Ks. Funes: bez Kościoła nie byłoby Galileusza

091212b.png Bez Kościoła katolickiego nie byłoby Galileusza, a bez Galileusza nie byłoby watykańskiej astronomii – powiedział dyrektor Watykańskiego Obserwatorium Astronomicznego ks. José Gabriel Funes SJ. W dobiegającym już końca Roku Astronomii zaprezentował on nową książkę o historii i dzisiejszej działalności tej watykańskiej instytucji, która należy do najstarszych obserwatoriów na świecie.

Jest
to pierwsza książka o Watykańskim Obserwatorium Astronomicznym
przeznaczona dla szerokiego odbiorcy, a mianowicie dla ludzi
zainteresowanych badaniami naukowymi z tej dziedziny. Jest w niej
również mowa o historii naszego obserwatorium o tym, jak papieże
zainteresowali się astronomią. W książce zamieściliśmy również piękne
fotografie wszechświata opatrzone cytatami z Pisma Świętego. W ostatnim
dziale zamieściliśmy odpowiedzi na główne pytania dotyczące astronomii.


Astronomia jest jedyną dziedziną nauk przyrodniczych, którą uprawia się
w Watykanie. Dlaczego właśnie astronomia? Czy tylko ze względów
historycznych, a może są jeszcze inne powody, dla których Stolica
Apostolska wciąż prowadzi badania w tej dziedzinie?

Trudno
powiedzieć, ale myślę, że jest tak przede wszystkim z motywów
historycznych. Dlatego, że astronomia zawsze była jedną z
najważniejszych nauk przyrodniczych i zawsze budziła też u ludzi żywe
zainteresowanie. Oficjalnie Stolica Apostolska zajmuje się astronomią
od czasów reformy kalendarza. Również ze względu na sprawę Galileusza,
która stworzyła sytuację konfliktową, potem jednak otworzyła pole
pozytywnej współpracy. Z czasem papieże, a zwłaszcza Leon XIII,
zrozumieli, jak ważne jest pokazać również światu, że Kościół nie ma
nic przeciwko nauce, a wręcz przeciwnie, chce wspierać i rozwijać
rzetelnie jej uprawianie. My dziś wpisujemy się w tę właśnie długą
tradycję. A jako astronom mogę też powiedzieć, że astronomia jest po
prostu piękną dziedziną nauki. Pozostaje tak wiele pytań, które dotyczą
nie tylko wszechświata, ale również nas samych. Lepsze zrozumienie
wszechświata w jakiejś mierze pozwala nam lepiej zrozumieć samych
siebie.

I jak widzimy, Kościół nie szczędzi na to
środków. Bo jest to kosztowna dziedzina wiedzy, nawet jeśli tym
obserwatorium kierują jezuici, których pensje są minimalne.
Organizujecie również sympozja, szkoły letnie…

Tak,
jest to obciążenie finansowe. Ale to pokazuje, że Stolica Apostolska
nie ogranicza się jedynie do słów, ale rzeczywiście traktuje to
poważnie, sama podejmuje badania, a także, jak w wypadku szkół letnich,
chce dać szansę tym, którzy pochodzą z krajów o słabo rozwiniętej
kulturze naukowej bądź borykają się z innymi trudnościami. To pokazuje,
że dla Kościoła nauka jest ważną dziedziną ludzkiej aktywności. W
naszym świecie nie możemy żyć bez nauki. I moim pragnieniem jest, aby
wszyscy mieli dostęp do tej wiedzy o wszechświecie, aby nie była ona
zarezerwowana dla ograniczonej grupy ludzi, którzy mają takie
możliwości.

Rozm. Gudrun Sailer, kb, rv