Przełożony pallotynów w Argentynie o papieżu Franciszku i pallotyńskiej rodzinie w Argentynie

Czy wybór kardynała Bergoglio na papieża było dużym zaskoczeniem dla pallotynów argentyńskich? Tak, to było duże zaskoczenie. Choć jeszcze przed konklawe pojawiały się opinie, że Bergoglio ma duże szanse i bardzo możliwe, że zostanie papieżem.

Powszechnie traktowano to jednak za mało prawdopodobne, ponieważ w historii Kościoła nie było jeszcze papieża z kontynentu amerykańskiego. Ja sam byłem bardzo zaskoczony i bardzo wzruszony. Bóg w osobie papieża Franciszka dał Kościołowi wielki dar. Dla nas pallotynów była to radość podwójna, ponieważ byliśmy blisko kard. Bergoglio. Gdy w 1992 r. został wyświęcony na biskupa, objął posługę sufragana w tej części diecezji, w której była położona nasza parafia św. Elżbiety z Thüringen.

Udzielał sakramentu bierzmowania. Jako ówczesny postulant pallotynów mogłem go przy tej okazji bliżej poznać.

Gdy był biskupem w Buenos Aires, kontakt stał się jeszcze bliższy, ponieważ pallotyńska parafia św. Patryka należała do jego archidiecezji. Z parafii tej pochodziło pięciu naszych współbraci, zamordowanych 4 lipca 1976 r. Kard. Bergoglio był pierwszym biskupem, który nazwa ich męczennikami. Było to podczas Eucharystii z okazji 25 rocznicy ich śmierci.

Czy istnieją różnice pomiędzy Kościołem w Europie a Kościołem w Argentynie, czy w Ameryce Łacińskiej?

Na pewno różnią się społeczeństwa, stąd także wspólnoty obydwu Kościołów. Nasze społeczeństwo posiada miej skomplikowaną strukturę. U nas ważne są wzajemne relacje, dzielenie swojego życia z drugim człowiekiem. Bardzo często Europejczycy, którzy nas odwiedzają podkreślają nasze duże zaangażowanie w troski i potrzeby innych.

Jaka jest pozycja Kościoła w społeczeństwie Argentyny?

Obecnie, podobnie jak w wielu innych miejscach, także Kościół argentyński przeżywa kryzys. Po dyktaturze wojskowej utworzyła się konserwatywna gałąź Kościoła, pielęgnująca ścisły kontakt z elitami rządzącymi, co doprowadziło utraty zaufania wobec Kościoła. Wielu odeszło ze wspólnoty.

Jednak mimo to Kościół nadal cieszy się uznaniem i odgrywa w społeczeństwie ważną rolę. Stało się tak dzięki zaangażowaniu ludzi Kościoła: biskupów, kapłanów, zakonników i osób świeckich w życie społeczeństwa. Ludzie znów zaczęli wracać na jego łono.

Gdy Kościół ogłasza zbiórkę na dzieła Caritas, odzew jest bardzo duży, nawet wśród niewierzących, ponieważ cenią oni przejrzyste zasady w gospodarowaniu zgromadzonymi środkami. I nawet, gdy grupy liberalne kwestionują teologię moralną Kościoła, to nauczanie Kościoła cieszy się dużym uznaniem. Obojętnie czy papież, czy kapłan: Argentyńczykom smakuje ich Mate (herbata)

Od kiedy pallotyni są obecni w Argentynie? Jak wielu mieszka dziś w tym kraju? Jakie pełnią zadania?

Pallotyni przybyli do Argentyny w 1885 r.. Wówczas to ks. Whitmee odwiedził rodziny irlandzkie żyjące w tym kraju. Przy okazji udał się na południe do Brazylii i do Urugwaju. W następnym roku do tych trzech krajów zostali posłani pierwsi pallotyni.

