Bibliografia Zakonu Ojców Paulinów

Spełnione zostają wielkie nadzieje – ukazuje się „Bibliografia zakonu paulinów za lata 1500-1990”. Jest to, jak dotychczas, najobszerniejszy wykaz wszelkich źródeł i publikacji na temat Zakonu paulinów za minione pięć wieków. W sumie wymienionych zostaje tu aż 18 tys. 340 pozycji!

W dziejach Kościoła i Europy, już od kilkunastu wieków, szerzej nieznani mnisi tworzyli w ciągu swego klasztornego życia to, co współcześnie określamy jako… podstawy i fundamenty kultury chrześcijańskiej. Chociaż, dzięki ofiarnej pracy swego umysłu i rąk, wytwarzali oni co prawda dzieła o różnych walorach, to zawsze jednak tworzyli je „na chwałę Boga i ku pożytkowi ludzi”. W ten sposób, ocalając choćby i „okruchy” z własnego życia, ze swej współczesności i przeszłości, wnosili oni własny wkład do wspólnego „skarbca pamięci” całego świata.

Zdarzało się, że dopiero po wielu latach, a nierzadko stuleciach, odnajdywano zapomniane dzieła i odkrywano je „na nowo”. Przywoływano wtedy z najwyższym uznaniem imiona ich twórców.

To dzięki osiągnięciom kolejnych pokoleń powstają dzieła duchowej i materialnej kultury społeczeństw, jak i lokalnych wspólnot. Następuje przyrost dóbr cywilizacyjnych. Rozwijają się także możliwości poznawcze człowieka. Następuje jakby kolejny krok człowieka w… stronę Boga, świata i samego siebie. Dzieła, które pozostawili dla przyszłych pokoleń mnisi średniowiecznej Europy, stanowią wciąż o podstawach życia cywilizacyjnego i kulturowego.

Odnoszę nieprzeparte wrażenie, że w wieku odrodzenia i rozwoju Zakonu paulinów w całej Europie, na naszych oczach powstaje takie imponujące dzieło. Dzieło, które jest nie tylko materialnym świadectwem niestrudzonej pracy niemal całego życia mnicha – paulina o. Janusza Zbudniewka. Ale także dzieło, które jest odkryciem, ujawnieniem ogromnego wkładu wielu paulinów w życie Kościoła i społeczeństw Europy na przestrzeni minionych stuleci.

„Bibliografia…” przynosi nam niezwykły dorobek, który jeszcze na długo pozostanie wartościowym i niezmiernie pożytecznym. Wprowadzając nas tropem paulińskim w świat przeszłości, daje szansę na podjęcie nowej refleksji nad nim. Wywiera tym samym wielki, pozytywny wpływ na każdego z badaczy, zechęcając do intensywniejszego pochylenia się nad dziejami Zakonu paulinów we wszystkich jego obszarach i epokach. Takim pomnikowym i fascynującym dziełem jest właśnie… „Bibliografia Zakonu paulinów za lata 1500-1990”.

Postać o. Janusza Zbudniewka jest historykom Kościoła w Posce, polskim historykom, dobrze znana. Dla pozostałych Czytelników dopowiem, że o. Janusz Zbudniewek (ur. 1938 r.) od czasu swej pierwszej paulińskiej profesji złożonej 14 września 1954 r., a więc w ciągu minionych kilkudziesięciu lat życia zakonnego, napatrzył się i przeżył już wiele. Lecz rzetelne pióro historyka wciąż dzierży dzielnie! Choć częstokroć wydaje się być ono – w mniemaniu niektórych – nazbyt ostre i bezkompromisowe. Jako profesjonalny historyk o. Janusz Zbudniewek dotykał różnych spraw Kościoła w Polsce, badał dzieje Zakonu paulinów, jak i aktywność poszczególnych ludzi. Nie bez znaczenia pozostaje tu więc podkreślić: zdobyte przez niego doświadczenie, wspaniałe efekty własnej pracy badawczej, posługę dydaktyczną oraz niezrażone wielu trudnościami zabiegi wokół zorganizowania i utrzymania stworzonego wydawnictwa ‚Studia Claromontana’.

