Home DokumentyDokumenty Kościoła o życiu konsekrowanymJan Paweł IIJan Paweł II - Przemówienia i homilieJan Paweł II - Przemówienia i homilie - w związku z kanonizacją i beatyfikacją osób konsekrowanych 1988.07.03 – Rzym – Jan Paweł II, Wierne i żywe echo miłości otrzymanej od Boga. Homilia podczas kanonizacji Szymona de Rojas i Róży Filipiny Duchesne

1988.07.03 – Rzym – Jan Paweł II, Wierne i żywe echo miłości otrzymanej od Boga. Homilia podczas kanonizacji Szymona de Rojas i Róży Filipiny Duchesne

Redakcja

 

JAN PAWEŁ II

WIERNE I ŻYWE ECHO MIŁOŚCI OTRZYMANEJ OD BOGA. HOMILIA PODCZAS KANONIZACJI SZYMONA DE ROJAS I RÓŻY FILIPINY DUCHESNE

Rzym, Bazylika Św. Piotra, 03 lipca 1988 r.

 

 

1. „Duch Pański spoczywa na Mnie” (Iz 61, 1).

Powróćmy do tych słów Izajasza, które mówią o misji Mesjasza.

Właśnie do tych słów odwołał się Jezus w Nazarecie w dniu, w którym, mając trzydzieści lat, rozpoczął swoją mesjańską posługę w Izraelu. „Ojciec posłał Go”, aby głosił dobrą nowinę ubogim, opatrywał rany serc złamanych, ogłaszał wolność uwięzionym, wyzwolenie więźniom, aby obwieszczał rok łaski od Pana, dzień pomsty naszego Boga (ten dzień będzie dniem ofiary za grzechy całego świata) – aby pocieszał wszystkich zasmuconych (Iz 61, 1-2).

To wszystko Jezus zaczął „czynić i nauczać” (por. Dz 1, 1), głosząc dobrą nowinę, a zarazem przygotowując uczniów na dzień swojej paschalnej ofiary.

Przyszedł pełen mocy od Boga. Bóg namaścił Go swoim Duchem. Mesjańskie proroctwo Izajasza spełniło się na oczach tego pokolenia, któremu dane było oglądać dzieła i słuchać słów Jezusa z Nazaretu.

2. Dlatego ludzie biegli do Niego. Biegli nie tylko synowie i córki Izraela, lecz także cudzoziemcy, jak na przykład Grecy, o których mówi dzisiejsza Ewangelia.

„Chcemy ujrzeć Jezusa” (J 12, 21).

Zwracają się oni do apostołów, prosząc ich o pośrednictwo, aby mogli zobaczyć Jezusa. Wówczas Jezus daje apostołom odpowiedź, która na pierwszy rzut oka wydaje się dziwna. Mówi: „Nadeszła godzina, aby został uwielbiony Syn Człowieczy” (J 12, 23). Można by pomyśleć, że owo „uwielbienie” odnosi się do ludzkiej sławy, którą Chrystus zaczynał być otaczany zarówno przez swoich rodaków, jak i przez przybyszów z obcych krajów. Jednak Jezus, mówiąc dalej, daje do zrozumienia, że ma na myśli nie sławę ludzką, lecz śmierć. Jezus mówi o swojej śmierci, posługując się przypowieścią o ziarnie: „Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, pozostanie tylko samo; lecz jeśli obumrze, przynosi plon obfity” (J 12, 24).

Wywyższenie Chrystusa, Mesjasza Bożego, dokonuje się właśnie w tej śmierci, która przynosi owoc: w śmierci dającej życie. To wywyższenie należy do tajemnicy paschalnej, która w odpowiednim czasie dokona się na Chrystusie, w Chrystusie i przez Chrystusa.

3. Tajemnica paschalna, która stanowi szczyt misji mesjańskiej Jezusa z Nazaretu, pozostaje centralnym „paradygmatem” orędzia ewangelicznego.

Jezus mówi: „Kto miłuje swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne” (J 12, 25).

I dalej: „Jeśli kto chce Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli kto Mi służy, uczci go mój Ojciec” (J 12, 26).

Oto ewangeliczny „paradygmat” powołania do świętości.

Dzisiejsza liturgia przypomina nam te słowa, abyśmy w ich świetle mogli spojrzeć na dwoje kandydatów, którzy dziś zostają wyniesieni do chwały ołtarzy przez kanonizację: Szymona de Rojas i Róży Filipiny Duchesne.