Początki Regi Argentyńskiej to rok 1925, gdy pierwsi niemieccy pallotyni przybyli do kraju, aby objąć opieką duszpasterską niemieckich emigrantów.

W Argentynie istnieją dwie jednostki pallotyńskie: irlandzka, licząca 12 współbraci. Pracują oni w siedmiu parafiach i czterech szkołach. I Regia Argentyńska z 19 współbraćmi, którzy pełnią posługę w sześciu parafiach, w tym w jednej w Boliwii. Nasza Regia posiada dwie szkoły.

Dyskusja na temat postawy prowincjała jezuitów, ks. Bergoglio, w czasie rządów dyktatury wojskowej każe nam wspomnieć o pięciu pallotyńskich  męczennikach. Czy pamięć o tych współbraciach jest nadal żywa?

Czas dyktatury wojskowej to mroczny rozdział historii Argentyny. Nic nie mogę powiedzieć na temat postawy ks. Bergoglio w tym czasie, ponieważ niewiele wiem.  Wiem jednak, z portali społecznościowych i świadectw osób, z którymi rozmawiałem, że wielu ludziom ks. Bergoglio uratował życie, wielu pomógł i wielu uchronił przed represjami.

Pamięć o pięciu kapłanach pallotynach: Alfredo Leaden, Alfredo Kelly, Pedro Dufau i dwóch seminarzystach, Salvadorze Barbeito i Emilio Barletti, jest nadal bardzo żywa. Każdego roku w dniu 4 czerwca w parafii św. Patryka, gdzie zostali zamordowani, odprawiana jest msza św. ku czci męczenników. Tak samo w innych naszych wspólnotach i szkołach. Również osoby nie należące do rodziny pallotyńskiej, interesują się tym braćmi i znają ich los.

To kard. Bergoglio w 2005 r. powołał do życia Komisję „Ne pereant probationes” (ochrony dowodów), aby zapobiec „zatarciu” dowodów męczeństwa pallotyńskich współbraci. W ten sposób zainspirował wspólnotę pallotyńską do wszczęcia procesu beatyfikacyjnego. Toczy się on wolno, ponieważ jego materia jest dość skomplikowana.

Dla wielu z nas jest jasne, że wszyscy zginęli dla Chrystusa. Nawet, jeśli prawnie trudno ustalić, kto zlecił zabójstwo, to my jednak jesteśmy pewni, że uczynił to ówczesny rząd. Wskazują na to dowody pozostawione przez morderców na miejscu zbrodni. Myślę, że Bóg wybrał papieża Franciszka, aby dokonał beatyfikacji tych ludzi. Któż może lepiej zrozumieć motywację naszych zamordowanych współbraci, jak nie papież, który był świadkiem tamtych dramatycznych wydarzeń. Można byłoby to porównać do aktów beatyfikacji męczenników czasu nazizmu, dokonanych przez papieża Jana Pawła II.

Ks. P. Ruben José Fuhr SAC od 2011 r. jest przełożonym Regi Argentyńskiej, Maria „Nostra Senora de Lujan“. Urodził się w 1971 w Darregueira, wzrastał w Santa Teresa, kolonii Niemców nadwołżańskich. W tamtejszej pallotyńsiej parafii poznał wspólnotę Apostolstwa Katolickiego ( I Komunię Św. przyjął z rąk ks. Johanesa Böhma).

Po skończeniu szkoły kupieckiej rozpoczął stadia na wydziale fizyki i chemii. Pragnienie zostania kapłanem skłoniło go do wstąpienia do nowicjatu pallotyńskiego. Po ukończeniu studiów teologicznych i otrzymaniu święceń kapłańskich pełnił posługę w parafiach pallotyńskich. Ukończył prawo kanoniczne i wykładał w Pallotyńskim Instytucie w Buenos Aires.

Tłum. Urszula Siniarska z Pallotis Werk, 5/2013

Za: InfoSAC 29/06/2013 [22]