Jak zlikwidowany zakon jezuitów powracał do życia?

W Rzymie, na Uniwersytecie Gregoriańskim (Wydział Historii i Dóbr Kultury Kościoła), odbyła się 17 października prezentacja pracy zbiorowej pod redakcją o. Paula Oberholzera SJ zatytułowanej „Odrodzenie Towarzystwa Jezusowego”. Wśród zebranych w książce artykułów znalazły się także teksty o. Roberta Danieluka SJ i o. Marka Inglota SJ.

Na zdjęciu powyżej fragment obrazu Iwana Argunowa przedstawiającego Carycę Katarzynę, dzięki której zakon jezuitów przetrwał w Rosji mimo kasaty (wikipedia). Poniżej okładka książki i krótka relacja o. Henryka Droździela SJ – Rektora Papieskiego Instytutu Studiów Kościelnych w Rzymie.

Książka ukazała się w serii Studia Oecumenica Friburgensia nr. 88 i nosi tytuł: Die Wiederherstellung der Gesellschaft Jesu. Vorbereitung, Durchführung und Auswirkungen. Unter besonderer Berücksichtigung der Verhältnisse im Wallis – Odrodzenie Towarzystwa Jezusowego. Przygotowanie, przebieg wydarzeń i rezultaty. Ze szczególnym uwzględnieniem okoliczności Kantonu Wallis. Została wydana nakładem Aschendorff Verlag, Münster 2019.

W książce znalazł się obszerny artykuł o. Roberta Danieluka SJ, historyka i pracownika Archiwum
Rzymskiego Towarzystwa Jezusowego: Die Jesuiten in Brig im frühen 19. Jahrhundert im Licht des
Generalarchivs der Gesellschaft Jesu in Rom (s. 71-98) – Jezuici w Brig w początkach XIX w. w świetle generalnego archiwum Towarzystwa Jezusowego w Rzymie oraz o. Marka Inglota SJ, dziekana Wydziału Historii: Padri del Vallese e la Compagnia di Gesu nell’Impero Russo (s. 129-142) – Ojcowie z kantonu Wallis i Towarzystwo Jezusowe w imperium rosyjskim.

Zdaniem recenzentów jest to przełomowa praca. Zawarte treści wskazują nowe kierunki interpretacji historii Towarzystwa w okresie po kasacie i przed odrodzeniem, pozwalają znaleźć odpowiedź na pytania o tożsamość duchową i prawną Zakonu przed i po kasacie, wskazują na to co i w jaki sposób odrodzone Towarzystwo Jezusowe przejęło, z czego korzystało i jakie uwarunkowania towarzyszyły formowaniu się i rozwojowi zakonu około roku 1814.

Mimo iż praca jest obszerna, a może właśnie dlatego, pokazuje jak wiele zostało jeszcze do zbadania i odkrycia. Jak zwykle odpowiedź na jedno pytanie stawia historyka (i czytelnika) w obliczu kilku innych pytań, które rodzą się z usłyszanej odpowiedzi, ale tak działa motor napędowy badań nie tylko historycznych i historiograficznych.

o. Henryk Droździel SJ (Rzym)

Za: www.jezuici.pl