„Jeśli kto Mi służy, uczci go mój Ojciec”.

Kościół w dzisiejszym akcie, jak w każdym akcie kanonizacji, pragnie, aby uwiecznione zostało wierne i żywe echo tej miłości, którą słudzy i naśladowcy Chrystusa otrzymują od Boga.

4. Tajemnica paschalna, paradygmat powołania do świętości, stanowiła centrum życia ojca Szymona de Rojas, wybitnego zakonnika Zakonu Trójcy Przenajświętszej, który dziś zostaje wyniesiony do chwały ołtarzy. Uczynił on swoimi słowa Chrystusa, które usłyszeliśmy w Ewangelii: „Kto miłuje swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne” (J 12, 25).

Święty Szymon de Rojas nadał pełny sens swojemu życiu jako chrześcijanin i jako kapłan, w kontemplacji tajemnicy Boga – miłości.

Wierny odkupieńczemu i miłosiernemu charyzmatowi swego zakonu, „ojciec Rojas” – jak nazywano go serdecznie wśród ludu – był bardzo wrażliwy na potrzeby bliźnich, szczególnie najuboższych i najbardziej opuszczonych, jak również chrześcijan więzionych z powodu wiary. Ubodzy widzieli w nim swego opiekuna, obrońcę i ojca. Widzieli w nim tak widoczne i konkretne świadectwo ubóstwa, że uważali go za jednego spośród siebie, całkowicie utożsamionego z ich cierpieniami i potrzebami.

Pracował niestrudzenie, aby założone przez niego Bractwo Sług Najsłodszego Imienia Maryi coraz bardziej rozwijało swoją działalność społeczno-charytatywną. Jego członkowie, w większości świeccy, zobowiązywali się dzielić dobrami i pomagać ubogim.

Na szczególne podkreślenie zasługuje także niestrudzona gorliwość kapłańska nowego świętego. Jednak jego energiczna i nieustanna działalność apostolska nigdy nie przeszkadzała życiu modlitwy kontemplacyjnej, której poświęcał „wiele czasu w ciągu dnia, a także w nocy, po wspólnym oficjum o północy”.

5. Jednym z rysów, który trzeba szczególnie podkreślić u naszego świętego, jest bez wątpienia jego wyjątkowa i pełna ufności miłość do Najświętszej Dziewicy Maryi, żywiona od najmłodszych lat. Jego gorąca pobożność maryjna stale wzrastała. Już jako zakonnik i kapłan szerzył ją wszelkimi możliwymi sposobami wśród tych, którzy byli blisko niego i wśród wszystkich, z którymi się spotykał. Bardzo osobistą formą przeżywania i szerzenia tej pobożności była „niewola” albo synowska więź świętego z Matką Bożą. Bez przerwy powtarzał pozdrowienie „Ave Maria”, tak że często nazywano go serdecznie „ojcem Ave Maria”. Przyczynił się także bardzo do rozpowszechnienia modlitwy różańcowej.

Nowy święty jest dla nas rzeczywiście bliskim i opatrznościowym wzorem życia maryjnego. Wyrażał swoje pragnienie całkowitej przynależności do Maryi przez jedną z ulubionych modlitw: „Niech będę, Pani, cały Twój, a niczego nie będę się lękał”. Opatrzność sprawiła, że jego kanonizacja jest ostatnią w tym roku maryjnym. Jakby sam święty ponaglał nas, abyśmy z wdzięcznością przyjęli przesłanie, które tyle razy powtarzał: „Nie szukaj, nie czyń i nie myśl o niczym, co nie byłoby ku czci naszej Pani”.

Święty Szymon de Rojas ukazał się społeczeństwu swego czasu jako człowiek pełen Ducha Świętego, posłuszny Jego natchnieniom i głęboko ewangeliczny w każdym momencie swego życia: jak drugi Chrystus!

6. A cóż powiedzieć o drugiej świętej kanonizowanej dziś, Róży Filipinie Duchesne, która przeżyła swoją konsekrację w misji? Wierna wizji, jaką otrzymała w młodości, Róża Filipina porzuciła bezpieczeństwo swojej kultury i języka i poszła służyć Kościołowi Chrystusa w Nowym Świecie. Nie myślała o tym, co pozostawia, lecz o tych, do których była posłana, a przede wszystkim o Tym, który ją posyłał.

