Brat Marcin Oprządek – męczennik z Dachau

090519b.jpg Jan Oprządek urodził się 4 marca 1884 r. w Kościelcu koło Chrzanowa, w
wielodzietnej rodzinie, miał pięcioro rodzeństwa. W rodzinnej wsi
ukończył 6-klasową szkołę ludową. Od wczesnych lat młodzieńczych
pracował jako robotnik. Do Zakonu Braci Mniejszych wstąpił w wieku 28 lat. Habit przywdział
11 lutego 1912 r. w klasztorze św. Kazimierza w Krakowie i otrzymał
zakonne imię Marcin. Z Krakowa został przeniesiony do Wieliczki, a
potem do Sądowej Wiszni. Po wybuchu I wojny światowej został powołany
do wojska austriackiego. Wcielono go do stacjonującego w Krakowie 13.
pułku, zwanego krakowskim. Prawdopodobnie w jego szeregach walczył aż
do zakończenia działań wojennych.

W 1919 r. przebywał w klasztorze we Włocławku. Dwa lata później, po
odbyciu nowicjatu w Wieliczce, złożył pierwsze śluby zakonne i został
furtianem w klasztorze św. Kazimierza w Krakowie. Potem pracował w
Przemyślu, Koninie i we Lwowie. W 1933 r. został przeniesiony do
Włocławka. Po trzech latach znalazł się w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą,
skąd wrócił do Włocławka.

Tam zastał go wybuch II wojny światowej. Rok po rozpoczęciu okupacji
aresztowała go niemiecka tajna policja. Jemu ani pozostałym więźniom
zakonnikom, kapłanom i alumnom z Włocławka nigdy nie wytoczono żadnego
publicznego oskarżenia. Nie odbył się też proces.

"Marcin Jan został aresztowany wraz z dwoma kapłanami i dwoma
braćmi. W siedzibie gestapo stawili się wszyscy dobrowolnie,
uwierzywszy funkcjonariuszowi, że jeszcze tego samego dnia pojadą do
klasztoru w Niemczech, celem nauczenia się języka niemieckiego. Na czas
ich nieobecności przyjadą zaś zakonnicy z Niemiec. Prawdziwość słów
gestapowca zdawał się potwierdzać fakt pozostawienia na miejscu
dotychczasowego przełożonego" – czytamy w książce pt. "Męczennicy za
wiarę 1939 – 1945".

Aresztowani trafili najpierw do obozu przejściowego w majątku
Szczeglin koło Poznania. Stamtąd wywieziono ich do obozu
koncentracyjnego w Sachsenhausen koło Oranienburga, dokąd przybyli 29
sierpnia 1940 r. Po ponad trzymiesięcznej kwarantannie, pełnej udręk
fizycznych i duchowych, zadawanych im świadomie przez władze i
funkcyjnych obozu, trafili do Dachau. Marcin Jan Oprządek cały czas
należał do komanda pracującego na przyobozowych plantacjach.

Niemcy ogłosili, że wszyscy starsi i inwalidzi mogą się zgłaszać na
wyjazd do obozu specjalnego, w którym nie będą musieli tak ciężko
pracować. Zgłosiło się wielu więźniów świeckich, a także spora grupa
księży i zakonników, wśród których był brat Marcin. Jeszcze raz w
swojej prostocie franciszkańskiej i szczerości zakonnej uwierzył swoim
oprawcom. Jako powód zgłoszenia się do transportu inwalidów podał swoją
zniekształconą dłoń, brak jednego palca u lewej ręki i tym samym
potwierdził swoją niezdolność do pracy.

Zamiast do obozów o mniejszym reżimie, pociągi z transportami
inwalidów jechały do stacji kolejowej w Mauthausen lub Linz. Stamtąd
autami, urządzonymi jak komory gazowe, więźniów przewożono do
krematorium. Dokonywane w drodze uśmiercanie trwało 5-7 minut.

W ten sposób zginął również br. Marcin. Oficjalne zawiadomienie
przesłane do rodziny z obozu, odnotowane w akcie urodzenia w rodzinnej
parafii w Kościelcu, jako datę jego zgonu podawało 2 czerwca 1942 r. W
rzeczywistości śmierć nastąpiła w godzinach popołudniowych 18 maja 1942
r.

Po latach okupacji rozpoczęto proces beatyfikacyjny 107 męczenników
z czasów II wojny światowej. Wśród nich był sługa Boży, brat Marcin Jan
Oprządek. Wszyscy
zostali beatyfikowani podczas pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, 13
czerwca 1999 r. w Warszawie. W liturgii wspominani są 12 czerwca.

Marcin Jan Oprządek to pierwszy i jedyny jak do tej pory
chrzanowianin, który został wyniesiony na ołtarze. Wśród 108
męczenników znalazło się czterech innych franciszkanów z Zakonu Braci
Mniejszych: o. Krystian Gondek, o. Anastazy Pankiewicz, o. Narcyz Turchan i br. Bruno Zembol.

opr. wp

Za: www.franciszkanie.pl .