Słowa Ojca Świętego w Sarajewie

Poniżej publikujemy wybrane przemówienia i homilię, które Papież Franciszek wygłosił podczas swojej pielgrzymki do Bośni i Hercegowiny:

Przemówienie powitalne Ojca Św. Franciszka w Sarajewie

Szanowni Członkowie Prezydium Bośni i Hercegowiny,

Szanowny Panie Premierze,

Czcigodni członkowie korpusu dyplomatycznego,

Drodzy bracia i siostry!

Bardzo dziękuję członkom Prezydium Bośni i Hercegowiny za uprzejme powitanie, a zwłaszcza za serdeczne słowa pozdrowienia, skierowane w imieniu wszystkich przez pana prezydenta Mladena Ivanicia. Cieszę się, że mogę przybyć do tego miasta, które tak bardzo ucierpiało z powodu krwawych konfliktów minionego wieku, a które na nowo stało się miejscem dialogu i pokojowego współistnienia.

Sarajewo oraz Bośnia i Hercegowina mają szczególne znaczenie dla Europy i dla całego świata. Od wieków obecne są na tych obszarach wspólnoty wyznające różne religie, należące do różnych grup etnicznych i kultur, z których każda ma wiele szczególnych cech i zazdrośnie strzeże swoich  specyficznych tradycji. Nie przeszkodziło to jednak, aby przez długi czas powstały przyjazne i serdeczne relacje wzajemne.

Także sama struktura architektoniczna Sarajewa nosi tego widoczne i znaczące ślady, ponieważ w jego tkance miejskiej wznoszą się w niewielkiej odległości od siebie synagogi, kościoły i meczety, do tego stopnia, że miasto nazywane jest „Jerozolimą Europy”. Jest ono rzeczywiście skrzyżowaniem kultur, narodów i religii, a rola taka wymaga budowania nieustannie nowych mostów oraz troski i odnawiania tych już istniejących, aby zapewnić sprawną, bezpieczną i cywilizowaną komunikację.

Potrzebujemy wzajemnej komunikacji, odkrywania bogactwa każdego, a także doceniania tego, co nas łączy oraz spoglądania na różnice jako na szansę wrastania w poszanowaniu dla wszystkich. Konieczny jest cierpliwy i ufny dialog, tak aby osoby, rodziny i wspólnoty mogły przekazywać  wartości swojej kultury i przyjmować dobro pochodzące z doświadczeń innych.

W ten sposób, także poważne rany niedalekiej przeszłości mogą się zabliźnić i będzie można z nadzieją spoglądać w przyszłość, konfrontując się z codziennymi problemami, którym musi stawiać czoła każda cywilizowana społeczność z myślą wolną od obaw i uraz.

Przybyłem jako pielgrzym pokoju i dialogu, 18 lat po historycznej wizycie świętego Jana Pawła II, która miała miejsce niecałe dwa lata po podpisaniu porozumienia pokojowego z Dayton. Cieszę się widząc dokonany postęp, za który trzeba podziękować Panu oraz wielu ludziom dobrej woli.  Ważne jest jednak, aby nie zadowalać się dotychczasowymi osiągnięciami, ale starać się podejmować dalsze kroki, aby umocnić zaufanie i stwarzać możliwości powiększenia wzajemnego zrozumienia i szacunku. Fundamentalne znaczenie dla ułatwienia tego procesu mają solidarność i współpraca wspólnoty międzynarodowej, a zwłaszcza Unii Europejskiej oraz wszystkich krajów i organizacji obecnych i działających na terytorium Bośni i Hercegowiny.

Bośnia i Hercegowina jest bowiem integralną częścią Europy. Jej osiągnięcia i jej dramaty wpisują się w pełni w historię sukcesów i dramatów Europy, a jednocześnie stanowią poważną przestrogę, by podjąć wszelkie wysiłki, żeby zainicjowane procesy pokojowe stawały się coraz bardziej solidne i nieodwracalne.