Dlatego jako naukowiec i badacz życia paulinów o. Janusz Zbudniewek pozostaje w pełni wiarygodnym i uprawnionym do stwierdzenia pewnego podstawowego i jakże oczywistego faktu. Oto już w pierwszym zdaniu „Słowa wstępnego” do monumentalnego opracowania bibliograficznego, stwierdza wprost, że… „Dzieje zakonu paulinów w polskiej historiografii nie posiadają jak dotąd, pełnej naukowej syntezy, która odpowiadałaby potrzebom badaczy, dostarczając jednoznacznych opinii na temat genezy i duchowości zakonu, jego działalności duszpasterskiej i naukowej, twórczości artystycznej i wielowątkowej przeszłości, rozpatrywanej w kontekstach gospodarczych lub politycznych” (tamże, s. 5).

Chyba wszyscy jako paulini, na czele z Autorem „Bibliografii Zakonu Paulinów…”, dostrzegamy jasno tę wielką potrzebę. Jesteśmy przekonani, że wydana właśnie „Bibliografia…” z powodzeniem będzie zmierzać ku „naukowej syntezie” dziejów paulinów oraz „opisaniu dziejów zakonu w sposób dogłębny i wieloaspektowy”.

„Bibliografia Zakonu paulinów…” jest jak najbardziej dziełem, któremu odmówić nie można, że jest… kompetentne i fundamentalne! Choć pomyślnie zostało ono wydane w roku jubileuszu 700-lecia zatwierdzenia Konstytucji Zakonu paulinów, to jednak z pewnością nie przeminie ono jak sama ta rocznica. Dodając jej swego blasku, pozostanie na długie lata nieodzowną i pożyteczną pomocą dla wielu. Przyda się bardzo!

Od szczęśliwego momentu swego wydania w roku 2008, staje „Bibliografia…” jak „drogowskaz” na drodze rozległych poszukiwań dla wszystkich. Służebnie, nieodmiennie trafnie, wskazuje właściwe odniesienie dla każdego, kto poszukuje jakiejkolwiek wiedzy o kilkuwiekowych dziejach Zakonu św. Pawła Pierwszego Pustelnika.

Krytyczne pytanie o to, czy jest to dzieło kompletne, pozostaje natomiast – moim zdaniem – raczej pytaniem otwartym… ku przyszłości. Można przecież żywić przekonanie, że to właśnie w przyszłości, ta udanie zainicjowana przez Autorów „Bibliografii…” praca będzie… kontynuowana. Że dzięki dalszemu zaangażowaniu nowego pokolenia badaczy „Bibliografia…” będzie uzupełniana i ubogacana. Obyśmy tego doczekali!

„Bibliografia Zakonu paulinów…” jest zatem dziełem, które staje się jak wspaniały, uniwersalny „klucz”. Klucz wszechstronny. Nadto klucz do wszystkiego, co wiąże się z paulinami. Jest to klucz do „skarbca” dziejów całej wspólnoty paulinów. Jeśli zważy się na zdanie Autora „Bibliografii…”, że chociaż „dziejami zakonu paulinów interesowali się paulińscy i obcy historycy od końca średniowiecza po lata nam współczesne” (tamże, s. 6); jeśli nadto uwzględni się, że „w gronie tych historyków byli Austriacy, Chorwaci, Niemcy, Polacy, Portugalczycy i Węgrzy” (tamże, s. 6), to należy także dostrzec niepomiernie inspirującą wartość poznawczą wydanej właśnie bibliografii. Podnieśmy to raz jeszcze – to ten właśnie „klucz”, który wręczają nam dziś o. Janusz Zbudniewek i Henryk Czerwień otwiera niezwykle szeroko drzwi do poznania całej, bogatej przeszłości wspólnoty paulińskiej w świecie. Autorzy zapraszają każdego do poznania blisko ośmiowiekowej posługi paulinów nie tylko w Europie, ale i na innych kontynentach.

Na karcie tytułowej widnieje skromny zapis, że dzieło to zostało wydane w Warszawie „nakładem Redakcji ‘Studia Claromontana’”. Wszyscy jednak winniśmy mieć świadomość, że wydanie „Bibliografii…” pozostaje wielką zasługą przede wszystkim Redaktora Naczelnego tegoż wydawnictwa o. profesora Janusza Zbudniewka.

Cóż więc jest to za dzieło? Odczytajmy najpierw tytuł: „Bibliografia Zakonu Paulinów za lata 1500-1990 T. 1. Prawodawstwo – Stan Personalny – Klasztory”. Jest to więc opracowanie, którego „pierwszy tom” stanowią dwie części. W tytule widniejącym na obydwu lakierowanych, twardych okładkach każdej z tych porządnie introligatorsko dopracowanych książek, znajdujemy tego potwierdzenie. Na okładce pierwszej z nich znajdujemy nadto napis wyjaśniający – „Cz. 1: Prawodawstwo – Stan Personalny”, a na okładce drugiej części – „Cz. 2 – Klasztory”. Na każdej z nich znajdujemy w porządku alfabetycznym wymienione imię i nazwisko obydwu głównych Autorów tego opracowania – „Opracowali: Henryk Czerwień i Janusz Zbudniewek ZP”.

Natychmiast po przewróceniu karty tytułowej dowiemy się, że recenzentami całości tego opracowania są: prof. dr hab. Jan Dzięgielewski i ks. prof. dr hab. Waldemar Graczyk. Uwydatniony jest także technologiczny wkład paulina o. Józefa Gołębiowskiego – „skład numerów i łamanie komputerowe Józef Gołębiowski ZP”. Kryje się za tym nieoceniona pomoc w zakresie wiedzy informatycznej udzielona przez o. Józefa Gołębiowskiego, jak i docenienie przez samych Autorów możliwości zastosowania nowoczesnych technologii w przetwarzaniu zebranych danych dla tego typu publikacji.

Należne miejsce znalazło na tej stronie karty tytułowej również podkreślenie mecenatu. Odnotowane zostało, że „pozycja dofinansowana została przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego”.

Trzeba z nieukrywanym podziwem docenić nie tylko osobiste poświęcenie się, ale i wieloletni trud włożony w powstanie tego dzieła przez obydwu jego Autorów: pana Henryka Czerwienia i o. Janusza Zbudniewka. Bo przecież to dzięki ich wytrwałej pracy powstało to dzieło! Ranga i znaczenie tych dwóch już opublikowanych części pierwszego tomu są nie do przecenienia. Od dziś każdy, kto na poważnie będzie chciał zajmować się historią Zakonu paulinów, będzie sięgać po tę właśnie „Bibliografię…”. Tak jak sięga się np. po „Bibliografię” Estreichera, "Bibliografię Historii Polski" czy jakąkolwiek inną bibliografię. Jakże dobrze, że wreszcie została wydana drukiem taka nieodzowna i szczegółowa bibliografia, która dotyczy Zakonu paulinów!

Chociaż sam o. prof. Janusz Zbudniewek przyznaje wprawdzie, że „zbiór zaprezentowany w tym tomie stanowi katalog dzieł, większych lub mniejszych artykułów, a nawet notatek prasowych, sięgających epoki nowożytnej i współczesności. Ich jakość jest bardzo zróżnicowana pod względem merytorycznym i zapisu formalnego” (tamże, s. 25), to jednak i tak jest to ogrom udostępnionego nam materiału! A to przecież stanowi – zdaniem Autora – efekt „pracy zmierzającej ku wymarzonemu celowi” (tamże, s. 26).

Jeśli przez lata całe niezwykle użyteczną dla wielu pozostawała wcześniejsza praca tych samych Autorów zatytułowana „Bibliografia piśmiennictwa oblężenia Jasnej Góry…”, to cóż dopiero wypada powiedzieć o najnowszej ich bibliografii? Pozostaje tylko im szczerze podziękować i jak najczęściej, jak najobficiej z niej korzystać jako najlepszego przewodnika!

Przez ostatnie ćwierć wieku, regularnie niemal każdego roku, z wciąż wzrastającym uznaniem, braliśmy do rąk kolejne – spośród już 25 wydanych – tomów serii „Studia Claromontana”. To tam, w przypisach i w treści 370 dotychczas opublikowanych artykułów naukowych, nie licząc recezji i sprawozdań, szukaliśmy odnośników do nieodzownych źródeł i niezbędnej literatury. Teraz to wszystko, czego tak często usilnie poszukiwaliśmy systematycznie wertując kolejne strony, otrzymujemy gotowe. Nie tylko jako już razem zebrane, ale jakże znacząco poszerzone. I choćby już sam ten fakt jest podstawowym, nieocenionym walorem pierwszego tomu nowowydanej „Bibliografii Zakonu paulinów…”. Ale myliłby się każdy, kto myślałby, że jest to jakaś wyłącznie bibliografia do 25 tomów „Studiów Claromontana”. Tu spełniają się najśmielsze marzenia każdej osoby zainteresowanej Zakonem paulinów – do rąk faktycznie dostaje ona bowiem „Bibliografię Zakonu paulinów za lata 1500-1990”! A to stwarza nowe, niebywałe możliwości!

Dopiero w perspektywie ujawnionego przez o. Janusza Zbudniewka „stanu badań nad genezą i organizacją zakonu” (tamże, s. 6-13) jak i przedstawionego „stanu badań nad dziejami konwentów i pracy religijno-społecznej (tamże, s.13-22), oraz zaprezentowanej „historiografii spraw personalnych zakonu” (tamże, s.22-24), można wyrobić sobie zasadny obraz ogromu podjętego zadania jak i pracy, czasu poświęconego przez Autorów dla wykonania „Bibliografii…”. Mówi zresztą o tym sam autor – o. prof. Janusz Zbudniewek, kiedy w odnośnej partii „Słowa wstępnego”, zatytułowanej „Uwagi do prezentowanej bibliografii zakonu” wspomina, że „w roku 2007 upłynęło pół wieku od chwili, gdy wespół z Henrykiem Czerwieniem podjęliśmy próbę zebrania bibliografii zakonu w nadziei jej opublikowania w formie choćby możliwego wówczas maszynopisu” (tamże, s. 24).

Zakon Paulinów świętuje właśnie jubileusz oficjalnego swego zatwierdzenia przed siedmiuset laty. Od czasu, kiedy wyrastały pierwsze wspólnoty klasztorne paulinów na ziemi Królestwa Węgier w I poł. XIII w., kiedy Stolica Apostolska nadawała zakonnikom paulińskim Regułę św. Augustyna i zatwierdzała ich pierwsze zakonne Konstytucje na pocz. XIV w., mija siedem wieków piśmiennictwa paulińskiego. Kiedy w roku 2004 w opracowaniu o. Janusza Zbudniewka nastąpiła edycja dokumentów źródłowych pt. „Zbiór dokumentów Zakonu paulinów w Polsce. T. II. 1464-1550”, to przekonaliśmy się wówczas, że została przybliżona nam wszystkim nieoceniona wiedza o średniowiecznych fundamentach życia paulińskiej wspólnoty.

Dziś, kiedy ujrzała światło dzienne, zaistniała w ogóle „Bibliografia Zakonu paulinów za lata 1500-1990” jest znów tak, jakby wśród mroków niezorientowania i niedoinformowania, wskazany został dla badaczy właściwy kierunek – aż po najdalszy horyzont poznawczy.

Co złożyło się na tak wspaniały efekt tego niepospolitego zapału do pracy, jaki objawi nam wydana właśnie „Bibliografia…”? Jeden z jej Autorów – o. Janusz Zbudniewek wypowiada się szczerze i na ten temat (tamże, s. 24-27). Ale każdy, kto parał się w jakimkolwiek zakresie pracą naukową wie dobrze, jak żmudne potrafi być odnajdywanie drogi do źródeł! Jakiejże wytrwałości wymagało więc przewertowanie przez Autorów „Bibliografii…” tysięcy stron gazet i czasopism w bibliotekach krakowskich na czele z Biblioteką Jagiellońską, następnie w Bibliotece Narodowej i Uniwersyteckiej w Warszawie, w Bibliotece KUL-u i „w wielu innych w kraju i za granicą” (tamże, s. 24.). Sam tylko zamieszczony w części 1. tomu I „Bibliografii…” alfabetyczny wykaz ‘Skrótu czasopism’ liczy 4004 tytułów i zawiera się aż na 132 stronach (strony od 29 do 161 włącznie).

