Oświęcim: pożegnanie ze świętym!

Przez całą noc z 16 na 17 sierpnia przy relikwiach św. Jana Bosko w oświęcimskim sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych gromadzili się uczestnicy Spełnionego Snu. Mimo zmęczenia wynikającego z intensywnego przeżywania młodzieżowego święta, ani przez moment nie brakowało chętnych do czuwania i modlitwy. Także ostatni dzień spotkania obfitował w liczne atrakcje: ciekawe konferencje, jarmark ukazujący różnorodność i bogactwo inicjatyw oraz grup składających się na Salezjański Ruch Młodzieżowy – MGS. Najważniejsza jednak była Eucharystia, połączona ze ślubami wieczystymi sześciu Salezjanów, po której ulicami Oświęcimia przeszedłpożegnalny korowód wieńczący polską peregrynację relikwii Apostoła Młodzieży. Ksiądz Bosko wyjechał do Rosji… Mimo to – nadal jest z nami!

W sobotni poranek na placu św. Jacka pojawiły się stragany oraz przedstawicieleróżnych wspólnot salezjańskich. Jarmark stanowił okazję do wsparciamisji poprzez zakup etnicznych rękodzieł, wymiany modlitwy za różaniec, zapisanie się do kolarskiego Bosco Teamu, czy zapoznanie się z publikacjami MGS-u. W tym samym czasie trwały konferencje, podczas których prelegenci poruszali różne ważne dla młodzieży tematy.Dorota i Rafał Szczukoccydzielili się refleksjami na temat granic intymności.Ks. Przemek „Kawa” Kawecki opisywał pułapki medialne.Ks. Tomek „Kiju” Kijowski zauważył potrzebę poszukiwania piękna i miejsc do refleksji.O kierownictwie duchowym mówiła s. Lidia Strzelczyk. Katarzyna i Adam Cedro mówili o współczesnej rodzinie, a ks. Piotr „Loro” Lorek uwypuklił wagę doświadczenia wspólnoty.

„Gwoździem programu” była uroczysta Msza Święta celebrowana przez ks. Marka Chrzana, radcę generalnego Regionu Europa-Północ. Był to także czas modlitwy za młodych Salezjanów z inspektorii krakowskiej i wrocławskiej, którzy złożyli śluby wieczyste tuż przed relikwiarzem ich Świętego Założyciela. Ks. radca nadmienił w kazaniu, że dzieło zainicjowane 150 lat temu nadal owocuje. Podkreślił też, że różne powołania wynikają z odmiennych darów i zapewnił, że można być szczęśliwym w całkowitym oddaniu Bogu. Niejakim potwierdzeniem jego słów była oparta na zaufaniu i szczerym pragnieniu podążania za Chrystusem radość wieczystych profesów.

Po liturgii nastąpiło odprowadzenie relikwii Księdza Bosko do granic miasta. Barwnemu korowodowi towarzyszyły radosne wiwaty, śpiewy, oklaski, akompaniament orkiestry dęteji… huk armatnich salw. Na wielu twarzach można było dostrzec smutek z powodu zakończenia peregrynacji, ale wśród licznie zgromadzonych wiernych dominowały radosny nastrój i wdzięczność za otrzymane łaski. Wiele osób wyraziło przekonanie, że duch Księdza Bosko pozostaje na polskiej ziemi.

Wieczorem, na zakończenie spotkania, ponad siedmiuset uczestników święta młodzieży miało ostatnią okazję uczcić raz jeszcze swojego Ojca i Nauczyciela. Oczywiście młodzi zrobili to po swojemu, czyli koncertami, tańcem iprzeżywaną we wspólnocieradością. Zagrały zespoły:Maleo Reggae Rockers, Love Story i Propaganda Dei. Jeszcze długo po zakończeniu zabawy na boisku szkolnym i polu namiotowym nie cichły rozmowy. Niemal każdy chciał się podzielić swoimi przeżyciami i wrażeniami.

Sen się spełnił, ale nie skończył. Wciąż są nowe wątki, nowe potrzeby, nowa młodzież…W końcu Ksiądz Bosko pozostał wśród nas i pragnie, aby każdy wsłuchiwał się w głos serca i otwierał się na działanie Bożej łaski. Tylko tak możemy być naprawdę szczęśliwi…

Anna Jastrzemska, MGS
Źródło: sdb.org.pl 

Za: www.salezjanie.pl