Na tej ziemi pokój i zgoda między Chorwatami, Serbami i Bośniakami, inicjatywy zmierzające do dalszego umocnienia przyjaznych i braterskich stosunków między muzułmanami, wyznawcami judaizmu i chrześcijanami mają znaczenie, które poważnie wykracza poza jej granice. Są one świadectwem dla całego świata, że współpraca pomiędzy różnymi grupami etnicznymi i religiami na rzecz dobra wspólnego jest możliwa, że pluralizm kultur i tradycji może istnieć i rodzić oryginalne i skuteczne rozwiązania problemów, że nawet najgłębsze rany można wyleczyć przez proces oczyszczający pamięć i dający nadzieję na przyszłość.

Aby skutecznie przeciwstawić się barbarzyństwu tych, którzy chcieliby uczynić z wszelkiej różnicy okazję i pretekst do coraz bardziej brutalnej przemocy, potrzebujemy wszyscy uznania podstawowych wartości naszego wspólnego człowieczeństwa. W ich imię możemy i musimy współpracować, budować i prowadzić dialog, przebaczać i rozwijać się, pozwalając, aby wszystkie różne głosy tworzyły raczej szlachetny i harmonijny śpiew niż fanatyczny krzyk nienawiści.

Powołaniem decydentów politycznych jest szlachetne zadanie bycia pierwszymi sługami swoich wspólnot, poprzez działania zapewniające przede wszystkim podstawowe prawa człowieka, wśród których wyróżnia się prawo do wolności religijnej. W ten sposób możliwe będzie budowanie z konkretnym zaangażowaniem bardziej pokojowego i sprawiedliwego społeczeństwa, przygotowując, z pomocą wszystkich jego obywateli, rozwiązanie wielu problemów codziennego życia narodu.

Aby tak się stało konieczna jest rzeczywista równość wszystkich obywateli wobec prawa i w jego realizacji, bez względu na ich przynależność etniczną, religijną i geograficzną: w ten sposób wszyscy bez różnicy będą się w pełni czuli uczestnikami życia publicznego i ciesząc się tymi samymi prawami będą mogli czynnie wnieść swój specyficzny wkład w dobro wspólne.

Szanowne Panie i Panowie,

Kościół katolicki, poprzez modlitwę i działania swoich wiernych oraz swoich instytucji, bierze udział w dziele odbudowy materialnej i moralnej Bośni i Hercegowiny, dzieląc jej radości i troski, pragnąc świadczyć z zaangażowaniem o swojej szczególnej bliskości wobec ubogich i potrzebujących, pobudzony by to czynić nauczaniem i przykładem swego Boskiego Mistrza, Jezusa.

Stolica Apostolska cieszy się z postępów poczynionych w minionych latach i zapewnia o swojej trosce, krzewiąc współpracę, dialog i solidarność, wiedząc, że pokój i wzajemne słuchanie siebie w społeczeństwie obywatelskim i uregulowanym są niezbędnymi warunkami rzeczywistego i zrównoważonego rozwoju. Pragnie ona gorąco, aby Bośnia i Hercegowina, po tym jak czarne chmury burzy w końcu się oddaliły, mogła przy udziale wszystkich dokonywać postępów na podjętej drodze, tak aby po mroźnej zimie rozkwitała wiosna.

Z tymi uczuciami, błagam Boga Najwyższego o pokój i dobrobyt dla Sarajewa oraz całej Bośni i Hercegowiny.

Przemówienie Ojca Św. Franciszka wygłoszone w Sarajewie podczas spotkania ekumenicznego

Wasza Eminencjo,
Dostojni zwierzchnicy religijni,
Drodzy przyjaciele,

Cieszę się z udziału w tym spotkaniu, na którym zgromadzeni są przedstawiciele wyznań religijnych obecnych w Bośni i Hercegowinie. Kieruję serdeczne pozdrowienia do każdego z was i do waszych wspólnot oraz dziękuję szczególnie za przedstawione uprzejme słowa i refleksje.

