Warszawa: niemal 800 lat ze św. Antonim

W czwartek 13 czerwca białe lilie św. Antoniego wypełniły zapachem warszawski kościół O. Reformatów p.w. Matki Boskiej Anielskiej na Mokotowie.

Towarzyszą one każdego roku odpustowym nabożeństwom antoniańskim w wielu kościołach franciszkańskich. W każdy wtorek w kościołach franciszkańskich rozdawany jest także poświęcony „chleb św. Antoniego”. Zbierana jest przy tym jałmużna na ubogich.

Chleb i lilie są symbolem tego świętego. Figury św. Antoniego przedstawiają go z Dzieciątkiem Jezus na ręku, z Pismem Świętym, oraz z lilią w ręce lub w tle obrazu, czasami także z chlebem w ręce. W wielu kościołach widzimy skarbony pod figurą św. Antoniego z napisem „ofiara na chleb św. Antoniego” lub „ofiary na jałmużnę dla ubogich”. Św. Antoni obszernie komentował w swoich kazaniach nakaz ewangeliczny „bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasza niebieski jest miłosierny” (Łk.6,36). Wyjaśniał też, że jałmużna równa się miłosierdzie, a dobra nadmierne należą się ubogim, a nie posiadaczom.

Uroczystej wieczornej sumie odpustowej we franciszkańskim kościele na Mokotowie przewodniczył i homilię wygłosił O. Konstanty Ciaranek OFM, proboszcz parafii i gwardian klasztoru św. Franciszka w Brzezinach k. Łodzi. W koncelebrze uczestniczyli: o. Ambroży Janusz Nowak OFM, gwardian klasztoru i proboszcz parafii Matki Boskiej Anielskiej oraz miejscowi ojcowie franciszkanie.

W homilii kaznodzieja objaśnił, na czym polega fenomen św. Antoniego, dlaczego jest on czczony od prawie 800 lat, chociaż żył tylko 36 lat? Dlaczego nieprzebrane tłumy biegły, żeby go słuchać? Otóż św. Antoni całą mądrość czerpał z Pisma Świętego – żył Chrystusem i Ewangelią, mówił o. Konstanty Ciaranek. Zwrócił też uwagę na lilie – symbol czystości i niewinności. Na koniec zadał retoryczne pytanie: po co czcić świętych, jeżeli nie chcemy ich naśladować?

Po mszy świętej nastąpiło poświęcenie lilii i chleba oraz uczczenie relikwii św. Antoniego. Przed mszą świętą o 17 miało miejsce błogosławieństwo dzieci, o 17.30 odmówiono różaniec oraz litanię do Serca Pana Jezusa. Następnie miała miejsce procesja eucharystyczna.

Święty Antoni to także patron od znalezienia zagubionych rzeczy. Zwyczaj zwracania się do tego świętego o pomoc o odnalezienie zagubionych rzeczy sięga XIX w. Wydarzenie miało miejsce we Francji, w Tuluzie w r. 1890. Młodej pracownicy Ludwice Bouffier zepsuł się zamek do sekretarzyka.

Ponieważ miała wielkie nabożeństwo do Antoniego z Padwy, modliła się do niego o pomoc. Obiecała mu przy tym, że złoży ofiarę na ubogich, jeśli tylko pomoże jej w kłopocie. Zamek naprawił się bez wołania ślusarza. Ludwika przy tej okazji odkryła nowy sekret: jeśli szukasz jakiejś rzeczy, lub masz inny kłopot proś św. Antoniego – on chętnie pomaga w każdym kłopocie tym, którzy sami podejmują się dopomagać najuboższym.

Anna Dziemska

Fot. Anna Dziemska

Źródła: własne, o. Cecyliana Niezgoda OFM Conv. „Św. Antoni Padewski”

Za: www.franciszkanie.pl.