Salezjanie – KG27: Słuchać, aby służyć. Pierwszy dzień Przełożonego Generalnego

Pierwszy dzień Przełożonego Generalnego, ks. Ángela Fernándeza Artime, był intensywny i być może także po trochu męczący, ale z pewnością – radosny, przeżyty w bliskości ojców kapitulnych i wszystkich innych, którzy przybyli, aby mu pogratulować, pozdrowić, podziękować, złożyć życzenia i zapewnić o modlitwie.

Wtorkowy dzień Kapituły, 25 marca, zakończył się bardzo późno, ponieważ, co już jest tradycją, po kolacji było świętowanie, w którym uczestniczyli, oprócz kapitulnych reprezentujących poszczególne regiony, także członkowie wspólnot międzynarodowych Salezjanów i Córek Maryi Wspomożycielki z Rzymu i Lacjum.

Wielokrotnie, zabierając głos, nowy Przełożony Generalny twierdził, że na mowę programową jeszcze jest czas, bo teraz trzeba dać przystęp sercu i uczuciom, aby wyrazić przede wszystkim zaufanie i wdzięczność.

“Dzisiaj, jak nigdy przedtem, zrozumiałem treść tych wielu fragmentów biblijnych, gdzie mowa o wezwanych, którzy odczuwają, że Pan żąda od nich czegoś, co przerasta ich siły. Ale na koniec do głosu dochodzi ta rzeczywistość wiary: wystaczy ci mojej łaski, wystarczy nam Jego łaski”.

Zaufaniu Bogu towarzyszy wdzięczność. Dziękuję bardzo wielu salezjanom, ponieważ, jak to wiele razy powtarzał ks. Chávez, “najcenniejszą rzeczą, jaką posiada Zgromadzenie, są jego salezjanie. I to jest najgłębsze przekonanie, drodzy współbracia, które chciałbym mieć przed sobą każdego dnia, nigdy o tym nie zapominając”.

I kontynuował: “Dziękuję każdemu współbratu z każdej części świata za jego życie i jego salezjańskie powołanie. W imieniu młodzieży i Księdza Bosko, który chciał nas dla niej, dziękuję wszystkim”.

Dzisiaj rano, 26 marca, Przełożony Generalny przewodniczył Eucharystii i wygłosił homilię, w której wyszedł od słów z Księgi Powtórzonego Prawa: A teraz, Izraelu, słuchaj (...), abyście żyli i doszli do posiadania ziemi, którą wam daje Pan, Bóg waszych ojców….

Czyniąc własnymi te słowa, Przełożony Generalny powiedział: „Czuję, że Pan mi mówi po raz kolejny:Teraz, synu mój, słuchaj… Żąda ode mnie, bym zajął postawę słuchania względem każdego z was, całej Rodziny Salezjańskiej, krzyku ludzi młodych. I żąda ode mnie, bym zajął tę postawę słuchania wraz z moimi braćmi, z wami i nigdy bez was. (…) Ksiądz Bosko był człowiekiem słuchania: umiał zinterpretować potrzeby chłopców najbardziej opuszczonych”.

To nie jest słuchanie dla słuchania, ale po to, aby służyć. „Słuchać i żyć, aby wejść w posiadanie ziemi, którą Bóg nam daje: ziemi świata młodzieży, w jej różnych aspektach, w nowym świecie cyfrowym oraz w starych i tradycyjnych przestrzeniach, gdzie się znajdujemy. Dojść do posiadania ziemi nie oznacza stać się panami, ale być sługami, którzy, jak Mojżesz na Synaju, zdejmują sandały, ponieważ życie naszych młodych jest święte, więcej, życie młodych jest właśnie owym gorejącym krzakiem, z którego przemawia do nas Pan w sercu i oczekuje na nasze spotkanie z Nim”.

ANS – Rzym

Za: www.infoans.org