Dzisiejsze spotkanie jest znakiem wspólnego pragnienia braterstwa i pokoju. Świadczy ono o tej przyjaźni, jaką budujecie od lat i którą już żyjecie w codziennym współistnieniu i współpracy. Już sama tutaj obecność jest „orędziem” tego dialogu, i jaki się wszyscy staramy i dla którego pracujemy.

Chciałbym zwłaszcza przypomnieć, jako owoc owego pragnienia spotkania i pojednania, ustanowienie w 1997 roku lokalnej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego, która gromadzi muzułmanów, chrześcijan i wyznawców judaizmu. Cieszę się z pracy wypełnianej przez Radę, która krzewi różne działania dialogu, koordynuje wspólne inicjatywy a także występuje wspólnie wobec władz państwowych. Wasza praca jest bardzo cenna w tym regionie, a szczególnie w Sarajewie, będącym skrzyżowaniem ludów i kultur, gdzie różnorodność, stanowiąc z jednej strony wielkie bogactwo, które pozwoliło na rozwój społeczny, kulturalny i duchowy tego regionu, z drugiej strony stało się motywem bolesnych rozdarć i krwawych wojen.

To nie przypadek, że zrodzenie się Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego oraz innych cennych inicjatyw międzyreligijnych i ekumenicznych nastąpiło pod koniec wojny, jako odpowiedź na potrzebę pojednania i w obliczu konieczności odbudowania społeczeństwa rozdartego konfliktem. Dialog międzyreligijny stanowi bowiem, tutaj, podobnie jak i na całym świecie konieczny warunek pokoju i dlatego jest obowiązkiem wszystkich ludzi wierzących (por. adhort apost. Evangelii gaudium, 250).

Dialog międzyreligijny, zanim stanie się dyskusją na temat głównych problemów wiary, jest „rozmową o ludzkim życiu” (tamże). Dzielona jest w nim codzienna egzystencja, w swojej konkretności, z radościami i smutkami, trudami i nadziejami. Podejmowane są wspólne odpowiedzialności, planuje się lepszą przyszłość dla wszystkich. Uczymy się żyć razem, poznawać i akceptować siebie we właściwej nam różnorodności, swobodnie, ze względu na to, czym jesteśmy. W dialogu rozpoznajemy i rozwijamy wspólnotę duchową, która jednoczy i pomaga krzewić wartości moralne, sprawiedliwość, wolność i pokój. Dialog jest szkołą człowieczeństwa i czynnikiem jedności, pomagającym budować społeczeństwo oparte na tolerancji i wzajemnym szacunku.

Z tego powodu dialog międzyreligijny nie może ograniczać się tylko do niewielu, tylko zwierzchników wspólnot religijnych, ale powinien jak najbardziej się poszerzać na wszystkich wierzących, włączając różne warstwy społeczeństwa obywatelskiego. Na szczególną uwagę pod tym względem zasługują ludzie młodzi, powołani do budowania przyszłości swej ojczyzny. Jednak warto zawsze pamiętać, że dla autentyczności i skuteczności dialogu konieczne jest uformowanie tożsamości: bez niej dialog jest bezużyteczny lub szkodliwy. Mówię to myśląc o młodych, ale dotyczy to wszystkich.

Szczerze doceniam wasze dotychczasowe osiągnięcia i popieram was w tym waszym zaangażowaniu na rzecz pokoju, którego wy, jako przywódcy religijni jesteście głównymi opiekunami tutaj, w Bośni i Hercegowinie. Zapewniam was, że Kościół katolicki będzie nadal udzielał pełnego wsparcia i zapewni swoją pełną dyspozycyjność.

Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że jest jeszcze wiele do zrobienia. Nie dajmy się jednak zniechęcać trudnościami i nadal wytrwale podążajmy drogę przebaczenia i pojednania. Słusznie zachowując pamięć o przeszłości, także, aby wyciągnąć wnioski z historii, unikajmy żalów i wzajemnych oskarżeń, ale pozwólmy oczyścić się Bogu, który daje nam teraźniejszość i przyszłość: On jest naszą przyszłością, On jest ostatecznym źródłem pokoju.

