Pełka F. SJ, Życie konsekrowane znakiem komunii i braterstwa (signum fraternitatis)

Nota wstępna

W lekturze, rozważaniu i przyswajaniu treści Adhortacji Ojca Świętego Jana Pawła II „Vita Consecrata” (VC), zwłaszcza jej drugiego rozdziału, niezmiernie pomocne jest zapoznanie się i ciągłe powracanie do dokumentu „Życie braterskie we wspólnocie” (ŻB), zatwierdzonego przez Ojca Świętego w styczniu 1994 r. i wydanego przez Kongregację ds. Instytutów Życia konsekrowanego i Stowarzyszeń życia apostolskiego w lutym tegoż roku. Do tego dokumentu odwoływali się Ojcowie Synodu Biskupów nt. Życia konsekrowanego, który odbył się w październiku 1994 roku. Również w Adhortacji Papieskiej dokument ten jest wielokrotnie cytowany.

1. ŻYCIE KONSEKROWANE DAREM DUCHA ŚWIĘTEGO

1. 1. Życie konsekrowane darem dla Kościoła

O znaczeniu życia konsekrowanego dla Kościoła i w Kościele mowa jest we Wprowadzeniu do Adhortacji. Przypomnijmy kilka bardzo istotnych stwierdzeń: Już w pierwszym zdaniu Adhortacji Papież pisze, że „Życie konsekrowane, głęboko zakorzenione w przykładzie życia i w nauczaniu Chrystusa Pana, jest darem Boga Ojca udzielonym jego Kościołowi za sprawą Ducha Świętego” (VC 1). W dalszych numerach Wstępu czytamy między innymi: „… nie jest ono (życie konsekrowane) rzeczywistością odosobnioną i drugorzędną, ale sprawą całego Kościoła… Życie konsekrowane znajduje się w samym sercu Kościoła jako element o decydującym znaczeniu dla jego misji, ponieważ
wyraża najgłębszą istotę powołania chrześcijańskiego oraz dążenie całego Kościoła-Oblubienicy do zjednoczenia z jedynym Oblubieńcem … Profesja rad ewangelicznych jest integralną częścią życia Kościoła…” (VC 3).
W rozdziale pierwszym Adhortacji ukazane zostały chrystologiczno-trynitarne źródła życia konsekrowanego, niejako sama jego istota, określona jako „ikona Chrystusa przemienionego”: „życie konsekrowane… polega na przeżywaniu i wyrażaniu swej konsekracji przez (takie) poddanie Chrystusowi całej egzystencji, które ‚upodabnia’ do Niego.” (…) „Przez profesję rad ewangelicznych osoba konsekrowana … stara się odtworzyć w sobie – w miarę możliwości – tę formę życia, jaką obrał sobie Syn Boży przyszedłszy na świat” (VC 16).

1. 2. Życie konsekrowane darem tworzącym braterską wspólnotę

Powołanie do życia konsekrowanego jest powołaniem nie tylko do osobistej zażyłości i jedności poszczególnego człowieka z Bogiem w Trójcy Świętej Jedynym, ale jest powołaniem do tworzenia wspólnoty osób, która będzie zjednoczona więzią komunii z Bogiem i z innymi ludźmi (swoimi braćmi lub siostrami). Tę więź przeżywają także osoby konsekrowane nie żyjące we wspólnotach: „Wymiar braterskiej wspólnoty nie jest obcy ani Instytutom świeckim, ani też indywidualnym formom życia konsekrowanego. Pustelnicy pogrążeni w swojej samotności, nie tylko nie wyłamują się z kościelnej komunii, ale służą jej swoim specyficznym charyzmatem kontemplacyjnym; dziewice konsekrowane, żyjące w świecie, urzeczywistniają swoją konsekrację przez szczególną więź komunii z Kościołem partykularnym i powszechnym. To samo dotyczy konsekrowanych wdów i wdowców” (VC 42).
Trzeba jednak ciągle uświadamiać sobie, iż mówiąc o wspólnocie, mówimy o darze udzielanym przez Boga, a nie o „wspólnocie interesów” opartej na ludzkich układach. Podkreśla to mocno dokument „Życie braterskie we wspólnocie” w rozdziale pierwszym. Czytamy: ” Wspólnota zakonna jest nie tylko dziełem ludzkim, lecz przede wszystkim darem Ducha Świętego. Z miłości Bożej rozlanej w sercach przez Ducha wspólnota zakonna bierze bowiem początek jako prawdziwa rodzina zgromadzona w imię Pana” (ŻB 8). „Z daru komunii (miłości rozlanej w sercach przez Ducha Świętego) wypływa zadanie tworzenia braterstwa, to znaczy stawania się braćmi i siostrami w określonej wspólnocie, w której zostało się powołanym do wspólnego życia. Uczucie wdzięczności i zachwytu wobec rzeczywistości boskiej komunii, udzielonej słabym stworzeniom, rodzi przekonanie o potrzebie zaangażowania, aby tę rzeczywistość coraz pełniej ukazywać poprzez tworzenie wspólnot pełnych wesela i Ducha Świętego” (ŻB 11). „… wspólnota zakonna jest przede wszystkim tajemnicą, którą należy kontemplować i przyjmować (jako dar) z wdzięcznym sercem i w jasnej perspektywie wiary” (ŻB 12). Z takiego przyjęcia tego daru rodzi się zaangażowanie człowieka do dzielenia się darem – budowania braterskiej wspólnoty.
Ujęcie to jak widać, dalekie jest od moralizatorstwa i woluntaryzmu, w którym wielu z nas formowało się w życiu zakonnym. Najpierw trzeba było zachowywać reguły, a dopiero z tego naszego wysiłku miało wzrastać życie wspólnotowe. O tym, że to Bóg sam jako pierwszy przejmuje inicjatywę obdarowywania nas swoją Miłością mówiło się mniej. A w każdym razie nie stawiało się tego na pierwszym miejscu. Może było to (lub jest) domyślne, gdy mawiamy „z Bożą pomocą zrobię to czy owo”, ale w takim przypadku Bóg jest mi raczej potrzebny jako „pomocnik” – na drugim miejscu.
Tymczasem w Adhortacji Jan Paweł II przypomina i podkreśla: „To właśnie On, Duch Święty, wprowadza duszę w komunię z Ojcem i z Jego Synem Jezusem Chrystusem, komunię, która jest źródłem życia braterskiego. To Duch prowadzi wspólnoty życia konsekrowanego ku wypełnieniu ich misji w służbie Kościołowi i całej ludzkości, zgodnie z ich własną pierwotną inspiracją” (VC 42).
Natomiast w dokumencie „Życie braterskie we wspólnocie” w taki sposób sformułowane jest powołanie nie tylko osoby konsekrowanej, ale każdego człowieka: „Stwarzając istotę ludzką na swój obraz i podobieństwo, Bóg stworzył ją do komunii. Bóg Stwórca, który objawił się jako Miłość, Trójca, Komunia, powołał człowieka do głębokiej więzi z sobą i do komunii międzyosobowej, to jest do powszechnego braterstwa. Oto najwznioślejsze powołanie człowieka: zjednoczyć się więzią komunii z Bogiem i z innymi ludźmi, swoimi braćmi” (ŻB 9). Inicjatywa należy zatem na pierwszym miejscu do Boga. Pewnie pozostanie dla nas tajemnicą, jak to się dzieje, że człowiek, jako istota wolna, może ten dar przyjąć lub nie, odpowiedzieć na wezwanie lub pominąć je milczeniem.

2. WSPÓLNOTA OSÓB KONSEKROWANYCH ZNAKIEM KOMUNII – jedności i braterstwa

2. 1. W życiu Kościoła

„Kościół jest w swej istocie tajemnicą komunii, ludem zgromadzonym przez jedność Ojca, Syna i Ducha Świętego. Życie braterskie ma odzwierciedlać głębię i bogactwo tej tajemnicy, tworząc ludzką przestrzeń zamieszkałą przez Trójcę Przenajświętszą, która w ten sposób rozlewa w historii dary komunii, właściwe dla trzech Osób Boskich. W życiu Kościoła jest wiele dziedzin i form, w których wyraża się ta braterska komunia” (VC 41). Jedną z tych form jest życie konsekrowane. „Osoby konsekrowane bowiem żyją „dla” Boga i „z” Boga i właśnie dlatego mogą świadczyć o mocy łaski, która przynosi pojednanie i niszczy mechanizmy przeciwne jedności, obecne w sercu człowieka i w relacjach społecznych” (VC 41).
Życie konsekrowane w Kościele jest więc jakby konkretnym miejscem (i sposobem), gdzie żyją konkretni ludzie (kobiety i mężczyźni) wybrani i powołani przez Boga, który przekazuje im (wśród wielu innych darów) także dar szczególnej komunii, braterstwa, niezależnie od tego, jaki charakter i usposobienie mają poszczególne osoby. Daru tego nie możemy jednak rozumieć jako daru „osobistego” potrzebnego do własnego udoskonalenia się czy ułożenia sobie łatwiejszych relacji z innymi. Dar ten (dar komunii), jeśli jest przyjęty wdzięcznym i wspaniałomyślnym sercem, ma moc przekształcać ludzkie serca czyniąc je bez reszty oddanymi innym, najpierw braciom i siostrom tej samej wspólnoty, a następnie każdemu człowiekowi. W ten sposób wspólnoty te stają się znakiem komunii – jedności w Kościele. „Osoby konsekrowane, które mocą miłości rozlanej w sercach przez Ducha Świętego, stały się jednym duchem i jednym sercem, odczuwają wewnętrzną potrzebę oddania wszystkiego wspólnocie: dóbr materialnych i doświadczeń duchowych, talentów i pomysłów, a także ideałów apostolskich i posługi miłosierdzia. W życiu wspólnotowym moc Ducha Świętego, która jest udziałem jednego, przechodzi zarazem na wszystkich” (VC 42).
„Mimo różnorodności form, życie braterskie we wspólnocie jawiło się zawsze jako radykalny wyraz wspólnego ducha braterstwa, który jednoczy wszystkich chrześcijan. Wspólnota zakonna to widzialny znak komunii, która jest fundamentem Kościoła, a jednocześnie zapowiedź jedności, do której dąży jako do swojego celu” (ŻB 10).
Możemy powiedzieć, że we wspólnocie osób konsekrowanych, która przyjmuje dar Miłości Trójcy Świętej, następuje jakby wcielenie i objawienie (ukazanie) tej Miłości innym, którzy mogą ją zobaczyć na własne oczy i zawołać: „patrzcie jak oni się miłują”.
Kościół bardzo liczy na świadectwo takich wspólnot, najpierw ze względu na zachowanie i umocnienie własnej jedności, zwłaszcza w czasach dzisiejszych, gdy dochodzą do głosu szczególnie silne dążenia odśrodkowe i rozłamowe (por. CV 46). „Kluczowym aspektem tej kościelnej komunii jest wierność umysłu i serca wobec nauczania Biskupów, którą wszystkie osoby konsekrowane powinny lojalnie realizować w życiu, dając o niej otwarcie świadectwo wobec Ludu Bożego; dotyczy to zwłaszcza osób zaangażowanych na polu badań teologicznych i nauczania, w dziedzinie wydawnictw, katechezy, środków społecznego przekazu” (VC 46). Następnie, Kościół bardzo liczy na świadectwo takich wspólnot ze względu na świat, któremu chciałby ukazywać przykłady wspólnot, w których wzajemna troska pomaga przezwyciężyć samotność, więź braterska budzi we wszystkich poczucie współodpowiedzialności, a przebaczenie zabliźnia rany (por. VC 45). „Aby ukazać światu swoje prawdziwe oblicze, Kościół pilnie potrzebuje takich wspólnot braterskich, które samym swym istnieniem wnoszą wkład w nową ewangelizację, ponieważ w konkretny sposób ukazują owoce nowego przykazania” (VC 45). „Kościół nadal żywo odczuwa potrzebę braterstwa jako wyznania wiary w Trójcę. Poprzez wytrwałe rozwijanie miłości braterskiej – w tym także we wspólnocie – ukazało ono, że uczestnictwo w trynitarenj komunii może przemienić ludzkie relacje i stworzyć nowy typ solidarności” (VC 41)
Ojciec Święty potwierdza „istnienie szczególnej więzi komunii, jaka łączy różne formy życia konsekrowanego oraz Stowarzyszenia życia apostolskiego z Następcą Świętego Piotra w jego posłudze jedności i misyjnej powszechności” (VC 47). Zwraca uwagę na doniosłą rolę, jaką osoby konsekrowane odgrywają wewnątrz Kościołów partykularnych (por. VC 48), przypomina, że zadaniem Ordynariuszy miejsca jest utrzymanie i ochrona słusznej autonomii poszczególnych Instytutów i przestrzega, że diecezja, w której zabrakłoby życia konsekrowanego, nie tylko zostałaby pozbawiona licznych darów duchowych, ale mogłaby też w znacznej mierze utracić ducha misyjnego, jaki znamionuje większość Instytutów.
W trosce o owocną i harmonijną współpracę w komunii kościelnej między Biskupami a osobami konsekrowanymi, Papież zachęca do stałego dialogu między Biskupami a Wyższymi Przełożonymi zakonnymi zarówno w przewidzianych strukturach, jakimi są Konferencje Biskupów i Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich i Żeńskich oraz komisje mieszane Biskupów i Wyższych Przełożonych zakonnych, jak i w ramach poszczególnych diecezji. Biskup jako ojciec i pasterz całego Kościoła partykularnego powinien przyjmować charakter życia zakonnego jako łaskę oraz wspierać i wspomagać osoby konsekrowane. Te zaś winny „wielkodusznie służyć swoją współpracą Kościołowi partykularnemu … działając w pełnej komunii z Biskupem na polu ewangelizacji i katechezy oraz życia parafialnego” (CV 49). „Lepszemu wzajemnemu poznaniu (kleru diecezjalnego i życia konsekrowanego) sprzyjać też będzie włączenie takich przedmiotów, jak teologia i duchowość życia konsekrowanego do programów studiów teologicznych w seminariach diecezjalnych, a także uwzględnienie teologii Kościoła partykularnego i duchowości kleru diecezjalnego w formacji osób konsekrowanych” (VC 50).
Papież zachęca zgromadzenia zakonne (Instytuty życia konsekrowanego) do wzajemnej współpracy i podejmowania wspólnych dzieł czy inicjatyw. „Wielki wkład w budowanie komunii mogą (tutaj) wnieść (poszczególne) Konferencje Wyższych Przełożonych, których celem powinna być przede wszystkim promocja życia konsekrowanego (por. VC 53). Chodzi o tworzenie ośrodków służących wszystkim. Mogą one nie tylko przezwyciężyć ewentualne ograniczenia, ale także zapewnić właściwy poziom formacji do życia konsekrowanego. Należy to czynić w porozumieniu z Episkopatem, wykorzystując wkład najlepszych współpracowników z różnych Instytutów.
Papież zachęca Konferencje Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich i Żeńskich oraz Konferencje Instytutów Świeckich, aby starały się utrzymywać jak najczęstsze i regularne kontakty z Kongregacją ds. Instytutów życia konsekrowanego i Stowarzyszeń życia apostolskiego oraz z Konferencjami Episkopatów poszczególnych krajów – w duchu dokumentu „Mutuae relationes„. – Dla nas w Polsce ta zachęta Ojca Świętego jest szczególnie aktualna, gdyż w okresie po drugiej wojnie światowej zgromadzenia zakonne nie miały możliwości utrzymywania stałych kontaktów ze Stolicą Apostolską. Posługiwały się strukturą zastępczą, jaką był „Wydział do spraw zakonnych przy Sekretariacie Prymasa Polski”, kierowanym przez Ks. Abpa Bronisława Dąbrowskiego, który stał się niejako „protektorem” zakonów, broniąc je przed atakami i próbami zniszczenia przez system komunistyczny.

2. 2. W świecie: jako znak profetyczny

W Adhortacji jest mowa o ” braterstwie w świecie podzielonym i niesprawiedliwym” (por. VC 51). Wspólnoty życia konsekrowanego są powołane i posłane, by pośród takiego świata być „znakiem zawsze możliwego dialogu”, by „przez świadectwo swego życia ukazywać wartość chrześcijańskiego braterstwa i przemieniającą moc Dobrej Nowiny, która każe na wszystkich patrzeć jako na dzieci Boże”, by w czasach kiedy odżywają nacjonalizmy „podtrzymywać świadomość komunii oraz dawać o niej świadectwo”.
Aby pełnić tę misję czytelnego znaku, wspólnoty życia konsekrowanego powinny ze szczególną troską dbać o „wzrost duchowej komunii przede wszystkim wewnątrz nich samych, a następnie w łonie kościelnej wspólnoty i poza jej obrębem: mają ją szerzyć nawiązując lub podejmując wciąż na nowo dialog miłości ze światem, zwłaszcza tam, gdzie toczą się dziś konflikty etniczne lub szaleje śmiercionośna przemoc”.
Chodzi więc przede wszystkim o „duchową jakość” wspólnoty. „Życie w komunii staje się bowiem znakiem dla świata i przyciągającą siłą, która prowadzi do wiary w Chrystusa” (VC 46). Takie wspólnoty „samym swym istnieniem wnoszą wkład w nową ewangelizację, ponieważ w konkretny sposób ukazują owoce nowego przykazania”.

3. ZAGROŻENIA DLA ŻYCIA KONSEKROWANEGO JAKO ZNAKU KOMUNII I BRATERSTWA
(Jan Paweł II nazywa je trudnościami)

3.1. Zagrożenia (trudności) wewnętrzne

Na temat pewnych zagrożeń dla życia konsekrowanego, pisze Papież obszerniej w rozdziale pierwszym, gdy omawia „Modlitwę i ascezę – duchowe zmaganie” (por. VC 38). Największym zagrożeniem wewnętrznym, na które Papież zwraca uwagę w drugim rozdziale Adhortacji, nazywając je „prawdziwą klęską życia konsekrowanego”, jest zanik duchowej wierności Chrystusowi oraz własnemu powołaniu i misji (por. VC 63). Jest to zagrożenie niebezpieczniejsze od spadku liczebności zgromadzeń ze względu na brak powołań w niektórych regionach. Stąd zachęta do „bezwzględnego czuwania”, by do tej klęski nie dopuścić oraz do wytrwałego dochowania wierności Chrystusowi i własnemu powołaniu. Osoby konsekrowane dają w ten sposób wyraziste świadectwo – także wobec świata – swego zaufania do Pana dziejów, w którego ręku jest czas i losy ludzi, instytucji i narodów. Bolesne sytuacje kryzysowe natomiast mają być dla osób konsekrowanych bodźcem do odważnego głoszenia wiary w śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa.

3.2. Zagrożenia (trudności) zewnętrzne jako wyzwanie i wezwanie

Zagrożenia zewnętrzne dla życia konsekrowanego jako znaku braterstwa i komunii płyną przede wszystkim z przemian społecznych oraz z braku powołań. Papież nie waha się stwierdzić, że te zagrożenia w pewnych regionach świata są tak poważne, iż mogą nawet doprowadzić do zaniku niektórych Instytutów. Gdyby tak się stało, nie przekreśliłoby to ich zasług ani dojrzałych owoców.
Adhortacja nie omawia dokładniej związku zachodzącego między przemianami społecznymi a przemianami w życiu zakonnym. Czyni to natomiast wspomniany już dokument „Życie braterskie we wspólnocie” (por. nn. 4 i 5). Z przeprowadzonych badań i obserwacji wynika, iż takie zjawiska jak: ruch emancypacji politycznej i społecznej, rewindykacja wolności osobistej i praw ludzkich, awans społeczny kobiety, gwałtowny rozwój środków społecznego przekazu, konsumizm i hedonizm, sekularyzm i odchodzenie od religijnej wizji życia dały się odczuć we wspólnotach osób konsekrowanych oraz wywarły wpływ na ich styl życia oraz podejmowania prac apostolskich. W wielu przypadkach wpływ ten był (i może jeszcze jest) bardzo negatywny, niszczący jakość życia konsekrowanego. Równocześnie zjawiska te stały się nowym wyzwaniem i wezwaniem do bardziej radykalnego życia według rad ewangelicznych.
Wiele Instytutów stoi wobec niełatwego i często bolesnego zadania reorganizacji swoich dzieł. Adhortacja, odwołując się do dokumentu „Życie braterskie we wspólnocie” (por. VC 63 oraz ŻB 67), podaje kilka kryteriów, które należy wziąć pod uwagę przy rozeznawaniu tych problemów i podejmowaniu decyzji. Są to podane przykładowo:
– konieczność zachowania istoty (specyfiki) własnego charyzmatu,
– troska o utrzymanie i rozwój autentyczności życia braterskiego,
– wrażliwość na potrzeby Kościoła powszechnego i partykularnego oraz na to, co świat zaniedbuje, to jest na nowe formy ubóstwa i nędzy, występujące w licznych postaciach w różnych regionach świata.

„Różnorakie trudności wynikające ze zmniejszania się liczby członków i dzieł, nie powinny bynajmniej prowadzić do utraty ufności w ewangeliczna moc życia konsekrowanego, które zawsze będzie potrzebne w Kościele. Choćby poszczególne Instytuty przestały istnieć, życie konsekrowane będzie zawsze pobudzać wiernych do miłości Boga i braci. Dlatego trzeba koniecznie odróżnić doczesne dzieje określonego Instytutu lub formy życia konsekrowanego, które mogą się zmieniać zależnie od okoliczności, od niezmiennego posłannictwa, jakie ma do spełnienia w Kościele życie konsekrowane jako takie” (VC 63).

