25 lat ofiarnej pracy

W ostatnią niedzielę sierpnia br. michalicka parafia w Szydłowicach na Białorusi dziękowała Bogu za 25 ofiarnej pracy sióstr ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia na tutejszej ziemi.

Uroczystościom jubileuszowym przewodniczył ordynariusz diecezji grodzieńskiej bp Aleksander Kaszkiewicz.

Siostry przybyły do szydłowickiej parafii latem 1992 roku. Zamieszkały w domu Jadwigi i Anatolija Husarów i zaraz zabrały się do pracy – duchowej i fizycznej. Uczyły katechezy, przygotowywały do sakramentów, zorganizowały różne grupy modlitewno-formacyjne, m.in. żywą oazę młodzieżową i dziecięcą, odwiedzały chorych. Ale także nosiły zaprawę i cegły, gdy trwała budowa plebanii, prały, gotowały, sprzątały. Trudno dzisiaj wyobrazić sobie życie parafii bez obecności sióstr. Mówił o tym podczas homilii ks. Biskup, celebrując o 11.00 Mszę świętą.

Ks. proboszcz Marian Chamienia CSMA wspomniał na początku liturgii, że „ślady miłosierdzia w tutejszej parafii zostały odciśnięte znacznie wcześniej, ponieważ w 1919 roku przebywał tu przez krótki czas ks. Michał Sopoćko”.

Wzruszające słowa podziękowania siostrom, zwłaszcza s. Eligii, która pracuje w Szydłowicach od początku aż do dzisiaj, wypowiedziała w imieniu wszystkich parafian Irena Kudrycka. „Dziękujemy za uśmiech, otwartość , cierpliwość, życzliwość oraz za wszelkie dobro, jakiego dotychczas za Twoją przyczyną dostąpiliśmy. Nade wszystko dziękujemy jednak za Twoją pobożność, która ujmuje wszystkich parafian oraz za gorliwą modlitwę w intencji nas wszystkich. Bóg wezwał ciebie po imieniu. On przydzielił ci pracę, której nie przydzielił nikomu innemu. Kim więc jesteś? Dla Boga… zwyczajna. A dla nas zawsze niezwykła”.

Zgromadzenie sióstr Matki Bożej Miłosierdzia reprezentowały trzy siostry: radna generalna s. Miriam i s. Anna Maria z „Faustinum”, które specjalnie przybyły na świętowanie jubileuszu oraz pochodząca z Szydłowic s. Angelina, która akurat przebywała na urlopie.

Po Eucharystii na placu przed plebanią odbyły się występy artystyczne w wykonaniu grupy „Spadczyna” z Wołkowyska, a także miejscowej młodzieży.  

Za: www.michalici.pl