To miasto, które w niedawnej przeszłości stało się niestety symbolem wojny i wynikających z niej zniszczeń, dzisiaj ze swoją różnorodnością narodów, kultur i religii może stać się ponownie znakiem jedności, miejscem, gdzie różnorodność nie jest zagrożeniem, ale bogactwem i szansą na wspólny rozwój. W świecie niestety nadal rozdzieranym konfliktami ten kraj może stać się przesłaniem: zaświadczyć, że możliwe jest życie jeden obok drugiego, w różnorodności, ale we wspólnym człowieczeństwie, budując razem przyszłość pokoju i braterstwa.

Jestem wdzięczny wam wszystkim za waszą obecność i za modlitwy, jakie zechcecie ofiarować w intencji mojej posługi. Z mojej strony zapewniam was, że będę się modlił również za was. Niech Pan nas wszystkich błogosławi.

MODLITWA

Wszechmogący, wieczny Boże,
Dobry i miłosierny Ojcze;
Stworzycielu nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych;
Boże Abrahama, Boże Izaaka, Boże Jakuba,
Królu i Panie przeszłości, teraźniejszości i przyszłości;
Jedyny Sędzio wszystkich ludzi,
który wynagradzasz Twoich wiernych wieczną chwałą!
My, potomkowie Abrahama ze względu na wiarę w Ciebie, jedynego Boga,
Żydzi, chrześcijanie i muzułmanie,
pokornie stajemy przed Tobą
i ufnie Ciebie prosimy
za ten kraj, Bośnię i Hercegowinę,
aby mogli w nim mieszkać w pokoju i zgodzie
mężczyźni i kobiety wierzący różnych religii, narodów i kultur.
Prosimy Cię, Ojcze, aby tak się stało
w każdym kraju świata!
W każdym z nas umocnij wiarę i nadzieję,
wzajemny szacunek i szczerą miłość
dla wszystkich naszych braci i sióstr.
Spraw abyśmy mężnie angażowali się
w budowanie sprawiedliwości społecznej,
w stawanie się ludźmi dobrej woli,
pełnymi wzajemnego zrozumienia i przebaczenia,
cierpliwymi budowniczymi dialogu i pokoju.
Niech wszystkie nasze myśli, słowa i czyny
będą zgodne z Twoją świętą wolą.
Niech wszystko Tobie oddaje cześć i chwałę, służąc naszemu zbawieniu.
Cześć i chwała Tobie, nasz Boże!
Amen.

 

Homilia Ojca Świętego Franciszka wygłoszona na Stadionie Olimpijskim Koševo w Sarajewie

Drodzy bracia i siostry,

W usłyszanych przez nas czytaniach biblijnych kilkakrotnie zabrzmiało słowo „pokój”. Jest to jak najbardziej słowo prorocze! Pokój jest marzeniem Boga, jest planem Boga dla ludzkości, dla historii, wraz z całym stworzeniem. Jest to projekt, który zawsze napotyka sprzeciw człowieka a także sprzeciw ze strony złego. Także w naszych czasach pragnienie pokoju i trud, aby go budować konfrontują się z faktem, że na świecie ma miejsce wiele konfliktów zbrojnych. Jest to rodzaj  trzeciej wojny światowej, prowadzonej „w kawałkach” i w efekcie, jaki stworzyły media odczuwana jest atmosfera wojny.

Istnieją ludzie, którzy chcą celowo tworzyć ten klimat i podsycać tę atmosferę, zwłaszcza ci, którzy dążą do konfliktu różnych kultur i cywilizacji, a także ci, którzy spekulują na wojnie, by sprzedawać broń. Ale wojna pociąga za sobą to, że dzieci, kobiety i osoby starsze muszą szukać schronienia w obozach dla uchodźców; oznacza przymusowe wysiedlenia; oznacza zniszczenie domów, dróg i fabryk; oznacza przede wszystkim wiele złamanych istnień. Dobrze to znacie, bo sami tego tutaj doświadczyliście: ileż cierpienia, ile zniszczenia, ile bólu! Dzisiaj, drodzy bracia i siostry, ponownie wznosi się z tego miasta wołanie ludu Bożego i wszystkich ludzi dobrej woli: nigdy więcej wojny!

