Kortona: hołd bratu Eliaszowi

12 i 13 lipca odbyło się w Kortonie, w centrum kongresowym św. Augustyna, międzynarodowe sympozjum „Eliasz z Kortony, pomiędzy rzeczywistością i mitem”.

Wydarzenie, zorganizowane przez diecezję Arezzo, Kortony i Sansepolcro, pod patronatem gminy Kortony i we współpracy fundacji włoskiego Centrum Studiów Wczesnego średniowiecza w Spoleto, międzyuniwersyteckiego Centrum Studiów Franciszkańskich i Międzynarodowego Towarzystwa Studiów Franciszkańskich oraz rodzin franciszkańskich z Kortony, zaofiarowało ważny moment refleksji i studium nad figurą brata Eliasza z Kortony. Liczne konferencje tych dwóch dni: Jacques Dalarun, Maria Pia Alberzoni, ks. Felice Accrocca razem z Paolo Capitani, Michele Pellegrini, Fulvio Cervini i Giulia Barone, zaproponowali studium figury pierwszego Ministra generalnego (1232-39), następcy Franciszka po jego śmierci i kanonizacji.

Brat Eliasz był osobowością dyskusyjną i wprowadzającą podziały z jednej strony, ale z drugiej strony także świadkiem Franciszka i oparciem dla samej Klary po jego śmierci. To prawdopodobnie sam Eliasz rozpowszechnił sławę Klary i jej towarzyszek z San Damiano w Boemii, docierając do serca Agnieszki, i to prawdopodobnie dzięki dwóm braciom tam wysłanym te dwie kobiety mogły wspierać się i udzielać sobie rad, aby wytrwać na tej samej drodze Madonny Ubóstwa, przywoływanej przez Franciszka i Klarę, która otrzymała, warto pamiętać, dokument Przywileju ubóstwa u Grzegorza IX. Szacunek Klary w stosunku do Eliasza, oraz współpraca i przyjaźń duchowa pomiędzy nimi dla rozpowszechniania charyzmatu wspólnoty z San Damiano są poświadczone także przez te słowa drugiego listu który Klara pisze do Agnieszki z Pragi, dokumentu datowanego pomiędzy 1234 i 1238: „odnośnie tego, abyś mogła pewniej iść drogą bożych nakazów, dostosuj się do rad czcigodnego Ojca Naszego brata Eliasza, Ministra generalnego, i przedłóż je radom kogokolwiek innego i uważaj je za cenniejsze dla ciebie od jakiegokolwiek daru” (ŹF 2877).

Eliasz był towarzyszem i świadkiem najpierw Franciszka a później Klary i Ministrem generalnym Zakonu od 1232 do 1239, odgrywając ważną rolę promocji w realizacji bazyliki św. Franciszka w Asyżu po śmierci Franciszka. Brat zakonny i polityk, był zmuszony stawić czoła sytuacjom politycznym szczególnie ważkim, do tego stopnia, że jego poparcie dla Federyka II kosztowało go ekskomunikę, która stała się publiczna i efektywna w 1240 r., oraz wydalenie z zakonu. Tylko w ostatnich latach pojedna się z papiestwem właśnie w Kortonie, mieście, które go przyjęło i od którego otrzymał skrawek ziemi na której mogło być zbudowane mieszkanie, zbuduje tam natomiast kościół poświęcony św. Franciszkowi, w którym przechowa niektóre relikwie przyjaciela, świętego asyskiego, kościół, który dzisiaj przechowuje także szczątki Eliasza.

Sympozjum w Kortonie było bez wątpienia spotkaniem, aby omówić na nowo figurę brata Eliasza, pogłębiając jej liczne wymiary: od jego więzi z Franciszkiem do wsparcia dla Klary i innych Sorores, od architektury do alchemii, od ekskomuniki do pojednania. Zostały zaproponowane liczne wnioski dla refleksji i studium. Pomiędzy nimi chcielibyśmy podkreślić ważność relacji braterskich pomiędzy fratres i z Franciszkiem; prostota związków ludzkich, która przechodziła pomiędzy konkretne relacje przyjaźni i duchowe, afektywne i modlitwy. Odzyskanie aspektu afektywnego relacji było jednym z wniosków zaproponowanych na zakończenie sympozjum, właśnie, ponieważ bracia „oddali się w ręce Franciszka, powierzyli jego rękom”, jak podkreślił Jacques Dalarun, aby zaznaczyć wagę konkretności relacji i zaufania, które było u bazy „ludzi wiary”. To samo zaufanie zostało ukazane ze strony Klary w noc Niedzieli Palmowej, gdy konsekrowała się Panu przed ołtarzem Porcjunkuli, powierzając się rekom Franciszka, który ściął jej włosy na kształt tonsury na znak konsekracji, pomimo że nie miał do tego prawa. Zaufała i powierzyła się Panu poprzez ręce swojego brata, Franciszka.

Związek pomiędzy Eliaszem i Kortoną jest niezwykle ciekawy. To ciekawe zdać sobie sprawę, że ekskomunikowany zakonnik został przyjęty w tym miasteczku, gdzie umrze w 1253 r. i gdzie pojedna się, oraz gdzie mógłby dla siebie zbudować dom, natomiast zbudował kościół, ten sam kościół, w którym kilka lat później, w 1272 Małgorzata, młoda i piękna kobieta pochodząca z Laviano, zostanie przyjęta.

Małgorzata przybywa do Kortony z małym synkiem, bez męża, także jej sytuacja była nieuporządkowana. Pomimo to będzie to miejsce, w którym Małgorzata rozpocznie drogę nawrócenia, pokuty i miłości, która doprowadzi ją do drogi świętości. Na dowód tego, jak logika ludzka jest daleka od tej boskiej, jak działanie Ducha przechodzi także poprzez drogi niestandardowe w oczach świata i jak jest zdolne przekształcić wszystko w łaskę. Niewidzialne dla oczu i serca człowieka jest cierpienie duszy i jej droga nawrócenia, ewidentne natomiast w oczach Boga, który odczuwa dla niego miłosierdzie.

Monica Cardarelli

Więcej na: www.franciszkanie.pl