Ileż czasu musiało także zająć Autorom „Bibliografii…” wytrwałe przeglądanie nie tylko bieżącej prasy czy śledzenie ukazującej się literatury tematu, ale również szperanie wśród zakurzonych zbiorów zwartych i rękopiśmiennych w kościelnych i państwowych archiwach. Jak na ucznia „starej”, dobrej szkoły historycznej przystało, o. prof. Janusz Zbudniewek przez minione lata nie szczędził czasu na gromadzenie wynotowywanych przez siebie danych. Sam przyznaje, że „brakowało dla nich miejsca na regałach i w teczkach problemowych” (tamże, s. 25).

„Bibliografia…” jest właśnie efektem takiej wspaniale wykonanej i mogącej wzbudzić uznanie u każdego historyka kolosalnej pracy badawczej. Dziś kwerendy o takiej skali badawczej i o takim zakresie zainteresowań badawczych podejmują już nie sami pojedynczy badacze, nie samotni resercherzy, ale całe zespoły badawcze i to w ramach specjalnych grantów celowych!

Jakże wiele mógłby zrobić o. prof. J. Zbudniewek, gdyby przez te wszystkie minione lata w sukurs jego „polskiej biedzie”, stworzone mu zostało odpowiednie wsparcie finansowe! Cenę, jaką przychodzi zapłacić badaczowi za wierność i oddanie tej pasji badawczej, ujawnia o. Janusz Zbudniewek, kiedy mówi o Współautorze „Bibliografii…” – panu Henryku Czerwieniu – „Niespodziewanie, po kilku dniach żmudnych posiedzeń rewizyjnych całego zbioru, w początkach kwietnia bieżącego roku (2008 – przyp. własny) pana Czerwienia dotknęła ciężka choroba, która odjęła mu mowę i sprawność poruszania się, a tym samym pozbawiła go możliwości pracy nad zakończeniem wspólnie podjętego dzieła” (tamże, s. 26).

Wydając „Bibliografię…” o. prof. Janusz Zbudniewek udostępnia nie tylko cały dorobek i wszystkie efekty swojej pracy naukowo-badawczej, ale pokazuje i odsłania -zazwyczaj zazdrośnie skrywany przez naukowców – cały swój warsztat badawczy. Pokazuje więc wszystko. Każdą ze swych przez kilkadziesiąt lat skrzętnie zbieranych do skrzynek katalogowych kartek, fiszek i notatek dotyczących dziejów Zakonu paulinów. Nie chowa przed nikim tego wszystkiego co zgromadził, lecz po prostu dzieli się tym wszystkim. Wszystko to, co zostało przez Niego metodycznie przez lata zebrane, jest nie tylko starannie ułożone i posegregowane, lecz teraz zostaje nadto… opublikowane!

Formalnie ujmując, część pierwsza tomu pierwszego zawartości bibliograficznej ujęta jest na 851 stronach (od strony numer 163 do 1014 włącznie) i obejmuje aż 11 543 odnośników (od numeru 1 do 11 543b). Całość w tej merytorycznej części została usystematyzowana w XI rozdziałach (zobacz poniżej tytuły wszystkich rozdziałów z dwóch części tego tomu). Część druga tomu pierwszego zawiera się natomiast na 456 stronach (od strony numer 5 do strony 461 włącznie) i obejmuje 6 796 odnośników (od numeru 11 544 do 18340). Stanowią one zawartość trzech rozdziałów – kolejne rozdziały od XII do XIV.

