Rwanda: Kongres Miłosierdzia Bożego w rejonie Wielkich Jezior

Zgodnie z zaleceniami pierwszego Światowego Kongresu Miłosierdzia Bożego, który odbył się w Rzymie 2002 r., w dniach 18-24 października 2010 r. rozpoczął się Kongres Miłosierdzia Bożego dla afrykańskiego Regionu Wielkich Jezior. W archidiecezji Kigali w Rwandzie, w miejscowości Kabuga, gdzie znajduje się pierwsze sanktuarium Miłosierdzia Bożego, zgromadziło się 531 uczestników z różnych państw m.in. z Rwandy, Burundi, Demokratycznej Republiki Konga Ugandy, Wybrzeża Kości Słoniowej, Kenii, Nigerii, Polski, Belgii, Francji i Niemiec.

 
Dynamiczny rozwój grup miłosierdzia domagających się solidnej i bardziej systematycznej formacji oraz kontekst społeczno-polityczny w regionie Wielkich Jezior to główne przyczyny, dla których Kongres stał się kwestią naglącą.

Podejmując temat „Miłosierdzie Boże jako antidotum na zło, które niszczy nasze społeczeństwo", uczestnicy Kongresu starali się spojrzeć z perspektywy miłosierdzia Bożego i znaleźć promyk nadziei na nowe życie ludzi w pogrążonym cierpieniem, ludobójstwem i wojną regionem Wielkich Jezior. Organizatorzy kongresu podkreślili znaczenie Bożego Miłosierdzia w pontyfikacie Jana Pawła II, który mówił, że „sztuka miłosierdzia polega na umiejętności wydobywania dobra ze zła". Celem kongresu była też praca nad wspieraniem i lepszym zorganizowaniem kultu i grup Miłosierdzia Bożego.

Pierwszego dnia kongresu, Mszy św. inauguracyjnej przewodniczył i wygłosił oficjalne słowo Jego Ekscelencja Thaddée Ntihinyurwa, arcybiskup Kigali. Zachęcał on uczestników Kongresu do pogłębiania miłosierdzia Bożego, głoszenia go i świadczenia o nim na wzór św. Łukasza Ewangelisty.

Jako pierwszy referat wygłosił ks. Lesław Gwarek, wykładowca w Wyższym Seminarium Duchownym SAC w Warszawie. Tematem „Miłosierdzie Boże objawione w Piśmie Świętym i nauczane przez Kościół", ks. Gwarek wprowadził zgromadzenie w biblijne postrzeganie Miłosierdzia Bożego. Prelegent wyjaśnił sens biblijnych słów, które oznaczają miłosierdzie: Racham-Rachamim, „Chanan", Chesed, Eleos, Agape… Na podstawie Starego i Nowego Testamentu wyjaśnił, jak ludzkie słowa, pomimo ograniczeń kulturowych, potrafią wyrazić zasadniczy przymiot „Boga czułego i miłosiernego" z różnymi niuansami. Na podstawie tych szczegółów pokazał uczestnikom, że Miłosierdzie Boże jest jednocześnie współczuciem i oddaniem dla zbawienia ludzkości. Tymczasem każda osoba jest wezwana do skruchy, żeby pozwolić działać miłosierdziu w swoim życiu. Poczynając od Księgi Wyjścia do Ksiąg Prorockich, przez Księgę Psalmów, ks. Gwarek wykazał, że Miłosierdzie Boże w pełni objawia się w życiu, czynach i nauczaniu Jezusa. Nawiązując do Ojców Kościoła razem z obecnym Papieżem, pokazał, jak od dawna Kościół nauczał o miłosierdziu. Na podstawie życia świętych, zwłaszcza św. Wincentego Pallottiego, zachęcał wszystkich do naśladowania Jezusa miłosiernego, aby zostać zbawionym.

Nawiązując do biblijnego fragmentu o uzdrowieniu Naamana, biskup Kabgayi i przewodniczący Konferencji Episkopatu Rwandy Smaragde Mbonyintege nauczył słuchaczy rozumieć, że Bóg „miłosierny we wszystkim, co robi", oczekuje od nas szczerego serca, jak serce sługi Naamana i pokornej wiary, jak wiara służącej czy proroka Elizeusza, żeby przyjąć i prawidłowo prowadzić innych do łask Bożego miłosierdzia, które przywraca życie.

Biskup wspomniał pewne wyzwania, w kontekście których Kongres Miłosierdzia Bożego w Regionie Wielkich Jezior odbywa się w odpowiednim czasie: większość ludzi rozumie miłosierdzie tylko wtedy, kiedy daje im ono odpowiedź na ich problemy, na ich choroby, ale nigdy nie myślą o miłosierdziu, które nakłania ich do ofiarowania czegoś z ich życia, czasu czy dóbr. Ludzie tacy jak Naaman chcą zbawienia bez nawrócenia i przy różnych okazjach próbują ewoluować na marginesie Kościoła. Rany, jakie pozostawiły wojny i nienawiść etniczna i międzyplemienna, prowadzą wielu ludzi do tworzenia lub do przyłączania się do grup, w których czują się bezpiecznie.

Biskup wyraził pragnienie, aby Kongres pomógł znaleźć sposób na przezwyciężenie tych wyzwań, ponieważ nie będzie można się pojednać z innymi bez pojednania się z samym sobą. „Bóg udziela swego miłosierdzia zawsze i wszędzie. Tylko jedno może zatrzymać miłosierdzie: zatwardziałość". Trzeba przyznać, że oczekiwania biskupa co do dyskusji z uczestnikami Kongresu w celu znalezienia dróg na przezwyciężenie tych wyzwań nie były satysfakcjonujące.

Wystąpienie biskupa Minny z Nigerii, Martina Uzoukwu, który podał przykład różnych organizacji miłosierdzia Bożego pod patronatem hierarchów, rzuciło pewne światło na drogę jaką należy podążać również w Regionie Wielkich Jezior. Koordynator kultu Miłosierdzia Bożego w Afryce i na Madagaskarze dał wyraz potrzebie i konieczności lepszego zorganizowania kultu Miłosierdzia Bożego w Afryce. Poprosił, aby ten Kongres stał się punktem wyjścia do dyskusji nad tym, co Afryka wniesie do drugiego Światowego Kongresu Miłosierdzia Bożego, który jest przygotowywany w Polsce w 2011 r.

Drugiego dnia, we wtorek 19 października 2010r., odbyło się pierwsze spotkanie z ks. Danielem Ange’em. Mówił on o Janie Pawle II i miłosierdziu: spotkaniu charyzmatu z instytucją. Jedno i drugie jest potrzebne w życiu Kościoła, tak jak układ kostny i krew są niezbędne do życia ciała. Charyzmat daje życie i dynamizm Kościołowi. Instytucja, jakiej chciał Chrystus sprawia, że ten wielki dar Ducha, który przechodzi za pośrednictwem objawień publicznych czy prywatnych, świadectw świętych, a szczególnie męczenników, jest z korzyścią dla wszystkich. To charyzmat popycha miłosierdzie do kreatywności, obrony kobiety i do innych akcji dobroczynnych czy dzieł miłosierdzia, których rzecznikiem na świecie jest Kościół, nawet w tych miejscach, gdzie jest w mniejszym stopniu reprezentowany.

Na poparcie tej tezy przytoczono wiele przykładów. Ks. Daniel Ange pokazał, jak papież Jan Paweł II sprzyjał temu symbiotycznemu spotkaniu charyzmatu z instytucją. Stosując liczne przenośnie i typowo francuską retorykę, która towarzyszyła cytatom Jana Pawła II i wspomnieniom wielu męczenników miłosierdzia z Rwandy i Burundi, ks. Daniel poprowadził audytorium do stwierdzenia, że „tylko miłosierdzie może zlikwidować grzech, wykorzenić zło". Przytoczył słowa: „Bóg woła: gdzie jesteś? Szuka każdego człowieka, żeby napełnić go swoim miłosierdziem". Dlatego ewangelizowanie to największe dzieło społeczne. Trzeba żyć miłosierdziem i przebaczeniem, aby powiedzieć „dość" nienawiści i wojnie. Widząc życie Jana Pawła II w jego starości, która dawała tylko potoki łez mające zmyć morze krwi na tym świecie, można mu w pełni sprawiedliwie przypisać słowa innego świętego, który mówił: „Śmierć nic nie weźmie, ponieważ wszystko dała Miłość". Aby dodać nam odwagi na tej drodze miłosierdzia, Jan Paweł II kanonizował Siostrę Faustynę, apostołkę Miłosierdzia, pierwszą świętą Nowego Tysiąclecia.

