją przeprowadzi. Zaufała Bogu, była pokorna, otwarta na Boże działanie, doświadczyła, że z Boga jest ta przeogromna moc, a nie z nas” – stwierdził, tłumacząc, że błogosławieństwo Boże polega na oddaniu się Bogu w każdej trudnej okoliczności.

Jak zauważył duchowny, służebnica Boża od początku swego powołania próbowała rozeznać wolę Bożą i podjąć w oparciu o nią dobre decyzje. „Nie to, co ja sobie upatrzę w życiu jest najważniejsze, ale kluczowe jest pytanie, czego chce ode mnie Pan Bóg” – podkreślił kaznodzieja i przypomniał, że w rozeznawaniu prawidłowym woli Bożej najważniejszą rolę pełni modlitwa, konfesjonał i radzenie się mądrych ludzi. „Te trzy czynniki zostały zharmonizowane w życiu Matki Łempickiej. Stąd takie owoce jej życia” – zaznaczył.

Wikariusz generalny wyjaśnił także, jak ważne jest codziennie doświadczenie mieszkanek klasztoru, w którym w dzień i w nocy adorowany jest Najświętszy Sakrament. „Tu doświadczamy, że Jezus wciąż żyje, aby się wstawiać za nami. Gdyby te ściany potrafiły mówić, powiedziałyby, czego były świadkami, ile ludzi przez te 100 lat przychodziło tu w najbardziej wrażliwych momentach swego życia. Ilu z nich usłyszało odpowiedź Jezusa” – dodał i zachęcił do zadawania Bogu pytań. „Nie zagadujmy Jezusa, który chce do nas mówić. Przychodźmy tu, by zadawać pytania i uczmy się słuchać Boga” – zaapelował i wyjaśnił, że życie kontemplacyjne jest tylko z pozoru spokojne.

„Kiedy ktoś tu przychodzi, może się spytać: co te siostry tu robią? One się tylko modlą. To się wydaje takie monotonne, nudne. Tymczasem w głębi życia z Bogiem jest niesamowita moc, pełnia życia. Żeby go doświadczyć, trzeba zanurzyć się w rozwijającym się życiu duchowym i wejść w zażyłość z Bogiem, mieć z Nim relację” – wskazał, zwracając uwagę, że w kęckim klasztorze znajduje się stały konfesjonał. „Wielu ludzi w tym miejscu straciło tzw. święty spokój, ale wyszło z pokojem w sercu, którego świat dać nie może, a może dać tylko Jezus w konfesjonale” – zapewnił.

Ks. Studenski przypomniał, że w miejscu, gdzie jest obecnie kęcki klasztor klarysek, znajdowała się kiedyś stara poczta. „Tutaj nadal jest poczta, ale nieco inna. To miejsce łączności ziemi z niebem. To miejsce pulsuje życiem. Może niejedna tragedia miałaby miejsce, gdyby nie ten punkt na mapie Kęt, gdzie modlitwa, adoracja, wielbienie Boga doprowadziły, że łaska Boża przemieniła czyjeś serce” – wytłumaczył i zachęcił do jak najczęstszego odwiedzania kęckiego sanktuarium, życząc jednocześnie siostrom, by „coraz lepiej i gorliwiej wiązały się z Chrystusem, by zaufały Mu, że jest to Jego dzieło”.

Pod koniec liturgii wikariusz generalny wraz z kapłanami modlili się przy sarkofagu Matki Marii od Najświętszego Serca Jezusa. Za przyczyną służebnicy Bożej zanoszono prośby w konkretnych intencjach, jakie przynieśli wierni.

Wśród kapłanów obecnych na uroczystości byli m.in. kapelan klarysek z Kętach ks. Józef Lach SCJ, który powitał wszystkich zebranych, oraz kęcki dziekan ks. Jerzy Musiałek, proboszcz kęckiej parafii śś. Małgorzaty i Katarzyny ks. Zbigniew Jurasz oraz o. Walenty Gnida OFM z klasztoru franciszkanów reformatów w Kętach.

Częścią zakończonych obchodów, związanych z setną rocznicą śmierci fundatorki klasztoru, była sesja naukowa poświęcona służebnicy Bożej Matce Marii Łempickiej. Odbyła się ona 22 września 2018 r. w Domu Kultury w Kętach.

Walentyna Julianna Józefa Łempicka urodziła się 7 lutego 1833 roku w majątku Godziszewy k. Rypina, w diecezji płockiej. W 1859 roku wstąpiła do zgromadzenia sióstr felicjanek w Warszawie. Po kasacie zakonu, kiedy grupa kontemplacyjna sióstr zwanych kapucynkami została przeniesiona do klasztoru bernardynek w Łowiczu, s. Łempicka osobiście postarała się u cara Aleksandra II o przyznanie kapucynkom osobnego klasztoru w Przasnyszu. Tutaj została przyjęta do klauzury i rozpoczęła nowicjat. Potem przeniosła się do Rzymu, gdzie za pozwoleniem papieża Piusa IX odbyła nowicjat u sióstr Maryi Wynagrodzicielki. W 1873 roku, jako s. Maria od Najświętszego Serca Jezusa, złożyła śluby proste wg reguły św. Klary.

W 1874 roku powróciła do kraju. W 1880 roku, za zgodą kard. Albina Dunajewskiego, rozpoczęła fundację zgromadzenia kapucynek św. Feliksa z Cantalice w Kętach. Po 20 latach bezskutecznych starań o ich pełne zatwierdzenie przez władze państwowe i kościelne w 1909 przyjęła decyzję o inkorporacji do zakonu franciszkanek Najświętszego Sakramentu ze Lwowa. Zgodę na inkorporację wydał m.in. krakowski kardynał Jan Puzyna oraz lwowski arcybiskup św. Józef Bilczewski. 8 lat przed śmiercią mniszka uległa ciężkiemu wypadkowi, po którym ponownie przyjęła pozycję prostej nowicjuszki w klasztorze. Zmarła 24 stycznia 1918 w Kętach.

Owocem diecezjalnego etapu procesu beatyfikacyjnego tej służebnicy Bożej, rozpoczętego 7 lutego 2006 roku i zakończonego 28 stycznia 2009 roku, jest ponad 4 tys. stron świadectw, opisujących życie i działalność zakonnicy. Zebrana dokumentacja trafiła do rzymskiej Kongregacji ds. Świętych.

Za: diecezja.bielsko.pl