Ojciec Marek Szymula SSCC zakonnik Zgromadzenia Najświętszych Serc Jezusa i proboszcz w Schiltbergu na Bawarii zmarł w środę, 27 maja, w wieku 66 lat. Urodził się 21 stycznia 1960 roku w Jeleniej Górze, a święcenia kapłańskie przyjął 24 maja 1986 roku. Biskup Bertram określił zmarłego, który od ponad trzech dekad posługiwał w diecezji augsburskiej, jako „duszpasterza z pasji”.
„Wiadomość o śmierci ojca Markusa Szymuli napełniła mnie w Rzymie bólem i smutkiem. Znam go od dziesięcioleci, jeszcze od czasu, gdy rozpoczął swoją posługę w diecezji augsburskiej” – podkreśla biskup w swoim wspomnieniu.
„Był duszpasterzem z pasji. Z wielką empatią towarzyszył powierzonym sobie ludziom zarówno w chwilach radości, jak i trudności, zawsze pozostając przy nich. Jego bliskość wobec ludzi przejawiała się także w tym, że aktywnie uczestniczył w grupie teatralnej i wcielał się w różne role. Niech Pan wynagrodzi jego wierną i wszechstronną posługę życiem wiecznym.”
Marek Szymula urodził się w Jeleniej Górze na Dolnym Śląsku. Po maturze w 1980 roku wstąpił do Zgromadzenia Najświętszych Serc Jezusa i Maryi. Po studiach filozoficzno-teologicznych we Wrocławiu przyjął święcenia kapłańskie w 1986 roku. Najpierw pracował jako wikariusz w Starej Łomnicy, zanim w 1988 roku został skierowany przez swoje zgromadzenie do Niemiec.
Pierwszym miejscem jego posługi w diecezji augsburskiej był Landsberg am Lech, gdzie przez trzy lata pracował jako wikariusz. To właśnie w tej diecezji miał spędzić większość swojego kapłańskiego życia.
Wiele lat posługi w diecezji augsburskiej
W 1991 roku o. Szymula został beneficjatem w Vöhringen w Szwabii. Pozostał tam jednak tylko dwa lata, po czym objął na rok funkcję administratora parafii Roßhaupten w Allgäu.
Następnie przez pięć lat pracował przy kościele Najświętszego Serca Jezusowego w Wiedniu.
W 1999 roku powrócił do diecezji augsburskiej i został proboszczem parafii Schiltberg wraz z sąsiednimi parafiami Aufhausen, Randelsried i Ruppertszell. Gmina Weilachtal w kraju Wittelsbachów stała się jego nową ojczyzną.
„Chcę pozostać w Schiltbergu aż do końca życia” – mówił kiedyś. I rzeczywiście, cztery powierzone mu parafie stały się jego najdłuższym i ostatnim miejscem posługi.
Przez niemal 27 lat jako proboszcz Schiltbergu dał się poznać nie tylko jako zaangażowany duszpasterz, ale także jako człowiek, który – jak każdy proboszcz – musiał realizować liczne projekty budowlane i remontowe.
Wszechstronnie uzdolniony kapłan znajdował jednak wytchnienie także w innych pasjach: jako miłośnik kwiatów, zbieracz grzybów, pielgrzym, a także twórca świątecznych iluminacji przy plebanii w Schiltbergu, które określano mianem „prawdziwych dzieł sztuki”.
Przede wszystkim jednak był szeroko znany jako zapalony aktor. Przez wiele lat występował na scenie teatru plenerowego w Schiltbergu. Wśród jego ról znalazły się między innymi postać śpiewającego narratora w „Robin Hoodzie” oraz Śmierci w przedstawieniu „Jedermann”. Już w czasach szkolnych prowadził także zespół muzyczny i wokalny.
Naznaczony chorobami
Wiosną 2023 roku o. Szymulę dotknęło ciężkie doświadczenie. Z powodu poważnej sepsy w obrębie szczęki przez trzy miesiące przebywał w szpitalu, a w pewnym momencie jego życie było poważnie zagrożone.
Po powrocie do zdrowia odbył wraz ze swoim współbratem i najlepszym przyjacielem, o. Wojtkiem Kotowskim z Wrocławia, długo wymarzoną podróż dookoła świata. Odwiedzili między innymi Kalifornię, Hawaje i Australię.
Dla proboszcza ze Schiltbergu, który przez ostatnie lata życia zmagał się ze skutkami choroby, podróż ta była dowodem, że można pokonać wszelkie trudności.
W 2024 roku o. Szymula świętował wraz z biskupem Bertramem 25-lecie posługi proboszczowskiej w Schiltbergu. Podczas uroczystości biskup nazwał go prawdziwym „sreberkiem” (Silberstück) dla parafii – człowiekiem, który przez ćwierć wieku nieustannie na nowo mówił „tak” powierzonym sobie ludziom.
Pozostał wierny temu powołaniu do końca. Mimo ciężkiej choroby bardzo zależało mu na uczestnictwie w tegorocznej uroczystości Pierwszej Komunii Świętej w Schiltbergu. Kilka dni później zmarł w szpitalu.
Uroczystości pogrzebowe
Pożegnanie zmarłego i modlitwa różańcowa odbyły się w poniedziałek, 1 czerwca o godz. 18.30 w Schiltbergu.
We wtorek, 2 czerwca o godz. 9.30, w kościele parafialnym św. Marii Magdaleny został odmówiony różaniec za zmarłego, a o godz. 10.00 została odprawiona Msza św. pogrzebowa. Następnie nastąpił pochówek w grobie kapłańskim na starym cmentarzu w Schiltbergu.
Niech Pan wynagrodzi mu jego wierną służbę. Prosimy o modlitwę za zmarłego.