Całe życie Róży Filipiny zostało przemienione i oświecone przez miłość do Chrystusa w Eucharystii. W długich godzinach spędzanych przed Najświętszym Sakramentem nauczyła się żyć nieustannie w obecności Boga. W Nim złożyła wszystkie swoje nadzieje i pragnienia. Słowa dzisiejszego psalmu responsoryjnego dobrze wyrażają intensywność jej miłości do Chrystusa: „Pan jest moim dziedzictwem i przeznaczeniem, to On mój los zabezpiecza” (Ps 16 [15], 5).

Z odwagą misyjną ta pionierka patrzyła w przyszłość oczami serca – serca rozpalonego miłością Boga. Potrafiła dostrzec, poza potrzebami Francji po rewolucji, potrzeby nowego świata swoich czasów. Przyjęła zaproszenie Ewangelii: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody”, pamiętając, że powołanie do świętości jest powszechne i nie zna granic narodów, systemów politycznych, kultur ani ras.

7. Coraz bardziej napełniona samą miłością Boga, karmioną gorliwym kultem Najświętszej Eucharystii, Róża Filipina Duchesne odczuwała nieodparte przynaglenie służby ubogim dzieciom i rodzinom żyjącym w nędzy. Aby im pomóc i je wychować, poświęciła ofiarnie ostatnie trzydzieści cztery lata swojego życia w regionie Middle West. Podjęła także owocną próbę apostolatu wśród Indian. Mimo przeszkody języka potrafiła przynieść tym ubogim ludom coś z czułości Boga poprzez swoją obecność i postawę. Dobra materialne, choć skromne, które zbierała, zawsze były rozdawane. Bardzo pragnęła, aby serca bogatych otworzyły się szerzej, aby i oni sami żyli prościej.

Radykalne zaangażowanie matki Duchesne na rzecz ubogich i odrzuconych jest żywym źródłem inspiracji dla jej zgromadzenia, jak również dla wszystkich współczesnych zakonnic. Jej przykład, naprawdę niezwykły, ma znaczenie dla wszystkich uczniów Chrystusa, szczególnie dla tych, którzy żyją w bogatych regionach świata. O tak, niech będzie więcej chrześcijan, którzy pozwolą się przynaglić i rozpalić służbą ubogim, ubogim czwartego świata! Uczniów Chrystusa, którzy angażują się całkowicie. Jeszcze liczniejsi są ci, którzy mają możliwość i obowiązek uczestniczyć w lokalnej działalności społeczno-charytatywnej, parafialnej czy diecezjalnej. Często oczekuje ona na hojny wkład wielu osób.

8. Róża Filipina Duchesne i Szymon de Rojas! . . . Patrząc na ich duchowy profil, znajdujemy potwierdzenie słów Pawła o „miłości Chrystusa”, która „przynagla nas” (por. 2 Kor 5, 14).

Miłość Chrystusa przynagla nową świętą i nowego świętego: ponieważ On „umarł za wszystkich” (por. 2 Kor 5, 14), dlatego w Nim wszyscy powinni odkryć tę część tajemnicy ewangelicznego ziarna, która przypada każdemu: ziarna, które obumiera, aby przynieść owoc.

Apostoł pisze: Chrystus „umarł za wszystkich po to, aby ci, którzy żyją, już nie żyli dla siebie, lecz dla Tego, który za nich umarł i zmartwychwstał” (por. 2 Kor 5, 15).

Nie dla siebie samych, lecz dla „innych”, dla „braci i sióstr”, dla bliskich i dalekich, dla wszystkich. Taki jest ewangeliczny „paradygmat” świętości.

A zatem: „Jeżeli ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe” (por. 2 Kor 5, 17).

Kościół oddaje dziś cześć, we wspólnocie świętych, tajemnicy „nowego stworzenia”. Dzięki tym, którzy urzeczywistnili ewangeliczne powołanie do świętości, żyjemy w nadziei. A nasza „nadzieja jest pełna nieśmiertelności” (Mdr 3, 4).

 

Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va


Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana

 

 

 

SERWIS INFORMACYJNY KONFERENCJI WYŻSZYCH PRZEŁOŻONYCH ZAKONÓW MĘSKICH W POLSCE

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda