Royon Lara E. SJ, Osoby konsekrowane i osoby świeckie w komunii kościelnej według Adhortacji Christifideles Laici

E, Royon Lara, SJ

OSOBY KONSEKROWANE I OSOBY ŚWIECKIE W KOMUNII KOŚCIELNEJ WEDŁUG ADHORTACJI CHRISTIFIDELES LAICI

 

(…) Przede wszystkim w rozdziale II – Signum Fratemitatis – Ojciec Święty stwierdza, że „Kościół powierza Życiu Konsekrowanemu szczególną troskę o wzrost duchowości komunii przede wszystkim wewnątrz nich samych, a następnie w łonie kościelnej wspólnoty i poza jej obrębem: mają ją szerzyć, nawiązując lub podejmując wciąż na nowo dialog miłości ze światem (…)” (p. 51).

Adhortacja zatrzymuje się w pierwszym rzędzie na rozważeniu zadania: „(…) osób konsekrowanych, które mają być zaczynem komunii misyjnej w Kościele powszechnym (…)” (p. 47). Podkreśla się następnie fundamentalne znaczenie, jakie ma współdziałanie osób konsekrowanych z Biskupami dla harmonijnego rozwoju życia duszpasterskiego w diecezji oraz to, w jaki sposób charyzmaty Życia Konsekrowanego mogą wpływać na budowanie gmachu miłości w poszczególnych Kościołach partykularnych (p. 48). To znaczenie komunii kościelnej i obustronnej współpracy powinno być szczególnie widoczne w stosunkach pomiędzy samymi Instytutami.

Fragment dotyczący komunii kościelnej został uzupełniony przedstawieniem pożądanego, coraz ściślejszego, współdziałania między Życiem Konsekrowanym a osobami świeckimi. Obydwa znaki, tak Życie Konsekrowane, jak i wiernych świeckich żyjących w świecie, mają znaczenie świadectwa Chrystusa Zmartwychwstałego i obecności Królestwa Bożego pośród nas (Propositio 32).

Z radością dostrzegane są momenty w historii, w których dochodziło do takiego współdziałania, jak przykład różnych Zakonów świeckich lub Zakonów Trzecich oraz początek, w naszych czasach, nowego, pełnego nadziei rozdziału w historii stosunków między osobami konsekrowanymi a laikatem (p. 54).

 

Podstawa i konsekwencje takiej wzajemności

Jeżeli podstawą tego apelu o współdziałanie między Życiem Konsekrowanym a laikatem jest komunia kościelna, konsekwencje z niego wynikające przedstawiają się jako cel – realizacji misji i ewangelizacji ze strony Kościoła: coraz skuteczniejszego odpowiadania na wielkie wyzwania naszych czasów, dzięki wspólnemu składaniu różnych darów (p. 54).

Tak więc dzisiaj niemało Instytutów Życia Konsekrowanego uznaje za łaskę naszych czasów, co uwidocznił Sobór Watykański II, i nadzieję na przyszłość fakt, że osoby świeckie, „(…) aktywnie, świadomie i odpowiedzialnie uczestniczą w misji

Kościoła w tym decydującym momencie jego historii” (Christifideles laici, p. 3). Na skutek tego, jak mówi Wezwanie, „(…) Instytuty, często pod wpływem nowych okoliczności, dochodzą do przekonania, że ludzie świeccy mogą mieć udział w ich charyzmacie. Są oni zatem zapraszani do głębszego uczestnictwa w duchowości i misji danego Instytutu” (p. 54).

Należy podkreślić, że motywacja takiego zaproszenia nie jest pragmatyczną strategią spowodowaną zmniejszeniem ilości osób, lecz jest nauką i realizacją idei komunii kościelnej i wezwaniem do służby pasterskiej, które rodzi się z łaski chrztu i sprzyja coraz większemu, pełniejszemu i harmonijnemu uczestnictwu w sprawowa­nej przez Kościół misji ewangelizacji (Christifideles laici, p. 52).

W samej rzeczy ekspansja i różnorodność służby apostolskiej osób świeckich w naszych czasach osiągnęły pokaźne rozmiary. Wiele osób świeckich pojmuje swoje działania jako chrześcijański urząd i pragną one być kształcone i wysyłane do takiej służby. Ze swej strony Instytuty Życia Konsekrowanego pragną coraz bardziej udostępniać osobom świeckim swoje dziedzictwo duchowe jako szczególny dar ożywiający ich pracę nad ewangelizacją. Z tego uczestnictwa osób świeckich i konsekrowanych temu samemu źródłu duchowości pochodzi wspólne ubogacanie się. „Przede wszystkim mogą sprawić, że duchowość i działalność Instytutu będzie promieniować także poza jego obrębem (…)”, a „(…) nierzadko prowadzi do nieoczekiwanych i owocnych odkryć, dotyczących niektórych aspektów charyzmatu (…). Ze swej strony laikat niech wnosi w życie rodzin zakonnych cenny wkład swojego doświadczenia i swojej specyficznej posługi” (p. 55).