4. TROSKA O JAKOŚĆ ŻYCIA KONSEKROWANEGO

Z faktu, że „życie konsekrowane, głęboko zakorzenione w przykładzie życia i w nauczaniu Chrystusa Pana, jest darem Boga Ojca (darem komunii w życiu Trójcy Świętej) udzielonym Jego Kościołowi za sprawą Ducha Świętego” (VC 1), wynika kilka zasadniczych postaw, jakie powinni przyjąć najpierw ci, którzy są jakby pierwszymi „odbiorcami” tego daru – osoby powołane do życia konsekrowanego. Do tych postaw trzeba zaliczyć:
– otwartość i gotowość na przyjęcie tego daru oraz ustawiczna prośba, by Bóg udzielał go nam i naszym wspólnotom;
– wdzięczność i zachwyt wobec boskiej komunii udzielanej słabym stworzeniom;
– wspaniałomyślna odpowiedź: zaangażowanie własnych sił, aby tę boską rzeczywistość pełniej ukazywać innym poprzez tworzenie wspólnot „pełnych wesela i ducha Świętego” (por. ŻB 11).

Do ukształtowania się i zachowania tych postaw potrzebny jest odpowiedni klimat i troska całej wspólnoty (jednych o drugich).

4. 1. Klimat Wieczernika – trwali jednomyślnie na modlitwie…

Pierwsza braterska wspólnota chrześcijan powstała wokół Apostołów, którzy po Wniebowstąpieniu Chrystusa wrócili do Wieczernika i tam trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa i braćmi Jego. W takim klimacie otrzymali dar Ducha Świętego i doświadczyli przemiany, pełnego zjednoczenia z Chrystusem Zmartwychwstałym, którego zaczęli z mocą głosić innym. Ci, którzy uwierzyli i przyłączyli się do nich „trwali w nauce Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwie … przebywali razem i wszystko mieli wspólne. Sprzedawali majątki i dobra i rozdzielali je każdemu według potrzeby … Wielbili Boga, a cały lud odnosił się do nich życzliwie. Pan przymnażał im codziennie tych którzy dostępowali zbawienia” (por. Dz. 2, 42-47).
W ten sposób urzeczywistniła się komunia, do której człowiek został stworzony. Zrealizowane zostało najwznioślejsze powołanie człowieka: zjednoczenie z Bogiem i z innymi ludźmi, jako braćmi; jedność, której pragnął Chrystus: „jak Ty, Ojcze, we Mnie, a ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas Jedno” (J. 17,21).
Kontynuatorami tamtej wspólnoty są dziś w Kościele, jako widzialny znak braterstwa i komunii, wspólnoty życia konsekrowanego. Będą one mogły powstawać, rozwijać się i dawać przekonywujące świadectwo, jeśli będzie w nich klimat i atmosfera pierwszej wspólnoty chrześcijan, o której mówią Dzieje Apostolskie. „Słuchanie słowa, Eucharystia, modlitwa wspólna, niezłomna wierność nauczaniu Apostołów i ich Następców – wszystko to pozwala obcować z wielkimi dziełami Boga, które dzięki temu jaśnieją pełnym blaskiem i skłaniają do uwielbienia i dziękczynienia, stają się źródłem radości i jedności serc, podporą w trudnościach codziennego współżycia i źródłem wzajemnego umocnienia w wierze” (ŻB 14).
Teoretycznie żadna z osób konsekrowanych nie poddaje w wątpliwość konieczności modlitwy w życiu osobistym i wspólnotowym. Problemy pojawiają się w praktyce. Zachęta, a może upomnienie Jezusa skierowane do Apostołów: „Czuwajcie i módlcie się”, jest ciągle aktualne w życiu osób konsekrowanych. Obszerniejsze refleksje i wskazania praktyczne na ten temat znajdziemy w dokumencie „Życie braterskie we wspólnocie” (nn. 12-20).
Przypomnijmy jeszcze i weźmy sobie do serca zachętę skierowaną do nas przez Jana Pawła II w Adhortacji: „Zachęcam zatem osoby konsekrowane, by troskliwie rozwijały życie braterskie, idąc za przykładem pierwszych chrześcijan Jerozolimy, którzy trwali w słuchaniu nauki Apostołów, we wspólnej modlitwie, w sprawowaniu Eucharystii, we wspólnocie dóbr natury i darów łaski” (VC 45).

