Jasna Góra: Światło dla nocy, każdej, nawet najciemniejszej!

„Nieśmy światło pokoju!” – przesłanie akcji w 2010 r.
Na Jasnej Górze późnym popołudniem w niedzielę, 12 grudnia zapłonęło Betlejemskie Światło Pokoju.

 
W jeden z grudniowych, mroźnych wieczorów na Jasnej Górze rozpalają się serca setek młodych ludzi, a za ich pośrednictwem – tysięcy mieszkańców Europy. Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, a wraz z ich nadejściem polscy harcerze przywożą Betlejemskie Światło Pokoju.

Jest to coroczna skautowa i harcerska akcja przekazywania przed Świętami Bożego Narodzenia symbolicznego ognia, zapalonego w Grocie Narodzenia Chrystusa w Betlejem. W tym roku Światło dotarło do Polski już 20. raz.

Betlejemskie Światło Pokoju jest symbolem ciepła, miłości, pokoju i nadziei – często zapalane jest na świecach Caritas i płonie na wigilijnych stołach.

Akcję zapoczątkowały w 1986 Austriackie Radio i Telewizja w Linzu, jako działanie charytatywne na rzecz dzieci niepełnosprawnych i osób potrzebujących. Dzięki udziałowi w niej skautów, akcja obejmuje prawie całą Europę. Światło co roku przywożone jest z Betlejem do Wiednia, gdzie w katedrze przekazywane jest skautom z sąsiednich krajów. Następnie sztafetą trafia do najdalszych zakątków kontynentu. Światło, zapalone w grocie Narodzenia Chrystusa w Betlejem, niesione jest przez skautów od kraju do kraju i przekazywane do kościołów, rodzin, urzędów, szkół i szpitali jako znak dobra i pokoju przynoszonego przez Chrystusa.

„Betlejemskie Światło Pokoju to jest ten fascynujący płomień, który jest przenoszony po całej Europie i niekiedy dalej przez młodych ludzi w skautowych i harcerskich mundurach – mówi Krzysztof Budziński, zastępca naczelnika ZHP – I dokładnie wczoraj, 11 grudnia delegacje organizacji skautowych z całej Europy odbierały w Wiedniu od swoich przyjaciół skautów to Betlejemskie Światło Pokoju".

W Polsce akcję od 1991 roku prowadzą harcerze ze Związku Harcerstwa Polskiego, którzy odbierają Betlejemskie Światło Pokoju od skautów słowackich. Następnie Światło trafia do wszystkich chorągwi, hufców i drużyn harcerskich, a za ich pośrednictwem do mieszkańców miast i wsi. Betlejemskie Światło Pokoju z rąk harcerzy uroczyście przyjmuje m.in.: prezydent RP, prezes Rady Ministrów, marszałek Sejmu i Prymas Polski. Z Polski Światełko jest przekazywane także m.in. na Białoruś, Ukrainę, Litwę, Łotwę i do Rosji.

„Zawsze staraliśmy się ten wymiar światła i jego nazwy jako Światła Pokoju uzewnętrzniać w ten sposób, że nie odbieraliśmy tego Światła bezpośrednio w Wiedniu, a działo się to przy pomocy skautowej sztafety, dopóki była granica przejmowaliśmy ten ogień na Łysej Polanie od naszych przyjaciół skautów słowackich. Od kiedy nie ma granicy co drugi rok odbywa się to albo po stronie słowackiej albo po stronie polskiej. Dzisiaj rano, w Nowym Smokowcu w kościele św. Piotra i Pawła otrzymaliśmy ten ogień" – informuje Krzysztof Budziński.

„Ideą przewodnią Betlejemskiego Światła Pokoju to trafienie przed Świętami Bożego Narodzenia z tym symbolem z groty Narodzenia Pańskiego do domów, do ludzi potrzebujących, do chorych, do szpitali, do aresztów. To symbol ciepła, pokoju, no i symbol właśnie tych Świąt Bożego Narodzenia – objaśnia hm. Adrian Staroniek, komendant Hufca Związku Harcerstwa Polskiego w Częstochowie – W dniu kiedy Światło trafia na ziemię polską, trafia od razu do Krakowa i do Częstochowy, dopiero w następnych etapach jest roznoszone po innych miastach, tak żeby Betlejemskim Światłem Pokoju zapłonęła cała Polska".

„Przede wszystkim Betlejemskie Światło Pokoju jest to ten moment, kiedy harcerze wszystkim, którzy są wokół, niosą radość, niosą pokój, szczególnie w tym roku, ponieważ przesłaniem Betlejemskiego Światła Pokoju jest: ‘Nieśmy światło pokoju’ czyli tak naprawdę zanosimy najpierw pokój w swoje własne serce, a później dzielimy się tym pokojem z naszymi rodzinami, z naszymi bliskimi, w swoich miejscach pracy, i ze wszystkimi ludźmi, którzy nas otaczają" – opowiada hm. Ewa Grabarczyk, komendantka Chorągwi Łódzkiej Związku Harcerstwa Polskiego.

Tradycją stało się już, że już w pierwszym dniu pobytu w Polsce Światło zostaje przywiezione na Jasną Górę. Tu, w Kaplicy Matki Bożej, od Betlejemskiego Światła Pokoju zapalane są wieczne lampy. Uroczysta Msza św. w jasnogórskiej kaplicy rozpoczęła się o godz. 17.00. Eucharystię, połączoną z przekazaniem Światła, sprawował metropolita częstochowski abp Stanisław Nowak.

„Chrystus jest Światłością świata. Jakże się cieszymy, że przybyło światło z Betlejem, z miejsca, gdzie się Pan Jezus narodził. On jest światłością, On nam przyniósł światło, światło, które jest znakiem radości, nadziei, pokoju, dobra. Bogu niech będą dzięki!" – powiedział na początku abp Nowak.

W homilii metropolita częstochowski zwracając się do młodych przypomniał, że „harcerz to ktoś, kto chce być człowiekiem z charakterem". „Zasady harcerskie to nic innego, jak tylko interpretacja Bożych praw" – podkreślił. „Chodzi o to, żeby nie być mięczakiem. Mięczak moralny to jest taki, który nie ma kręgosłupa zasad duchowych, jest pod wpływem różnych złych czynników, nałogów, nie pracuje nad sobą, nie walczy ze sobą, ze swoimi słabościami" – tłumaczył kaznodzieja.

„Harcerz nie boi się być apostołem – zaznaczył abp Stanisław Nowak – Życiem pokazujcie na Jezusa, kolegom, otoczeniu swojemu. Tak żyjcie, żeby można było powiedzieć, że wskazujecie na Dobro Najwyższe. I tu mamy właśnie to, dlaczego tutaj jesteśmy – zebraliśmy się, by nieść światło betlejemskie".

Harcerze rozpoczęli swoje jasnogórskie spotkanie wspólnym kolędowaniem przy gitarze i łamaniem się opłatkiem w Sali o. Kordeckiego.

„Chcielibyśmy pokazać harcerską formą wychowania duchowego, że ten zapis ‘Bóg’ to nie jest tylko zapis gdzieś na sztandarach, proporcach, a właśnie w życiu codziennym młodego człowieka, że nie zapominamy o Bogu, a tu w Stolicy Duchowej Polski jest to bardzo ważnym elementem, który pozwala na to, żeby harcerze sami uczestniczyli w lekcji wychowania duchowego" – tłumaczy hm. Adrian Staroniek.

o. Stanisław Tomoń
BPJG/ dr, mn