Taizé: 50 lat Kościoła Pojednania

Wspólnota ekumeniczna z Taizé świętuje 50 lat od inauguracji (6 sierpnia 1962) Kościoła Pojednania, w którym różnojęzyczna rzesza młodych ludzi codziennie gromadzi się na wspólnej modlitwie. Podczas wieczornego nabożeństwa brat Alois, przeor Wspólnoty podkreślił, że jego pragnieniem jest, by ci, którzy tu wchodzą, czuli się przyjmowani przez Boga, i żeby mogli odczuć Jego obecność w swoim życiu.

W tym tygodniu jest nas jeszcze więcej niż w ubiegłym – cztery i pół tysiąca osób z niemal wszystkich krajów Europy i wielu młodych ludzi z innych kontynentów. Jest ponad 300 Polaków.

O rocznicy przypomniała także krótka modlitwa: „Jezu Chryste, w Święto Przemienienia Pańskiego wysławiamy Ciebie za rzesze ludzi wierzących, którzy przyjeżdżali tutaj przez mijające właśnie dzisiaj pięćdziesiąt lat, aby razem z naszą wspólnotą modlić się w tym kościele. Spraw, abyśmy wszyscy swoim życiem potrafili nieść pokój i pojednanie tam, gdzie mieszkamy: naszym rodzinom, ludziom z naszego otoczenia, podzielonym chrześcijanom i wszystkim narodom ziemi”.

Brat Alois w każdy czwartek po wieczornej modlitwie w tym właśnie kościele spotyka się ze wszystkimi, którzy są w Taizé. W ostatni czwartek mówił między innymi o pięknie wspólnoty, którą jest Kościół. Zachęcał młodych ludzi, by po powrocie z Taizé w sposób twórczy włączali się w życie swoich parafii. Zadał młodym ludziom bardzo konkretne pytanie: „Czy w kilkoro, choćby we dwóch lub trzech, moglibyście pomóc swojej parafii upiększyć kościół i sprawić, żeby był bardziej gościnny? Powołanie chrześcijańskie charakteryzuje się także wrażliwością na piękno” – mówił przeor ekumenicznej wspólnoty. Przedstawił następnie zebrany kilka prostych propozycji: „Z pomocą bardzo niewielu środków moglibyście zadbać o to, żeby wasz kościół był otwarty i by można w nim pobyć w ciszy, żeby był w nim ktoś, kto będzie gotów porozmawiać i wysłuchać tych, którzy tego potrzebują, żeby były w nim chwile zupełnie prostej modlitwy. Dzisiaj, kiedy życie codzienne nabiera zawrotnego przyspieszenia, potrzebujemy oaz pokoju” – stwierdził brat Alois.

Największą radością nas, braci z Taizé, jest to, kiedy młodzi uczestnicy organizowanych przez nas spotkań odnawiają przyjaźń z Chrystusem i wracają do siebie z pragnieniem pogłębiania jej z innymi w swoich lokalnych wspólnotach kościelnych.

br. Marek, Taizé

Za: Radio Watykańskie