W tym klimacie wojny jak promień słońca przenikający chmury rozbrzmiewa słowo Jezusa z Ewangelii: „Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój” (Mt 5,9). Jest to wezwanie zawsze aktualne, adresowane do każdego pokolenia. Jezus nie mówi: „Błogosławieni  głosiciele pokoju”: wszyscy potrafią go głosić, nawet w sposób obłudny czy wręcz kłamliwy. Nie, powiada  Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój”, to znaczy ci, którzy go czynią. Wprowadzanie pokoju jest pracą wymagającą osobistego wysiłku: wymaga pasji, cierpliwości, doświadczenia,  wytrwałości. Błogosławieni są ci, którzy sieją pokój poprzez swoje codzienne działania, swoje postawy i gesty służby, braterstwa, dialogu, miłosierdzia … Tak, „oni będą nazwani synami Bożymi”, ponieważ Bóg sieje pokój, zawsze, wszędzie; w pełni czasu posłał na świat swojego Syna, abyśmy mieli pokój! Czynienie pokoju jest pracą, którą trzeba prowadzić każdego dnia, krok po kroku, nigdy nie ulegając zmęczeniu.

A jak się czyni, jak się buduje pokój? Przypomniał nam o tym w sposób fundamentalny prorok Izajasz: „Dziełem sprawiedliwości będzie pokój, (32:17). „Opus iustitiae pax” według wersji Wulgaty, która stała się słynnym mottem, podjętym także proroczo przez papieża Piusa XII. Pokój jest dziełem sprawiedliwości. Także i w tym przypadku: nie sprawiedliwości głoszonej z emfazą, teoretycznie, planowanej … ale sprawiedliwości praktykowanej, przeżytej. A Ewangelia uczy nas, że wypełnieniem sprawiedliwości jest miłość: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego” (Mt 22,39; Rz 13,9). Kiedy, dzięki Bożej łasce wypełniamy to przykazanie, jakże bardzo wszystko się zmienia! Ponieważ my się zmieniamy! Ta osoba, naród, których postrzegałem jako wroga, ma w istocie moją twarz, serce, duszę. Mamy tego samego Ojca w niebie. Tak więc prawdziwą sprawiedliwością jest czynienie tej osobie, temu narodowi to, co chciałbym, aby mnie czyniono, mojemu narodowi (por. Mt 7,12).

Święty Paweł w drugim czytaniu wskazał nam postawy niezbędne do czynienia pokoju: „obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem, jeśliby miał ktoś zarzut przeciw drugiemu: jak Pan wybaczył wam, tak i wy!”(Kol 3,12-13).

Oto postawy potrzebne, aby czynić pokój w życiu codziennym, wszędzie tam, gdzie żyjemy. Nie łudźmy się jednak, że zależy tylko od nas! Popadlibyśmy bowiem w iluzoryczny moralizm. Pokój jest darem Boga, nie w sensie magicznym, ale dlatego, że On wraz ze Swoim Duchem może wypisać te postawy w naszych sercach i w naszym ciele, czyniąc nas prawdziwymi narzędziami Jego pokoju. A Apostoł zmierzając ku głębi powiada, że pokój jest darem Boga, ponieważ jest owocem Jego pojednania z nami. Człowiek może czynić pokój tylko wtedy, kiedy pozwala się pojednać z Bogiem.

Drodzy bracia i siostry, dziś wspólnie prośmy Pana, za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny o łaskę posiadania serca prostego, o łaskę cierpliwości, łaskę zmagania się i działania na rzecz sprawiedliwości, by być miłosiernym, działać na rzecz pokoju, by siać pokój, a nie wojnę i niezgodę. To jest droga, która czyni nas szczęśliwymi, która czyni nas błogosławionymi.