4. 2. Rola Przełożonego (nej) w życiu wspólnoty

Temu problemowi Adhortacja poświęca bardzo mało miejsca. Papież ukazuje w sposób zwięzły i jasny kilka podstawowych funkcji Przełożonego czy Przełożonej, z których nie mogą się oni zwolnić.

Przypomnijmy:
– „W życiu konsekrowanym funkcja Przełożonych, także lokalnych, miała zawsze wielkie znaczenie zarówno dla życia duchowego, jak i dla spełnienia misji .
– (…) kto sprawuje władzę, nie może zrzec się swojej funkcji pierwszego zwierzchnika wspólnoty, który przewodzi braciom i siostrom w drodze duchowej i apostolskiej.
– Choć władza winna mieć charakter przede wszystkim braterski i duchowy, a tym samym ci, którzy ją sprawują, winni nawiązywać dialog ze współbraćmi i współsiostrami w procesie podejmowania decyzji, wypada jednocześnie przypomnieć, że do władzy należy ostatnie słowo i że to ona ma zadbać o wykonanie podjętych decyzji” (VC 43).

To przypomnienie Papieża jest nadal bardzo potrzebne, gdyż duch „demokracji” a raczej nieufności wobec władzy, panujący w świecie zagląda także do domów zakonnych i może rozbić życie wspólnotowe. Także i na ten temat znajdziemy obszerniejsze refleksje i praktyczne uwagi w dokumencie „Życie braterskie we wspólnocie” (nn.47-53).

4. 3 . Formacja

Adhortacja poświęca wiele miejsca formacji „do życia konsekrowanego” i ” w życiu konsekrowanym” – chodzi o formację „początkową” i formację „stałą”. Trzeba od razu powiedzieć, iż w formacji nie chodzi tylko o „nauczenie” określonego stylu czy sposobu życia zakonnego zgodnie z wymogami (regułami, przepisami) danego Instytutu. Znajomość ta jest oczywiście potrzebna, a nawet konieczna. Musi być jednak traktowana jako środek a nie cel formacji. Głównym celem procesu formacyjnego jest stopniowe przyswajanie sobie myśli i uczuć Chrystusa ku Ojcu. Chodzi więc o głęboką przemianę całej osoby. Właśnie z tej racji wysiłek formacyjny w życiu konsekrowanym nigdy się nie kończy, gdyż nieustannie potrzebujemy nawracania się i pogłębiania wierności wobec charyzmatu i własnego Instytutu.

Formację początkową możemy określić jako „inicjację” w życie konsekrowane według charyzmatu danego Instytutu. Chodzi o takie „prowadzenie” młodego człowieka, by został on przygotowany do całkowitego poświęcenia się Bogu przez upodobnienie się do Chrystusa w służbie i misji. Ma on uczyć się i doświadczać, co znaczy otwierać się na działanie Ducha Świętego, tak by w sposób wolny i definitywny odpowiedzieć „tak” na Boże powołanie. Formacja ta powinna być całościowa i obejmować wszystkie dziedziny życia chrześcijańskiego i konsekrowanego. Ma to być formacja osobowa, kulturowa, duchowa, wspólnotowa i apostolska.

Kto ma być odpowiedzialny i prowadzić taką formację?
„Bóg Ojciec, objawiający się przez nieustanny dar Chrystusa i Ducha Świętego, jest pierwszym i najdoskonalszym Wychowawcą tych, którzy się Mu poświęcają. Jednakże posługuje się w tym dziele pośrednictwem ludzi (…). Formacja jest (zatem) uczestnictwem w dziele Ojca, który za pośrednictwem Ducha kształtuje w sercach młodych mężczyzn i kobiet myśli i uczucia Syna. Dlatego formatorzy i formatorki muszą być osobami doświadczonymi w poszukiwaniu Boga, aby mogły innym towarzyszyć w tej drodze” (VC 66). Ponadto powinny zdobywać ludzką wiedzę potrzebną do pełnienia tej funkcji. Papież postuluje, by tworzono odpowiednie struktury formacji formatorów i zachęca, by Instytuty bardziej doświadczone pomagały innym oddając do tej posługi niektórych spośród swoich najlepszych członków (por. VC 66). Wskazuje także na potrzebę opracowania przez poszczególne Instytuty życia konsekrowanego i Stowarzyszenia życia apostolskiego własnego ratio institutionis, to znaczy programu formacyjnego inspirowanego charyzmatem Instytutu, który w jasnej i dynamicznej formie ukaże drogę, jaką należy przejść aby w pełni przyswoić sobie duchowość swego Instytutu (por. VC 68).

