Jasna Góra: Ludzie pracy i ludzie bez pracy – solidarność 2010 roku

28. Ogólnopolska Pielgrzymka Ludzi Pracy odbyła się na Jasnej Górze w niedzielę, 19 września z udziałem ok. 30 tys. osób. Tegoroczne spotkanie jest dziękczynieniem za czerwcową beatyfikację ks. Jerzego Popiełuszki, patrona „Solidarności", kapelana Ludzi Pracy, który zginął jako męczennik na służbie Ojczyźnie. Po raz pierwszy pielgrzymka odbyła się pod opieką błogosławionego już ks. Jerzego. 

 
Pielgrzymce towarzyszyły relikwie bł. ks. Jerzego, które pozostaną na Jasnej Górze jako dar dla sanktuarium. Jak co roku w spotkaniu uczestniczy Marianna Popiełuszko, matka błogosławionego kapłana, wraz z rodziną.

W tym roku pielgrzymi dziękowali także za 30 lat powstania Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność" oraz podpisane 31 sierpnia 1980 r. w Gdańsku Porozumienia Sierpniowe, które – wywalczone strajkami – otworzyły drogę do powstania Związku.

Obecny na pielgrzymce Janusz Śniadek, przewodniczący NSZZ „Solidarność", nawiązał do sierpniowych uroczystości z racji 30. rocznicy „Solidarności", w czasie których jednym z przemawiających był premier Donald Tusk. Janusz Śniadek stwierdził, że słowa premiera zabolały i zraniły ludzi ‘Solidarności". „’Solidarność’, jeżeli umarła, to tylko w sercach tych, którzy tak twierdzą" – podkreślił Janusz Śniadek, a słowa te zebrani przyjęli oklaskami. „Nie przestaniemy marzyć o lepszej Polsce, nie zejdziemy z obranej drogi, nie złamiemy złożonej przysięgi – mówił przewodniczący – Jesteśmy to winni naszym braciom poległym za chleb i wolność. Nie damy zabić ‘Solidarności’, za którą oni oddali życie, która jest ciągle potrzebna".

„Wierni wezwaniu ‘Zło dobrem zwyciężać’ nie przychodzimy, Matko do twego tronu z zaciśniętymi pięściami. Nie ma wrogości w naszych sercach. Przychodzimy jak zawsze z gorącą i żarliwą modlitwą – mówił Janusz Śniadek – Pracownicy wyzyskiwani przez nieuczciwych pracodawców, bezrobotni, powodzianie, ludzie ubodzy – to są realne polskie problemy. Chcemy o tych problemach rozmawiać. Chcemy je rozwiązywać. Chcemy Polski dla wszystkich, nie tylko dla wybranych. Nie damy sobie zamknąć ust oskarżeniami o mieszanie się do polityki. Wygraliśmy wolność, bo byliśmy razem. Nie damy się skłócić i podzielić, bo chcemy wygrać lepszą Polskę dla nas i dla naszych dzieci". Przewodniczący zapowiedział, że pod hasłem „Zorganizowani mają lepiej" Związek będzie powiększany i rozbudowywany.

Janusz Śniadek wyraził ogromną radość „Solidarności" z racji beatyfikacji ks. Jerzego Popiełuszki. Poinformował, że za pośrednictwem Episkopatu władze Związku wystąpią do Stolicy Apostolskiej o oficjalne ustanowienie ks. Jerzego patronem NSZZ „Solidarność".

Centralnym punktem spotkania jest Msza św. o godz. 11.00 na Szczycie pod przewodnictwem bpa Kazimierza Ryczana, Krajowego Duszpasterza Ludzi Pracy. Homilię wygłosił bp Antoni Dydycz, biskup diec. drohiczyńskiej. Eucharystię koncelebrują duszpasterze Świata Pracy, wśród nich ks. prał. Jan Iłczyk – sekretarz krajowego Duszpasterza Ludzi Pracy i ks. kan. Witold Andrzejewski, duszpasterz ludzi pracy z Gorzowa Wielkopolskiego. Zebranych witał o. Sebastian Matecki, podprzeor Jasnej Góry.

W homilii bp Antoni Dydycz mówił o aktualnych problemach w Polsce. Wspomniał o dużym bezrobociu i masowych wyjazdach Polaków za granicę w poszukiwaniu pracy. „To straszliwa choroba naszego państwa, że nie jest w stanie zapewnić miejsc pracy każdej dziewczynie i każdemu chłopcu’" – powiedział hierarcha.

Nawiązując do walki polskich robotników o wolność podkreślił, że towarzyszyły im wizerunki Matki Bożej, a potem Jana Pawła II. „Było wtedy miejsce na Msze św., na sakrament pojednania, na prywatną i publiczną modlitwę. Niestety, jakoś bardzo szybko usiłowano nam wytłumaczyć, że to nie robotnicze protesty, nie wasze cierpienia, nie wasze modlitwy pozwalały cokolwiek uzyskać, ale to wszystko rzekomo zawdzięczamy swoistym autorytetom – mówił bp Dydycz – I wystarczyło, że jakoś i coś się poretuszowało, a po jakimś czasie znów się okazywało, że robotnik jest nadal wykorzystywany, oszukiwany, pozbawiany pracy bez żadnych skrupułów, ze szczególnym cynizmem, a w imię rzekomej jedności nie powinno się protestować ani dochodzić swego. I obraża się, i obawia się, że Europa się zgorszy, że takie robotnicze protesty są przeprowadzane. (…) Robotnik i pokrzywdzony pozostaje znowu sam. I tak się okazuje, że ma za sobą jedynie Kościół, Ewangelie, Matkę Najśw. I dlatego tutaj dzisiaj jesteśmy".

„Wiele będzie zależało od tego, jaki duch będzie panował w 30-letniej ‘Solidarności’ – mówił kaznodzieja – Czy wystraszy się agresji, i podda się próbom rozbicia, czy też okaże się wewnętrznie silna mocą wiary. Ufamy, że to drugie będzie rzeczywiście. I takie niech będą nasze życzenia na przyszłość. Wiemy bowiem, że robotnik w pojedynkę niewiele osiągnie, albo nawet nic. Ale świat pracy dobrze, uczciwie zorganizowany może okazać się skutecznym partnerem w dialogu z pracodawcami i każdą władzą w dążeniu do społecznego ładu, opartego na sprawiedliwości i miłości. Tego życzymy i o to się modlimy!"

Na zakończenie Mszy św. bp Kazimierz Ryczan wypowiedział w imieniu wszystkich Akt Zawierzenia Matce Bożej.

„Solidarność" z racji 30. rocznicy powstania Związku ufundowała pamiątkowy ryngraf z wizerunkiem Matki Bożej na ścianę Kaplicy Cudownego Obrazu. Przed sumą ryngraf poświęcił bp Kazimierz Ryczan, Krajowy Duszpasterz Ludzi Pracy.

Mszę św. poprzedziła modlitwa różańcowa oraz program słowno-muzyczny prowadzony przez regionalny zespół „Nasz Tata" z Powiatowego Młodzieżowego Domu Kultury w Trzebini.

*

Pielgrzymka rozpoczęła się już w sobotę, 18 września Mszą św. o godz. 19.00 na jasnogórskim Szczycie. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił bp Kazimierz Ryczan, Krajowy Duszpasterz Ludzi Pracy. Zaśpiewał regionalny zespół „Nasz Tata" z Powiatowego Młodzieżowego Domu Kultury w Trzebini. Rozważanie Apelu Jasnogórskiego o godz. 21.00 w Kaplicy Matki Bożej poprowadził bp Kazimierz Ryczan. Po Apelu na wałach zostało odprawione nabożeństwo Drogi Krzyżowej (cz.1, cz.2). Przez całą noc trwało modlitewne czuwanie.

o. Stanisław Tomoń