Następnie przemawiała siostra Salvatrice, dyrektorka „Faustinum" w Krakowie, która przybliżyła uczestnikom Kongresu szkołę św. Siostry Faustyny. Jezus wyjawił Siostrze Faustynie tajemnice swojego miłosierdzia i uczynił z niej apostoła. Powiedział jej: „Posyłam cię z moim miłosierdziem do ludzi z całego świata. Nie chcę karać złych, ale pragnę ich uzdrowić tuląc ich do mojego serca". Siostra Salvatrice udowodniła, że siostra Faustyna zrozumiała, że miłosierdzie to nie słabość, ale siła w walce ze złem. Miłosierdzie objawia się w ranach Jezusa; jest delikatną siłą, która wyryła nasze imiona na dłoni Jezusa; jest imieniem Boga. Miłosierdzie jest we wszystkim, co robi Bóg. Objawia się jak miłość matki i ojca. Chroni człowieka jak matka chroni i karmi dziecko w swoim łonie. Jest płomieniem rozpalającym nasze serca. Miłosierdzie Boże podąża za nami i sprawia, że żyjemy. Jest powietrzem, którym oddychamy; jest jak woda dająca nam ochłodę. Ale miłosierdzie zależy od naszej wiary. Siostra Salvatrice podkreśliła, że życie św. Siostry Faustyny i objawienia, jakimi została wyróżniona, pokazują, że należy żyć jak przystało na dzieci Boże, aby miłosierdzie mogło działać. Zakończyła zapiskiem nadziei z pism św. Faustyny: „Wbrew złości Szatana, Boże Miłosierdzie zatriumfuje na całym świecie".

Słowa te potwierdziło świadectwo Alice Uwery, 35-letniej rwandyjskiej wdowy. Alice to dawna bojowniczka w szeregach FPR Inkotanyi (Rwandyjski Front Patriotyczny), obecnie członkini Wspólnoty „Emmanuel". Po tym, jak spotkała Jezusa miłosiernego w sakramencie Eucharystii, zdecydowała się poprosić o przebaczenie osobę, którą niesprawiedliwie kazała wtrącić do więzienia. „Miłosierdzie dało mi tę rodzinę, która mi przebaczyła. Przebaczenie uzdrowiło moje rany powstałe na skutek utraty mojej rodziny w czasie ludobójstwa i niezrozumienia ze strony moich braci i sióstr z Frontu". Alice była jak widoczny znak wielu innych osób, cytowanych w czasie innych wystąpień, które spotkały miłosierdzie i działały pod jego wpływem.

Trzeci dzień zdominowały dwa tematy: „Chrześcijański lider wobec niedoli swojego narodu i oblicza nieszczęść w Regionie Wielkich Jezior" oraz „Działanie Miłosierdzia Bożego". Mówiąc o współczesnych chrześcijańskich liderach, ks. Désiré Bakangana SAK, powołał się na postać Mojżesza. Wykazał, że chrześcijański lider powinien potrafić oddać się do dyspozycji Boga. Powinien być jak Chrystus, dzieląc niedolę swojego ludu. Problem polega na tym, że aktualni liderzy czasami nie potrafią nawet określać niedoli.

W takich tematach jak zdrowie reprodukcyjne, obrona mniejszości, poprawa warunków życia, lider powinien pozwolić się prowadzić Duchowi Świętemu. Nie powinien pozwolić się zamknąć w i przez trzy wzorce aktualnego sukcesu: technologię, socjalizm i kapitalizm. Te ostatnie mają wspólną cechę: śmierć. Śmierć Boga, śmierć człowieka, śmierć społeczeństwa, śmierć człowieczeństwa, śmierć języka… Lider chrześcijański powinien oddać się w ręce Boga i widzieć lud tak jak sam Bóg go widzi. Bóg widzi niedolę swojego ludu. Lud woła do Boga, a Bóg słyszy. Chrześcijański lider powinien pozwolić prowadzić się Bogu, ponieważ tylko Bóg wie, gdzie jest Ziemia Obiecana i jaka ona jest.

Drugi temat poruszono w formie dyskusji panelowej z udziałem ks. Célestina Kanyambiriri z Demokratycznej Republiki Konga, ks. Amanda Kany z Burundi oraz księdza Ubalda Rugirangogi z Rwandy. