Franciszkanie: Kongres braci z Ameryki Łacińskiej w Tarata (Boliwia)

100811i.png W dniach 19-23 lipca 2010, w 64 lata po przybyciu Braci Mniejszych Konwentualnych do Ameryki Łaciń­skiej, wkrótce po uroczystościach 800-lecia ustnego zatwierdzenia forma vitae św. Franciszka z Asyżu, spotkaliśmy się w zabytkowym klasztorze Braci Mniejszych w Tarata (Boliwia). Temat kongresu: „Nasza tożsamość i obecność konwentualna w Ame­ryce Łaciń­skiej, w świetle 800 rocznicy początków charyzmatu franciszkańskiego”. Poniżej relacja z wydarzenia.

Po raz pierwszy nasz Zakon spotkał się tak licznie, by razem przeżywać wydarzenie rocznicowe i będące okazją do refleksji. Było nas 42 braci przedstawicieli różnych placówek i urzędów na naszym kontynencie: prowincjałowie, wychowawcy, formowani i zaproszeni goście. Kongres, zorga­ni­zowany przez Mirefalc, stał się okazją by podzielić się bogactwem różnorodności francisz­kańskiej i konwentualnej na tym kontynencie, w atmosferze wzajemnej otwartości, obopólnych wyjaśnień, słuchania Słowa oraz radości braterskiej.
Każdego dnia rozważany był jeden z następujących tematów: Formacja dla misji; Pamięć o męczennikach; Aktualny wkład do eklezjologii.
Samo miejsce, wybrane ze względu na możliwość ugoszczenia tak wielu braci, opatrz­noś­ciowo wniosło swój wkład w rozwój tematów. Klasztor franciszkański w Tarata, założony w 1792 roku, który przygotowywał misjonarzy do pracy wśród ludności tubylczej w Boliwii, jest bowiem przykładem dialogu i inkulturacji. Jest on usytuowany w wyżej położonej części kraju nie po to by dominować, lecz by stanowić ewangeliczny punkt odniesienia. Poza tym Tarata to miejscowość zamieszkała przez ludność quechua, z własnymi tradycjami, strojami, z wła­snym językiem. Klasztor jest miejscem spotkań, dialogu interkulturowego, gościnności i centrum głoszenia.
 
Dziś wezwani jesteśmy, by kształtować się w szkole Ducha Świętego, poprzez danie sku­te­cznej odpowiedzi na aktualne wyzwania na polu głoszenia Ewangelii, bez biernego powta­rza­nia schematów z przeszłości. Charyzmat braterski konwentualny przynagla nas, byśmy byli ludźmi dialogu z różnymi kulturami tworzącymi nasz kontynent, artystami w realizacji harmonii między pięknem, prawdą i dobrem, w społeczeństwie coraz bardziej wielokultu­ro­wym. Opcja na rzecz ubogich, we wszystkich jej aspektach, ciągle pozostaje priorytetem w Kościele latynoamerykańskim, zwłaszcza dla naśladowców św. Franciszka z Asyżu. Będziemy odgrywać znaczącą rolę, jeśli będziemy potrafili mówić o Bogu naszym życiem i świadectwem. Jest to jak powrót do pokutnego kaznodziejstwa franciszkańskiego. Na polu formacji musimy przygotować się na ewangelicznie krytyczne spojrzenie na świat, równocześnie pełne pasji do Boga i do człowieka współczesnego, który często jest niespójny i „rozmyty”.
Zadanie to domaga się radykalności.
 
Konwentualni męczennicy latynoamerykańscy, których po raz pierwszy uczciliśmy wspólnie i przy tak uroczystej okazji, przynaglają nas do ofiarowania naszego życia z powodu Królestwa, poprzez codzienne życie blisko ludzi, ubogich i prostych, aż do najdalszych tego konsekwencji. Jesteśmy wezwani, by: odkolonizować myśli, wiedzę i odzyskać pamięć historyczną; wzmocnić obszary i relacje interkulturowe; być „pielgrzymami” w naszym życiu, unikając odizolowania i wygód; żyć w komunii z Trójcą Świętą i tę jedność przekazywać; odczytywać znaki czasu w świetle Ducha Świętego i w świetle Słowa.
Wreszcie dokonaliśmy historycznego wspomnienia i ponownego odczytania rozwoju naszych obecności, podsumowując, że jesteśmy wzywani do tego by przemyśleć naszą wierność charyzmatowi w nowych kontekstach eklezjalnych, społecznych i kulturalnych.
 
Najbardziej powszechną formą naszej obecności na kontynencie pozostaje parafia. Chcemy potwierdzić jej ważność; niemniej powinniśmy nadal szukać sposobu franciszkańsko-konwentualnego, by zakończyć tego typu duszpasterstwo, pozostając otwartymi na poszukiwanie innych form obecności i służby. Wobec świata charakteryzującego się prowokującą różnorodnością, w minoritas i w dobroci odnaleźliśmy typowo franciszkański sposób bycia; są to te sposoby, poprzez które Bóg mówi do człowieka.
Podsumowując: kongres był prawdziwym darem Bożym. Bardzo mocno została doceniona metodologia prezentacji konferencji, świadectw życia, pracy w grupach i wymiany opinii na forum. Mamy nadzieję, że bogactwo, którego doświadczyliśmy w liturgiach, podczas wymiany doświadczeń, werbalnej i pozawerbalnej wymiany poglądów i wyzwań, w atmosferze braterstwa, zostanie przekazana wszystkim braciom i spotka się z pozytywnym odbiorem w naszych konwentualnych placówkach na kontynencie, tak aby były one coraz bardziej znaczące i profetyczne.
 
Fr. Matteo Ornelli