Chrystusowcy: Polonijny Dzień Żołnierza na Tasmanii

TChrUroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny zgromadziła w australijsko-polonijnym kościele św. Teresy na Moonah (Hobart) blisko 100 rodaków. Większość z nich przybyła na Tasmanię po II wojnie światowej – jako żołnierze Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, młodzi robotnicy z obozów wysiedleńców w Niemczech oraz dzieci, które przeszły tułaczkę syberyjska i afrykańską.

Do dziś nabożeństwo do Matki Bożej Zielnej jest głęboko zakorzenione w sercach tych najstarszych oraz nowego pokolenia Polonii mieszkającej w tej części Australii. Mimo, że jesteśmy w okresie zimy, to każdy przyniósł na mszę świętą bukiet kwiatów, ziół i gałązki pachnących cytryn, które przez cały rok znajdują się na drzewach. Wielkim przeżyciem było stanięcie przed wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej, która w tym kościele ma swoje miejsce już od 60 lat. Bowiem na prośbę naszych rodaków mieszkających na Tasmanii, abp Dr. Young w 1955 r. poświęcił kopię obrazu Pani Jasnogórskiej, wykonaną przez Aleksandra Szołomiaka z Launceston. Kościół na Moonah jest wiec swoistym sanktuarium maryjnym i domem polskojęzycznego duszpasterstwa na Tasmanii. Witając wszystkich na uroczystej Eucharystii ks. Wiesław Wójcik TChr przypomniał o roli Maryi w dziejach zbawienia. „Maryja Wniebowzięta, obok Syna Jezusa króluje nad aniołami i świętymi i nam wskazuje drogę do nieba, bo ziemia na której żyjemy jest tylko czasowym miejscem przebywania. Radujmy się dziś wraz z Maryją wniebowziętą i spoglądajmy w niebo” – mówił kaznodzieja.

W niedzielę 16 sierpnia na msze św. w języku polskim w Hobart przybyło jeszcze więcej najstarszych rodaków, kombatantów i potomków zmarłych już polskich żołnierzy z Monte Casino i spod Tobruka. Przyczyną był Dzień Żołnierza obchodzony corocznie przez Polaków na tej ziemi z wielkim pietyzmem i z wdzięcznością Bogu za dar życia, wiary i Ojczyzny. Wniesiony w procesji przez byłego żołnierza spod Monte Casino p . Władysława Krzysicę sztandar z wizerunkiem Pani Jasnogórskiej przywołał na pamięć bliskich sercu żołnierzy poległych na wielu frontach świata. A trzeba dodać, że prawie tysiąc żołnierzy ze wszystkich jednostek polskich sił zbrojnych przybyło w latach 1947-1948 na Tasmanię.

Odśpiewany hymn „Boże, coś Polskę” oraz Rota spotęgowały modlitwy wszystkich zgromadzonych w kościele. Celebrans ucałował sztandar Stowarzyszenia Polskich Kombatantów, który został 50 lat temu poświęcony w tej parafii przez abpa Younga. Ten wyjątkowy sztandar jest też symbolem i pamiątką milenijną całego społeczeństwa w Hobart. Rodacy tu mieszkający wyrażają również w sztandarze wdzięczność Kościołowi na Tasmanii za przychylne i życzliwe stanowisko do spraw polskich katolików. W homilii ks. Wiesław wskazywał na mądrość i troskę Boga, który udziela nam siebie, czyli mamy już udział w nieśmiertelności i wieczności. Chylimy dziś czoła przed bohaterami, którzy odznaczali się mądrością i miłością do Boga, Ojczyzny. A wskazując na św. Jana Pawła II, kaznodzieja przywołał jego słowa wypowiedziane na Monte Casino: „Żołnierz polski szedł drogami na frontach świata zapatrzony w Bożą Opatrzność i dziejową sprawiedliwość z wizerunkiem Matki Bożej w oczach (…) szedł i walczył jak poprzednie pokolenia za wolność naszą i waszą”.

ks. Wiesław Wójcik TChr

Za: www.chrystusowcy.pl