Ambasador Polski w parafii w Dniepropietrowsku

Dla parafian mieszkających w Dniepropietrowsku 13 luty br. był szczęśliwą datą. W czasie oficjalnej wizyty w mieście, ambasador Polski na Ukrainie Jacek Kluczkowski znalazł czas, by przybyć przed kościół, na miejsce modlitewnego protestu.

Po kilku słowach przywitania, proboszcz parafii o. Kazimierz Guzik przedstawił sytuację katolików w mieście. Szczególnie zwrócił uwagę gościa na ślady polskie w nieoddanym kościele. Na plakacie zademonstrowano kilka fotografii, na których widnieją freski niedawno odmyte na ścianach przez deszcz. Uwagę oglądających zwrócił fragment, gdzie w języku polskim można przeczytać napis „Błogosławieni czystego serca”. Jest to znak przodków budujących tę świątynię, którzy chcieli, aby tu, daleko od ojczystych stron, w tym szczególnym dla nich miejscu jakim jest kościół, napisy przypominały im o ich korzeniach i tożsamości.

„Szkoda tylko – powiedział o. Kazimierz Guzik – że na naszych oczach bezpowrotnie te dzieła sztuki, relikwie polskiej kultury i świadectwa wiary giną niezabezpieczone przez aktualnego właściciela, amerykańską korporację Dugsbery”.
Z kolei, w swoim wystąpieniu, ambasador obiecał interweniować u miejskich i wojewódzkich władz Dniepropietrowska, w celu skutecznego rozwiazania konfliktu. Jacek Kluczkowski wyraził nadzieje, że do 19 marca – uroczystości św. Józefa, patrona parafii – uda się rozwiązać trudną sytuację jaka powstała wokół kościoła.

Na zakończenie ambasador razem z parafianami, złożył wiązankę biało – czerwonych kwiatów przed drzwiami kościoła. Jesteśmy wdzięczni Panu Bogu, bo wizyta ambasadora Rzeczypospolitej w naszej parafii była znakiem solidarności Polski z rodakami znad Dniepra, kiedyś nazywanej „ostatnią strażnicą Rzeczypospolitej”, z powodu istnienia na terenie naszego miasta XVII – wiecznej fortecy Kudak.

Fakt, że niewielka grupa Poloni w Dniepropierowsku walcząca o swój kościół i polskie dziedzictwo, była dostrzeżona i podtrzymana przez ambasadora Rzeczypospolitej, napawa nas wdzięcznością i wlewa w nas nadzieję na przyszłość.
Obyśmy mogli jak najszybciej wejść znowu w progi Bożego Domu.

Biuro Prasowe Kapucynów