Każda z opublikowanych części „Bibliografii…” zawiera nieodzowny „Spis treści”. W części pierwszej tomu pierwszego „Spis treści” jest trzystronicowy (od strony nr 1015 do 1017 włącznie), a w części drugiej tomu pierwszego jest on czterostronicowy (od strony numer 589 do 592). I chociaż zazwyczaj przy omawianiu wydanej pozycji nie poświęca się aż tak szczegółowej uwagi dla samego tylko „Spisu treści” omawianej publikacji, to jednak w przypadku tego typu publikacji jaką jest właśnie bibliografia, staje się to warunkiem koniecznym dla jakiegokolwiek dalszego, sprawnego korzystania z całości opracowania. Po prostu tak, jak w dawniejszych starodrukach szukaliśmy zawsze kolofonu, tak tu trzeba zacząć lekturę „Bibliografii…” najlepiej od zapoznania się wpierw z jej „Spisem treści”. Można niesmiałoby dopowiedziec, że gdyby jeszcze te kilka stronnic polskojęzycznego "Spisu treści" było także przetłumaczone na język niemiecki lub angielski, to byłoby to znacznym udogodnieniem dla zoorientowania się w zawartości tomu i dla zagranicznego czytelnika.

Niezwykle pomocnym dla odnalezienia odpowiedniego odnośnika okazuje się zamieszczony w części drugiej, lecz odnoszący się jednak do całości – czyli obydwu części – pierwszego tomu alfabetyczny, stu stronnicowy „Indeks osób” (od strony numer 462 do 562 włącznie). Liczy on 6 tys. 018 wpisów. Zapewne, dla przyszłych prac badawczych, pozostanie ciekawym zadaniem np. rozwinięcie elementarnych danych do biogramów wymienionych tu osób. Starannie przygotowały go do publikacji dwie panie: Wiesława Piluszyk i Jadwiga Żurawska.

Wysoce użytecznym w korzystaniu z dwuczęściowego pierwszego tomu „Bibliografii…” jest także alfabetycznie ułożony, 25-cio stronnicowy „Indeks miejscowości” (od strony nr 563 do 588 włącznie). Spis ten wyszczególnia 890 miejscowości.

Mimo tak niezwykle obszernie podanego nam materiału, tym bardziej wzrasta nasze oczekiwanie na opracowanie bibliograficzne dla pozostałych lat. W tym miejscu refleksji, jak tu nie podzielić zdania o. prof. Janusza Zbudniewka, kiedy faktycznie pozostaje wyrazić pewien niedosyt, iż zamknięcie kwerendy i opublikowanie całego usystematyzowanego i zgromadzonego materiału zakończone zostało na roku 1990, a nie doszło jednak do roku… 2000! (tamże, s. 25). Wielka szkoda, że nie wszyscy, do których zwrócił się Autor „Bibliografii…”, podzielali jego wysiłek i wspierali go w realizacji tego zamierzenia – już teraz trzymalibyśmy w rękach bibliografię doprowadzoną aż do roku… 2000!

Z drugiej strony, tym bardziej należą się słowa należnego podziękowania – wyrażone już przecież nie tylko przez samego Autora – ale i od nas jako użytkowników tej „Bibliografii… Należą się one tym wszystkim, którzy dopomogli do pomyślnej finalizacji podjętej przez Autorów pracy nad edycją „Bibliografii…”. Znajdują się wśród nich: s. mgr Elżbieta Brogowska, państwo Bogumiła i Jan Dzięgielewscy, o. mgr Józef Gołębiowski, Agnieszka Osiadacz i Fryderyk Rozen, s. mgr Wiesława Piluszyk i Jadwiga Żurawska oraz wiele innych osób – anonimowych dla Czytelników, choć dobrze znanych Autorowi.

