Nie żyje s. Maksymilla Tyrała. Brała udział w powstaniu, zmarła w dzień niezwykłego święta

Siostry zakonne, księża, wierni oraz przedstawiciele najbliższej rodziny pożegnali 29 sierpnia w Kętach i Częstochowie zmarłą w wieku 98 lat s. Maksymillę Tyrałę CR- zmartwychwstankę, sanitariuszkę z powstania warszawskiego, która w założonym przez bł. Celinę Borzęckę zgromadzeniu przeżyła 78 lat.

Powszechnie lubiana zakonnica została pochowana na cmentarzu św. Rocha w Częstochowie, w grobowcu obok swej starszej rodzonej siostry, także zmartwychwstanki.

Wtorkowe uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się rano w Kętach, gdzie trumnę z ciałem zakonnicy wyprowadzono z klasztoru sióstr zmartwychwstanek. W miejscu, gdzie w 1891 r. bł. Matka Celina Borzęcka otworzyła pierwszy na ziemiach polskich dom zakonny zmartwychwstanek, zmarła 26 sierpnia br. s. Maksymilla spędziła ostatnie 30 lat swego życia.

W pobliskim kościele św. św. Małgorzaty i Katarzyny odprawiona została Msza św. żałobna. Przy trumnie modliły się siostry zmartwychstanki z kęckiej wspólnoty oraz mieszkańcy Kęt. Liturgii przewodniczył miejscowy proboszcz ks. Franciszek Knapik.

Przełożona klasztoru sióstr zmartwychwstanek w Kętach s. Katarzyna podkreśliła w rozmowie, że zmarła była wychowywana w duchu patriotyzmu i religijności. „Brała czynny udział w powstaniu warszawskim jako sanitariuszka.

Siostra miała szczególne nabożeństwo do Matki Bożej. Zmarła w uroczystość Matki Boskiej Częstochowskiej. Było to swoiste zwieńczenie jej pięknego życia, realizowanego zgodnie z planem Bożym” – podkreśliła, zaznaczając, że s. Maksymilla urodziła się 26 października 1919 roku w Starokrzepicach pod Częstochową, dokładnie 6 lat po śmierci założycielki zgromadzenia zmartwychwstanek, bł. Celiny Borzęckiej.

Zakrystianka, s. Barbara, która opiekowała się przez pewien czas chorą już s. Maksymillą, wspomina, że zmarła była bardzo rozmodloną osobą. „Gdy już nie mogła pracować fizycznie, podjęła pracę-modlitwę za zgromadzenie i każdą z sióstr. Było widać jak się modli za każdą z nas” – dodała.

Mszy św. w Częstochowie przewodniczył ks. prałat Franciszek Dylus, kuzyn śp. s. Maksymilli. W kazaniu kapelan kęckich zmartwychwstanek ks. Bronisław Zarański CR przypomniał, że wiara w swe powołanie doprowadziły żegnaną siostrę do tego, że 2 lutego 1939 roku złożyła pierwsze śluby zakonne.

Kaznodzieja podkreślił, że wiara pomagała siostrze posługiwać w różnych miejscach w Polsce i w Rzymie.

„Najbardziej znamienne jest to, że jako młoda zakonnica, nie wahała się w rok po złożeniu ślubów zakonnych brać udział w powstaniu warszawskim. Służyła wraz z innymi 11 siostrami w szpitalu zorganizowanym przez Armię Krajową” – dodał kapelan.

Śp. s. Maksymilla posługiwała m.in. w klasztorze sióstr zmartwychwstanek w Stryszawie-Siwówce, gdzie poznała m.in. kandydatów na ołtarze: tercjarkę Kunegundę Siwiec oraz kard. Stefana Wyszyńskiego. Prymas w latach 1960-1967 przyjeżdżał tam na letni wypoczynek.

W pogrzebie w Częstochowie udział wzięły m.in. liczne siostry zmartwychwstanki z przełożoną prowincjalną prowincji warszawskiej s. Aurelią Adamczyk CR. S. Maksymilla została pochowana na cmentarzu św. Rocha w Częstochowie, w grobowcu obok swej starszej rodzonej siostry, także zmartwychwstanki – s. Marceli, która zmarła w 1975 roku.

KAI/ml

Za: www.deon.pl