 

Słowa Ojca Świętego Franciszka skierowane do młodzieży w Sarajewie

Droga młodzieży,

Bardzo pragnąłem tego spotkania z wami, młodzi z Bośni i Hercegowiny oraz krajów sąsiednich. Do każdego kieruję serdeczne powitanie. Przybywając tutaj do tego „Centrum” pod wezwaniem świętego Jana Pawła II, nie mogę zapomnieć, co uczynił on dla ludzi młodych, spotykając się z nimi, dodając im otuchy na całym świecie. Jego wstawiennictwu zawierzam każdego z was, a także wszelkie inicjatywy, jakie podjął Kościół katolicki w waszej ojczyźnie, aby zaświadczyć o swej bliskości i zaufaniu do młodych. Wszyscy pielgrzymujemy razem!

Znam wątpliwości i nadzieje, jakie nosicie w sercu. Przypomnieli o nich biskup Marko Semren oraz wasi przedstawiciele, Darko i Nadežda. Podzielam zwłaszcza życzenie, aby nowym pokoleniom zapewniono realne szanse na przyzwoitą przyszłość w kraju, unikając w ten sposób smutnego zjawiska emigracji. W tej dziedzinie instytucje są powołane do wprowadzania odpowiednich i odważnych strategii, aby wspierać młodych w realizacji ich słusznych aspiracji w dziedzinie edukacyjno-kulturowej, zawodowej i ekonomicznej. W ten sposób będą oni mogli rzeczywiście wnieść swój wkład w budowę i rozwój kraju. Kościół, ze swej strony, może wnieść swój wkład poprzez odpowiednie projekty duszpasterskie, skoncentrowane na kształtowaniu sumienia obywatelskiego i moralnego młodzieży, pomagając jej w ten sposób w czynnym udziale w życiu społecznym. To zaangażowanie Kościoła ma już miejsce, zwłaszcza poprzez cenne dzieło szkół katolickich, słusznie otwartych nie tylko na uczniów katolickich, ale także z innych wyznań chrześcijańskich i innych religii. Jednak Kościół powinien czuć się wezwany do coraz większej śmiałości, wychodząc od Ewangelii i będąc pobudzanym przez Ducha Świętego, który przemienia osoby, społeczeństwa i sam Kościół.

Również do was ludzi młodych, podejmujących wyzwania naszych czasów należy kluczowe zadanie, jakimi są z pewnością wyzwania materialne, ale jeszcze wcześniej dotyczące wizji człowieka. Bowiem wraz z problemami ekonomicznymi, z trudnościami w znalezieniu pracy i wynikającej stąd niepewnej przyszłości, dostrzegamy kryzys wartości moralnych i utratę sensu życia. W obliczu tej krytycznej sytuacji, ktoś mógłby ulec pokusie ucieczki, rozrywki, zamykając się w egoistycznej postawie izolacji, uciekając w alkohol, narkotyki, w ideologie głoszące nienawiść i przemoc. Są to sprawy, które dobrze znam, ponieważ są niestety także obecne w Buenos Aires, skąd pochodzę. Dlatego zachęcam was, byście nie dali się powalić trudnościami, ale nieustraszenie ukazywali siłę wypływającą z tego, że jesteście osobami i chrześcijanami, z tego, że jesteście ziarnem społeczeństwa bardziej sprawiedliwego, braterskiego, przyjaznego i pokojowego. Wy, młodzi będąc z Chrystusem jesteście siłą. Jeśli pozwolicie, aby On was kształtował, jeśli otworzycie się na dialog z Nim na modlitwie, czytając i rozważając Ewangelię, to staniecie się prorokami i świadkami nadziei!