Formacja stała jest wymogiem wynikającym z samej natury konsekracji zakonnej. Osoba konsekrowana ze względu na ograniczenia ludzkiej natury nigdy nie będzie mogła stwierdzić, że w pełni ukształtowała w sobie nowego człowieka, który w każdej życiowej sytuacji doświadcza w sercu tych samych uczuć co Chrystus. Dlatego też osoba konsekrowana powinna otrzymać taką formację stałą, aby była podatna na wpływy formacyjne przez całe życie (por. VC 69).

Papież wymienia kilka etapów w życiu osoby konsekrowanej i charakterystyczny dla nich określony styl życia i aktywności, z którym związane są pewne zagrożenia wymagające czujności zarówno samej osoby jak i całej wspólnoty, a szczególnie tych, którym powierzona jest formacja, tzn. na pierwszym miejscu przełożonych. Zaznacza przy tym, iż „istnieje pewien rodzaj młodości ducha, która nie przemija z czasem; wiąże się ona z tym, że na kolejne etapy życia człowiek dla siebie nowe zadania, właściwy sposób życia, służenia i miłowania” (V.C. n. 70, a także ŻB. nn. 43-45).
„Podmiotem formacji jest osoba w kolejnych fazach swojego życia, natomiast celem formacji jest cały człowiek, powołany, aby szukać Boga i miłować Go z całego serca swego, z całej duszy swojej, ze wszystkich sił swoich, a bliźniego swego jak siebie samego” (VC 71).

4. 4. Duszpasterstwo powołaniowe (por. VC 64)

Na zakończenie, w kontekście troski o życie konsekrowane, trzeba jeszcze powiedzieć o powołaniach. Papież stwierdza w Adhortacji, że problem powołań jest prawdziwym wyzwaniem skierowanym nie tylko do Instytutów życia konsekrowanego, ale do całego Kościoła. Często na duszpasterstwo powołań poświęca się wiele energii duchowych i środków materialnych, a rezultaty są nikłe. Zdarza się, że powołania kwitną w młodych Kościołach oraz w tych, które przetrwały prześladowania ze strony reżimów totalitarnych, natomiast są coraz rzadsze w krajach tradycyjnie bogatych w powołania. Niewątpliwie ta trudna sytuacja jest próbą dla osób konsekrowanych, które zadają sobie pytanie czy nie straciły zdolności przyciągania nowych powołań.
Ojciec Święty zachęca do ufności i do wytrwałej modlitwy, by Pan żniwa posłał robotników do swego Kościoła, by zaspokoić potrzeby ewangelizacji. Zwraca również uwagę na potrzebę głoszenia słowa i odpowiedniej katechezy, by pomóc powołanym do życia konsekrowanego w udzieleniu wielkodusznej odpowiedzi.
Duszpasterstwo powołaniowe ma jednak przede wszystkim ukazywać porywające piękno osoby Pana Jezusa oraz całkowitego daru z siebie złożonego dla sprawy Ewangelii. Wielką pomocą będzie tutaj ukazywanie sylwetek założycieli i założycielek oraz życia wspólnot i poszczególnych osób. Zaproszenie Jezusa: „Chodźcie, a zobaczcie” pozostaje nadal złotą regułą duszpasterstwa powołań.
Promocja powołań powinna stawać się wspólnym dziełem całego Kościoła. Wymaga to czynnej współpracy pasterzy, osób konsekrowanych, rodzin i wychowawców. „W każdej diecezji winna powstać wspólna struktura, która będzie koordynować działania i pomnażać siły, nie utrudniając przy tym pracy powołaniowej poszczególnych Instytutów, ale przeciwnie – tworząc dla niej sprzyjające warunki”.
I wreszcie: „Najwłaściwszą drogą wspierania działań Ducha Świętego jest oddanie najlepszych sił na rzecz budzenia powolań, a zwłaszcza należyta troska o duszpasterstwo młodzieży”.