Jasna Góra: Dalsze życie po transplantacji

5. Pielgrzymka Osób po Transplantacji odbyła się w czwartek, 23 września na Jasnej Górze. Na spotkanie od kilku lat przyjeżdżają osoby z przeszczepionym sercem, płucami, wątrobą czy innymi organami, a także rodziny zmarłych dawców. W tegorocznym spotkaniu wzięło udział ok. 40 osób. 

 
„Te spotkania to dla nas oaza spokoju, oaza refleksji, oaza przyjemności wielkiej i przyjaźni dlatego, że nie jest to jakaś konferencja, gdzie się oficjalnie ludzie spotykają, tylko rodzinna, integracyjna narada – podkreśla Jan Statuch, prezes Stowarzyszenia Transplantacji Serca Koło „Zabrze" – Jestem 8 lat po transplantacji serca, prowadzę największe stowarzyszenie w Polsce. Jest to stowarzyszenie, które ma ponad 350 członków, najmłodszą jest 3-letnia Ula, która mając 9 miesięcy otrzymała swoje drugie życie w postaci serduszka".

Jak podreśla Jan Statuch, pielgrzymka jest wielkim podziękowaniem dla tych, którzy zdecydowali się oddać do transplantacji organy swoich najbliższych. „Modlimy się za nich, modlimy się za lekarzy i modlimy się za tych, którzy cierpią, za tych, którzy czekają, żeby się ktoś zdecydował powiedzieć tak" – podsumowuje organizator pielgrzymki.

Jedną z uczestniczek tegorocznego spotkania była Elżbieta Orczyk, która w 2005 roku zdecydowała się oddać do transplantacji organy zmarłego męża. „Była straszna radość, że w tym krytycznym momencie, gdy odchodził mój bliski, ktoś mi zadał pytanie o ratowanie czyjegoś życia – to jest coś nie do opisania, że można komuś uratować życie mimo, że jesteśmy w takiej żałobie" – mówi wzruszona Elżbieta Orczyk.

„Ze swojej strony rozumiem heroizm podjęcia takiej decyzji, bo jest to na pewno decyzja trudna, skomplikowana. Jak to się potocznie mówi, ‚nadzieja umiera ostatnia’. I dopóki widzi się swoją bliską osobę, która leży pod monitorami i ta sinusoida jeszcze chodzi na ekranie, ciężko jest podjąć taką decyzję. Dlatego trzeba rozumieć heroizm tych osób, które podejmują decyzję o przekazaniu organów. To przekazanie organów powoduje, że my żyjemy, że możemy wrócić do normalnego życia, a tak by już nas na pewno nie było" – mówi Jan Malinowski, 4 i pół roku po przeszczepie serca.

W tegorocznym spotkaniu wzięła udział także Alicja Chachaj, pracująca na co dzień w sekretariacie Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Od wielu lat uczestniczy w spotkaniach osób z przeszczepionymi organami (jest wolontariuszem Stowarzyszenia Transplantacji), jeździ po kraju propagując ideę transplantacji. Jak mówi, dzięki częstym kontaktom z osobami po przeszczepie, nauczyła się na nowo doceniać dar życia.

„Jeżeli masz taką potrzebę, to podpisz ‚oświadczenie woli’, noś i mów wszystkim, że jesteś za transplantacją. Apelujemy, żeby oddawać do transplantacji organy ludzi bliskich sobie, by ta druga osoba mogła żyć, mogła cieszyć się życiem" – mówi Alicja Chachaj.

Mszę św. o godz. 16.45 w Kaplicy Matki Bożej odprawił abp Stanisław Nowak, metropolita częstochowski. Był on wielokrotnie uczestnikiem Pielgrzymki Osób po Transplantacji na przestrzeni ostatnich lat. „To spotkanie odbywa się także dzięki przychylności i wielkiemu oddaniu abpa Nowaka, który co roku celebruje Mszę pomimo swojej choroby, bo nie ukrywamy, że ma serduszko chore, ma serduszko naprawiane, remontowane, ale nigdy nam nie odmawia i mówi: ‚kiedy będę w stanie i kiedy będę miał siły, będę zawsze na was czekał, co roku" – opowiada Jan Statuch.

o. Stanisław Tomoń

Za: www.jasnagora.com