Br. Sebastian, syn Antoniego i Reginy Pieślak, urodził się 3 kwietnia 1960 roku w Białej Podlaskiej. Do Zakonu Braci Mniejszych – Franciszkanów – Prowincji Wniebowzięcia NMP [ Katowice] wstąpił w 1984 roku. Śluby wieczyste złożył 6 maja 1990 roku. Po nowicjacie pracował jako: kucharz, zakrystian, furtian, oraz wykonywał inne zadania zlecane mu przez przełożonych. Po nowicjacie pozostał na placówce w domu nowicjackim w Osiecznej [1985 – 1988], a następnie posługiwał w Helu [ 1988 – 1991], gdzie złożył też profesję wieczystą.
Kolejną stronicę swego życiorysu śp. Br. Sebastian zaczął zapisywać w 1991 roku, gdy został wpisany w poczet członków powołanej do życia w Polsce piątej prowincji zakonnej św. Franciszka z Asyżu [ Poznań]. W tej nowej rzeczywistości został skierowany na krótko do domu zakonnego w Woźnikach. W 1992 roku przeniesiony został do Wronek [ówczesna siedziby naszego WSD], gdzie posługiwał gorliwie jako kucharz [ 1992 – 1997]. Kolejne placówki śp. Br. Sebastiana to: Barczewo, Olsztyn, Gdańsk Nowy Port, gdzie służył, w każdej z nich po roku, jako furtian. Decyzją Kongresu kapitulnego roku 2000 został skierowany do domu zakonnego w Osiecznej również w charakterze furtiana. Stąd przeniesiony został do Jarocina a następnie na nowo powrócił do Barczewa. Kolejnymi jego placówkami były: Kadyny i Olsztyn. W tym ostatnim domu zakonnym, na mocy dekretu Biskupa fungował, także w parafii, jako szafarz nadzwyczajny Komunii Świętej [ 2004 – 2010]. Z Olsztyna przeniesiony został do Miłakowa [ 2010 – 2012], skąd decyzją Kongresu 2012 powrócił do wspólnoty jarocińskiej. W roku 2017 skierowano go do Gdańska Nowego Portu, a następnie decyzją przełożonych, po raz kolejny, powrócił do Jarocina. W roku 2024 udał się na placówkę do Józefowa, gdzie zakończyła się jego ziemska wędrówka. Zmarł 3 kwietnia 2026 roku, w Roku Jubileuszowym 800 lecia śmierci św. Franciszka z Asyżu, w Wielki Piątek i w dzień swoich 66 urodzin.
Schematyzm Prowincji św. Franciszka z 1999 roku, umieszcza – oprócz danych osobistych – zainteresowania współbraci. Przy imieniu Br. Sebastiana figuruje zapis: [ …] Interesuje się historią sanktuariów maryjnych, zbiera obrazki, plakietki i figurki Matki Bożej. Lubi czytać książki i artykuły o tematyce maryjnej. Ta pasja pozostała w nim do końca życia.
W gazetce parafialnej parafii św. Antoniego w Jarocinie z 20 listopada 2022 [ numer 12 / 158] ukazał się wywiad z Br. Sebastianem. Okolicznością tego wywiadu była październikowa wystawa [w naszym kościele w Jarocinie ] zbioru wizerunków Maryi zebranych przez niego. Kolekcja składała się z figur, obrazów, ikon i kilimów maryjnych. Kolekcja ta liczyła 140 figur i prawie 500 obrazów.
Na pytanie: Kim jest dla Brata Matka Boża? Br. Sebastian odpowiedział: „ Nie mam Matki rodzonej, ale mam Matkę w niebie. To w jej sanktuarium modliłem się rozeznając swoje powołanie przed wstąpieniem do Zakonu Braci Mniejszych. I to Maryi zawierzyłem się szczególnie po śmierci swojej mamy Reginy”.
Z kolei na pytanie: Która figura ze zbioru jest dla Brata najcenniejsza? Powiedział, że : „Największą wartość dla mnie ma nie figura lecz obraz. Chodzi o Matkę Bożą Kodeńską, Panią Jedności, który podarowała mi śp. Babcia Paulina. A pierwszą figurę jaką otrzymałem była Matka Boża z Lourdes. Na wystawie pokazuję też takie, które zostały wykonane z drzewa oliwnego w Ziemi Świętej czy lawy wulkanicznej na Sycylii.
Wspomniany wywiad kończy się refleksją prowadzącej go: Jeśli chcesz drogi czytelniku poznać wiele ciekawych historii, zobaczyć Matkę Boża Jagodną, czy Matkę Boża uśmiechniętą podejdź i zapytaj – brat na pewno z uśmiechem zabierze cię w świat swoich Matek.
Mówi św. Bernard z Clairvaux, wielki czciciel Matki Bożej: Nigdy nie słyszano, by Maryja opuściła tego kto się do Niej ucieka i ją o pomoc prosi. Maryjo – Matko Miłosierdzia – uproś więc łaskę nieba Bratu Sebastianowi.
Uroczystości pogrzebowe odbyły się 10 kwietnia br. w Jarocinie, gdzie większość swego życia zakonnego spędził Br. Sebastian. O godz. 11.00, w kościele parafialnym św. Antoniego, odprawiona została Eucharystia pogrzebowa , a następnie miał miejsce pochówek na cmentarzu komunalnym, w kwaterze zakonnej.