Jesteście powołani do następującej misji: by ocalić nadzieję, do której pobudza was to, że jesteście ludźmi otwartymi na życie; posiadaną przez was nadzieję, że przezwyciężycie obecną sytuację, by przygotować na przyszłość klimat społeczny i ludzki bardziej godny niż obecnie; nadzieję życia w świecie bardziej braterskim, bardziej sprawiedliwym i pokojowym, bardziej szczerym, bardziej na miarę człowieka. Życzę wam, abyście byli coraz bardziej świadomi, że jesteście dziećmi tej ziemi, która was zrodziła i która was prosi, byście ją miłowali i wspomagali w odbudowie, w rozwoju duchowym i społecznym, także dzięki niezbędnemu wkładowi waszych idei i waszej pracy. Aby przezwyciężyć wszelkie ślady pesymizmu trzeba odwagi, żeby poświęcić się z radością i oddaniem budowaniu gościnnego społeczeństwa, szanującego wszelkie różnorodności, zorientowanego na cywilizację miłości.

Wiara chrześcijańska uczy nas, że jesteśmy powołani do przeznaczenia wiecznego, do bycia dziećmi Bożymi i braćmi w Chrystusie (por. 1 J 3,1), do bycia twórcami braterstwa ze względu na miłość Chrystusa. Cieszę się z zaangażowania w dialog ekumeniczny i międzyreligijny, jaki podejmujecie wy, młodzi katolicy i prawosławni, z udziałem również młodzieży muzułmańskiej. W tej ważnej działalności znaczącą rolę odgrywa to „Centrum Młodzieżowe św. Jana Pawła II”, podejmując inicjatywy wzajemnego poznania i solidarności, aby sprzyjać pokojowemu współistnieniu różnych grup etnicznych i religijnych. Zachęcam was do ufnego kontynuowania tego dzieła, angażując się we wspólne projekty, dając pierwszeństwo tym, które prowadzą do konkretnych gestów bliskości i pomocy najuboższym i najbardziej potrzebującym.

Drodzy młodzi, wasza świąteczna obecność, wasze pragnienie prawdy i wzniosłe ideały są znakami nadziei! Młodość nie jest czasem bierności, ale śmiałym wysiłkiem, aby osiągnąć ważne cele, nawet jeśli to kosztuje; nie jest zamykaniem oczu na trudności, ale odrzuceniem kompromisów i przeciętności; nie jest rozrywką lub ucieczką, ale zaangażowaniem solidarności ze wszystkimi, zwłaszcza najsłabszymi. Kościół liczy i chce na was liczyć, będących wielkodusznymi i zdolnymi do najlepszych porywów oraz najszlachetniejszych ofiar. Dlatego wasi duszpasterze, a ja wraz z nimi, prosimy byście się nie izolowali, ale zawsze byli zjednoczeni między sobą, aby cieszyć się pięknem braterstwa i być bardziej skutecznymi w działaniu.

Niech z tego, jak się miłujecie i angażujecie, wszyscy mogą poznać, że jesteście chrześcijanami: młodymi chrześcijanami Bośni i Hercegowiny! Nieustraszonymi, nie uciekającymi od rzeczywistości, otwartymi na Chrystusa i na braci. Jesteście żywą częścią wielkiego ludu jakim jest Kościół: ludu powszechnego, w którym wszystkie narody i kultury mogą otrzymać błogosławieństwo Boga i znaleźć drogę pokoju. W tym ludzie każdy z was jest wezwany do naśladowania Chrystusa i dawania swojego życia dla Boga i bliźniego, na drodze, którą wskaże wam Pan, a wręcz, którą wam wskazuje! Już dziś, teraz, Pan was wzywa: czy chcecie Jemu odpowiedzieć? Nie lękajcie się. Nie jesteśmy sami! Jesteśmy zawsze z Ojcem Niebieskim, z Jezusem naszym Bratem i Panem, w Duchu Świętym; i mamy Kościół oraz Maryję za matkę. Niech Matka Boża was chroni i daje wam zawsze radość i męstwo, by dawać świadectwo Ewangelii.

Błogosławię was wszystkich i proszę, proszę módlcie się za mnie.


Tłumaczenie: Radio Watykańskie