Kościół potrzebuje odnowy poprzez młodych

Benedykt XVI wezwał młodych z całego świata aby stworzyli „nowe pokolenie chrześcijan”. Podczas niedzielnej Mszy św. 20 lipca wieńczącej XXII Światowe Dni Młodzieży w Sydney, apelował o budowę nowej epoki, w „której miłość nie będzie chciwa i egoistyczna, lecz czysta, wierna i prawdziwie wolna”. Zachęcał do otwarcia się na dary Ducha Świętego i Jego wyzwalającą moc, tworzącą prawdziwą wspólnotę.

Zanim rozpoczęła się Msza św. na hipodromie Randwick w Sydney, młodzież uczestniczyła w modlitwie porannej, którą o godz. 8.00 poprowadził abp Philipp Wilson, przewodniczący Konferencji Episkopatu Australii, razem z 40 klerykami z Seminarium Dobrego Pasterza w Homebush. Następnie odbył się koncert, w trakcie którego nad zgromadzonym tłumem przeleciał helikopter z Ojcem Świętym na pokładzie. Benedykt XVI miął dzięki temu możliwość zobaczenia ok. 400 tysięcy zgromadzonych na hipodromie i w pobliskim parku Stulecia.

Po wylądowaniu helikoptera w koszarach Victoria Barracks, Ojciec Święty przesiadł się do papamobile, którym objechał sektory ze zgromadzoną młodzieżą.

Na początku Mszy rozbrzmiały dźwięki utworu muzycznego skomponowanego specjalnie na ŚDM przez australijskiego kompozytora, a zarazem sędziego Sadu Najwyższego Nowej Południowej Walii, Petera Wilsona – "Missa Benedictus qui venit". Utwór ten w formie muzycznej wyrażał nie tylko Bożą obecność, ale także fakt, że Benedykt XVI przybył do Australii na spotkanie z młodzieżą jako wysłannik Chrystusa.

Przy ołtarzu stał – jak zawsze przy tej okazji – krzyż ŚDM. Z papieżem Msze koncelebrowało 26 kardynałów i ponad 400 biskupów z całego świata. Oprawę muzyczną liturgii zapewnił 300-osobowy chór ŚDM, chór katedralny i 80-osobowa orkiestra.

Kościół żyje i jest młody

Witając Ojca Świętego kard. George Pell podkreślił, że patrząc na zgromadzoną młodzież można powtórzyć słowa, które Benedykt XVI wypowiedział wkrótce po swoim wyborze na Stolice Piotrową: "Kościół żyje, Kościół jest młody". Nawet jeśli dźwiga brzemię grzechów swoich dzieci, to głosi Jezusa Chrystusa, co jest jego jedyna misja. A "jedna misja jest lepsza niż tysiące opcji". – Tego poranka w Sydney naprawdę jesteśmy w sercu Kościoła – zaznaczył arcybiskup tego miasta.

Pierwsze czytanie zabrzmiało po hiszpańsku i francusku, zaś drugie po włosku. Księgę Ewangelii procesjonalnie wnieśli młodzi z wysp Fidżi, śpiewając pieśń specjalnie skomponowaną na tę okazję.

Moc Ducha otworzy nową epokę

Ojciec Święty, wyjaśniając młodym w homilii rzeczywistość działania Ducha Świętego, apelował do otwarcia się na Jego moc. Tłumaczył, że moc Ducha Świętego nie tylko nas oświeca i pociesza, ale kieruje ku przyszłości – ku mającemu nadejść Królestwu Bożemu.

„Wylanie Chrystusowego Ducha na ludzkość jest zadatkiem nadziei i wyzwolenia od wszystkiego, co nas zubaża. Daje niewidomym przejrzenie, uciśnionych odsyła wolnymi, tworzy jedność w różnorodności i poprzez nią” – mówił.

Dodawał w słowach pełnych nadziei, że moc Ducha Świętego może stworzyć nowy świat i „odnowić oblicze ziemi". W proroczych słowach zapowiadał nową epokę, którą zbudować może „nowe pokolenie chrześcijan”. Jej warunkiem jest jednak otwarcie się na dary Ducha.

„Nowe pokolenie chrześcijan – mówił – umacniane przez Ducha Świętego i czerpiące z bogatej perspektywy wiary, winno uczestniczyć w budowaniu świata, w którym życie – dar Boży – nie będzie odrzucane, nie będzie budziło lęku, postrzegane jako zagrożenie i niszczone, lecz przyjmowane, szanowane i pielęgnowane”.

„Będzie to nowa epoka – zapowiadał – w której miłość nie będzie chciwa i egoistyczna, lecz czysta, wierna i prawdziwie wolna, otwarta na innych, szanująca ich godność, dbała o ich dobro, promieniująca radością i pięknem. Nowa epoka, w której nadzieja uwolni nas od płytkości, apatii i koncentracji na sobie, które przytępiają nasze dusze i zatruwają relacje między ludźmi.”

Dodawał z mocą, że świat współczesny potrzebuje takiej właśnie odnowy. Bowiem „w wielu naszych społeczeństwach wraz z dobrobytem materialnym powiększa się duchowa pustynia ― wewnętrzna pustka, nieokreślony lęk, cicha rozpacz”. Wyjaśniał, że najwyższym powołaniem ludzi jest odnalezienie pełni w miłości.

Apelował także do młodych o pomoc w odnowie Kościoła. „Kościół też potrzebuje tej odnowy! Potrzebuje waszej wiary, waszego idealizmu i waszej wielkoduszności, aby mocą Ducha utrzymywać się w ciągłej młodości” – mówił wprost.

„Oby zstąpił na was ogień Bożej miłości i napełnił wasze serca, by coraz bardziej jednoczył was z Panem i Jego Kościołem i posyłał na świat, abyście wy, nowe pokolenie apostołów, prowadzili świat do Chrystusa!” – modlił się papież.

Starając się przekazać młodym istotę postawy chrześcijańskiej, tłumaczył, że najważniejszą sprawą jest nie tyle konkretna działalność, co otwarcie się na moc i dary Ducha Świętego – z których fundamentalne znaczenie ma miłość. Podkreślał przy tym znaczenie modlitwy, gdyż ona właśnie umożliwia pełne otwarcie się człowieka na tę miłość, którą adresuje do niego Bóg.

„Niech każdy z nas będzie odnowiony w duchu mądrości i rozumu, duchu właściwego osądu i męstwa, duchu wiedzy i pobożności, w duchu podziwu i świętej bojaźni Bożej!” – powiedział na zakończenie Ojciec Święty.

Jego słowa przyjęte zostały długotrwałą owacją. Następnie zapadła kilkuminutowa cisza. Ta niczym nie przerywana, medytacyjna cisza była nowym znakiem tej Eucharystii, nie zdarzającym się wcześniej w takiej skali podczas Światowych Dni Młodzieży.

Wezwania modlitwy wiernych odczytano w sześciu językach, m.in. po wietnamsku i arabsku, a także po polsku. – Za wszystkich, którzy przyjęli dziś sakrament bierzmowania i za tych, których Pan powołał dziś do pełni życia w Kościele. Niech ich zapal i dążenie do życia w świętości świadczy o darach, które otrzymali – modliła się Anna Jaworek.

Bierzmowanie młodych

W trakcie mszy Benedykt XVI udzielił sakramentu bierzmowania grupie 24 młodych katolików z całego świata, złożonej z 12 kobiet i 12 mężczyzn. Było wśród nich 10 Australijczyków ze wszystkich stanów, wybranych przez miejscowych biskupów, oraz 14 z innych krajów, m.in. RPA, Boliwii, Wietnamu, Szwajcarii, Urugwaju, Fidżi i Czech.
Papież modlił się o dary Ducha Świętego dla nich, po czym osobiście namaścił czoło każdego z kandydatów olejem krzyżma, święconym w Wielki Czwartek.

Oczekujemy owoców ŚDM

Pod koniec Mszy św. głos zabrał ponownie kard. Pell. Wyraził wdzięczność Bogu i nadzieją, że tegoroczne ŚDM przyniosą wiele duchowych owoców Australii i Kościołowi powszechnemu. Wyrazy wdzięczności skierował do organizatorów ŚDM i tych, którzy ich wspierali. Z imienia i nazwiska wymienił trzy osoby: kard. Stanisława Ryłkę – przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Świeckich, oraz dwóch australijskich koordynatorów ŚDM: bp. Anthony’ego Fishera i Danny’ego Casey’a.

Pielgrzymom przybyłym z całego świata podziękował za to, że umocnili wiarę
Australijczyków. – Zasialiście ziarno, które przyniesie stukrotny plon – zapewnił metropolita Sydney.

Głos zabrał również kard. Ryłko. Zauważył, ze ŚDM stanowił "wspaniałą ilustracje młodego Kościoła, pełnego nadziei, radości wiary i misyjnej odwagi".

Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Świeckich wyraził nadzieje, iż wracając do domu, po przeżyciu "duchowej rewolucji", związanej z przyjęciem mocy Ducha Świętego, uczestnicy ŚDM będą odmienieni, tak jak odmieniony juz jest Kościół w Australii, który może teraz patrzeć w przyszłość z większą nadzieją.

Do zobaczenia w Madrycie

Po odmówieniu modlitwy Anioł Pańskiej Benedykt XVI ogłosił, że XXVI Światowy Dzień Młodzieży w 2011 r. odbędzie się w Madrycie, w Hiszpanii. Zostało to owacyjnie przyjęte. „Nadszedł czas, byśmy powiedzieli sobie „do widzenia”, lub raczej arrivederci!” – powiedział papież.

W krótkim rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański nawiązał do sceny Zwiastowania Pańskiego. „To Duch dał Jej siłę i odwagę, by odpowiedziała na Boże wezwanie. To Duch pomógł Jej zrozumieć wielką tajemnicę, która miała się przez Nią wypełnić. To Duch ogarnął Ją swą miłością i sprawił, że poczęła w swoim łonie Syna Bożego” – mówił papież i podkreślił, że „jest to zapewne decydująca scena w dziejach związku Boga z Jego ludem”.

Benedykt XVI porównał przymierze Boga z ludźmi do „zaślubin, ustanowienia nowego i wiecznego przymierza” – zaznaczając, że w obliczu Boga Maryja reprezentowała całą ludzkość. „Było to tak, jakby Bóg za pośrednictwem przesłania anielskiego oświadczył się ludziom. A Maryja, w naszym imieniu, powiedziała „tak” – powiedział papież.

Zaapelował aby młodzi ludzie także dochowali wierności swojemu „tak”, którym odpowiedzieli na Bożą propozycję przyjaźni.

za: www.niedziela.pl