„Inną pozytywną konsekwencją może być ułatwienie bardziej intensywniej współpracy między osobami konsekrowanymi a świeckimi na płaszczyźnie misji (…)” (p. 55). U progu Trzeciego Tysiąclecia, na skutek kontemplacji sytuacji świata, wiele osób świeckich odkrywa w sobie głębokie pragnienie zbudowania nowego świata, opartego na pokoju i sprawiedliwości Ewangelii i pracowania wraz z osobami konsekrowanymi nad całościową ewangelizacją wszystkich kultur, „(…) zakonnicy znów przez swój sposób życia dają wspaniałe i zaszczytne świadectwo temu, iż świat nie może się przemienić i ofiarować się Bogu bez ducha ewangelicznych błogosławieństw. Natomiast zadaniem ludzi świeckich, z tytułu właściwego im powołania, jest szukać Królestwa Bożego zajmując się sprawami świeckimi i kierując nimi po myśli Bożej” (p. 55, por. LG 31).

Te fragmenty Adhortacji (…) przynoszą osobom konsekrowanym autentyczną „łaskę” oraz ważne „wyzwanie”. Stawianie im czoła w życiu codziennym wymaga silnej duchowości i poważnego zaangażowania się w to, co moglibyśmy nazwać „kulturą współdziałania”. Co oznacza, że do całości motywacji należałoby jeszcze dodać całość znaczeń, relacji, postaw i norm zachowań, które będą musiały niejednokrotnie ulegać zmianom. Nie wydaje się więc przesadą mówienie o „przemienieniu własnego życia”. Współdziałanie z osobami świeckimi w ducho­wości i misji bowiem wymaga odpowiedniej formacji i odnowy wcale niemałej ilości osób konsekrowanych, by móc pełnić służbę razem, uczyć się jedni od drugich i rozmawiać ze sobą na temat zadań apostolskich.

Z drugiej strony należy odpowiedzieć na pragnienie kształcenia osób świeckich, tak, by były one zdolne do jak najpełniejszej służby, zgodnej z ich powołaniem i z ich talentami, w taki sposób, „(…) aby nie tylko odznaczali się kompetencją, ale także opierali swoją wolę działania na głębokich motywacjach nadprzyrodzonych, a w swoich zamierzeniach kierowali się żywym zamysłem wspólnotowym i kościelnym” (p. 56). Adhortacja mówi jednak nie tylko o współdziałaniu wiernych świeckich z Instytutami Życia Konsekrowanego, lecz zatrzymuje się także nad rozważeniem tego, co moglibyśmy nazwać ogólnie „współpracą z ludźmi świeckimi”. „Osoby konsekrowane, delegowane przez Przełożonych, ale nadal podlegające ich władzy, mogą podejmować określone formy współpracy z inicjatywami wiernych świeckich (…)” (p. 56). Mają być więc wysyłane „na misje”, z jasno określonym zadaniem apostolskim, utrzymując stały kontakt z własnymi Przełożonymi i własną wspólnotą apostolską.

„Tego rodzaju współpraca, jeśli jest ożywiana i wspomagana przez wyraźną i silną tożsamość chrześcijańską oraz respektuje szczególny charakter życia konsekrowanego, może sprawić, że oświecająca moc Ewangelii rozjaśni najmroczniejsze obszary ludzkiej egzystencji” (p. 56), będąc jednocześnie sposobem dawania świadectwa Ewangelii, który pozwala wejść na obszary, w których Kościół chciałby być obecnym, lecz niełatwo jest mu się tam dostać.

Wreszcie Adhortacja odnosi się wyraźnie do różnych konkretnych form uczestnictwa wiernych świeckich. „Jedną ze szczególnych form uczestniczenia wiernych świeckich w Życiu Konsekrowanym jest ich przynależność do różnych Instytutów w charakterze tak zwanych członków stowarzyszonych lub też – zależnie od potrzeb istniejących w niektórych kontekstach kulturowych – osób podejmujących na pewien okres czasu życie wspólnotowe i szczególne zaangażowanie kontemplacyjne czy apostolskie (…)”. Osoby świeckie są również nazywane wolontariuszami, którzy czerpią „(…) z bogactw Życia Konsekrowanego (…)” (p. 56).

W całkiem nowej sytuacji, w której będzie możliwe, aby osoby świeckie przyjmowały zadania w ramach Dzieła apostolskiego Instytutów Życia Konsekrowanego, trzeba będzie poszukać odpowiednich środków, które mogłyby zapewnić apostolską tożsamość Dzieła, które w ten sposób mogłoby być kontynuowane jako Dzieło danego Instytutu.

Instytuty Życia Konsekrowanego, sprzyjając takiej współpracy ze strony i z osobami świeckimi w komunii kościelnej odpowiadają na słowa Papieża,”(…) by były prawdziwymi mistrzami komunii, by żyły jej duchowością (…). Życie w komunii staje się bowiem «znakiem dla świata i przyciągającą siłą, która prowadzi do wiary w Chrystusa. (…) W ten sposób owa komunia otwiera się na dzieło misyjne, więcej, sama staje się misją»; można wręcz powiedzieć, że «komunia rodzi komunię i w samej swej istocie przyjmuje kształt komunii misyjnej»„ (p. 46).

 

Notiziario CISM (Konferencja Wyższych Przełożonych we Włoszech), wrzesień-październik, nr 290, 1995.

Tłumaczenie: O. Kazimierz M. Lorek, B.