Franciszek: Improwizowane przemówienie do księży i zakonników w Quito

RVPosługa duszpasterska jest ze swej natury męcząca. Ale jeśli się na to zgodzimy, Pan Bóg obdarzy nas darem swojej radości – mówił Franciszek w improwizowanym przemówieniu do duchowieństwa, zakonników i seminarzystów w Quito. Na wstępie Ojciec Święty podzielił się swymi spostrzeżeniami z dwudniowej wizyty w Ekwadorze. Przyznał, że zdumiewa go wyjątkowa pobożność Ekwadorczyków i że nie mógł zrozumieć jej źródła. „Dopiero dziś rano na modlitwie – wyznał Papież – uświadomiłem sobie, że pochodzi ona z poświęcenia narodu Najświętszemu Sercu Jezusa, a kilka lat później Niepokalanemu Sercu Maryi. Całe to bogactwo, które w was jest, bogactwo duchowe, pobożność, jej głębia wynikają z faktu, że w bardzo trudnym momencie waszych dziejów mieliście odwagę poświęcić naród Sercu Chrystusa” – powiedział Franciszek zapewniając, że jest to jedno z najważniejszych wydarzeń w historii Ekwadoru.

Ojciec Święty dał też księżom i osobom konsekrowanym dwie rady. Po pierwsze, aby pamiętali, że darmo, bez żadnych zasług zostali przez Pana Boga wybrani, i darmo mają też służyć, oddając się tej służbie bez reszty, tak jak Maryja. W tym miejscu Franciszek polecił zgromadzonym lekturę encykliki Redemptoris Mater. „To prawda, że św. Jan Paweł II miał dość zawiły styl, był profesorem, ale był też człowiekiem Bożym. A zatem trzeba go czytać wiele razy, aby wycisnąć cały sok” – mówił Franciszek. Zaznaczył, że w duszpasterstwie służba na wzór Maryi, zgodnie z Jej słowami „Niech mi się stanie”, musi się wyrażać w zgodzie na zmęczenie, w cierpliwości, w pełnej gotowości i poświęceniu każdej chwili życia.

Druga braterska rada to, jak określił Franciszek, wystrzeganie się „duchowego Alzheimera”, czyli tracenia pamięci o tym, skąd pochodzimy. Przypomniał, że już św. Paweł zalecał Tymoteuszowi, aby nie zapominał o wierze swej mamy i babki. Ojciec Święty odniósł to między innymi do robienia duchowej kariery, do poszukiwania awansu, ale też do zapominania dialektu czy lokalnego języka, którym mówiło się w domu.

Franciszek zapewnił, że ten, kto trzyma się tych dwóch zasad: bezinteresowności i pamięci o własnych korzeniach, może też liczyć na radość i pogodę ducha. Obdarza nimi Pan Jezus, jeśli tylko Go o to poprosimy – mówił Papież ekwadorskim kapłanom, osobom konsekrowanym i seminarzystom w improwizowanym przemówieniu.

kb/ rv

Za: Radio Watykańskie