Na Jasnej Górze, w nocy z 6/7 sierpnia 1990 roku, jako paulini przeżywaliśmy wielki pożar części klasztoru, która nazywana ‘Starym światem’ była miejscem przechowywania kilkudziesięciu tysięcy woluminów należących do zbiorów Biblioteki jasnogórskiej. Z jakimż poświęceniem zakonnicy paulińscy ratowali wówczas zbiory archiwalne, zasoby książnicy jasnogórskiej i zawartość bibliotecznych katalogów! Z jakąż odwagą i poświęceniem wynosili z zagrożonych pomieszczeń, trawionych już czerwonymi jęzorami ognia, tysiące książek i czasopism. Czynili tak, jak jeden mąż, bo bardzo chcieli, aby one… ocalały! Jeden z tych dzielnych paulinów – niezapomniany archiwista o. Honorat Marcinkiewicz, w następstwie przeżyć związanych z tym pożarem, przypłacił tę dramatyczną noc własnym zdrowiem i życiem. Godnym podkreślenia stał się fakt, że wszyscy paulini ratowali wówczas księgozbiór. Dokładali wszelkich starań, żeby jak najmniej zostało zniszczone. Żeby wzniecony pożar nie obrócił w popiół zbieranego przez dziesiątki lat paulińskiego zasobu bibliotecznego.

Dziś, po wydaniu pierwszego tomu „Bibliografii…” tym bardziej zdajemy sobie sprawę, jak wielką mogłaby być strata, gdyby rozproszeniu lub zaginięciu uległa cała ta spuścizna, która przez kilka dziesięcioleci z niespotykaną pasją badacza, redaktora i edytora, została zgromadzona przez historyka Zakonu paulinów, jakim pozostaje – „ad plurimos annos” – o. prof. Janusz Zbudniewek.

Z wielką niecierpliwością oczekiwać będziemy na zwiastowane przez o. prof. Janusza Zbudniewka kolejne dwa tomy „Bibliografii…”. Jak zapowiada o. prof. Janusz Zbudniewek „Tom II zamierzamy poświęcić sprawom konwentu i sanktuarium jasnogórskiego ze wszystkimi ich odniesieniami do życia duchowego, społecznego, kulturowego, a także militarnego, nade wszystko jednak dziejom i roli kultu świętego Wizerunku, który wyznaczył swoisty kierunek duszpasterstwa i patriotycznego zaangażowania całej wspólnoty paulińskiej w różnych sytuacjach narodu i państwa” (tamże, s. 25).

Natomiast trzeci tom „Bibliografii…” o. prof. Janusz Zbudniewek charakteryzuje następująco – „Tom III poświęcony zostanie wyłącznie szeroko rozumianemu duszpasterstwu, prowadzonemu na terenie sanktuarium w tradycyjnych formach nabożeństwa, pielgrzymek, zjazdów, jak również współczesnemu duszpasterzowaniu w grupach stanowych, czy też za pomocą medialnego oddziaływania przez prasę, radio i telewizję, a także obecności duszpasterzy w poradniach psychologicznych, telefonie zaufania itp.” (tamże, s. 25).

Od dziś, w dalszych studiach historycznych i naukach pokrewnych odnoszących się do paulinów, w każdej poważnej dyskusji o źródłach Zakonu paulinów, o tożsamości paulinów, ich wkładzie w dzieje Kościoła bądź kulturę Europy czy Ameryki, mówić już będziemy mogli tylko wtedy, kiedy wcześniej sięgniemy po „Bibliografię Zakonu Paulinów za lata 1500-1990”. Bo to właśnie dzieło, autorstwa Henryka Czerwienia i paulina o. Janusza Zbudniewka, niezmiernie rozszerza i jednoznacznie pogłębia całą naszą dotychczasową wiedzę o przeszłości Zakonu paulinów.

Nadszedł właściwy czas na sprostanie tej wielkiej potrzebie i oczekiwaniu jakie od lat dojrzewało w nas wszystkich – nie tylko wśród polskich historiografów czy wśród samych paulinów. Pozostaje mi z godnym najwyższego uznania podziwem dla wykonanej pracy i oddania w służbie Mądrości, pogratulować Autorom „Bibliografii Zakonu Paulinów”. Można znów wreszcie powiedzieć – oto jest wspaniale słodki i pożywny owoc, w który obfituje od wieków drzewo palmowe św. Pawła z Teb, Pierwszego Pustelnika!

za: www.niedziela.pl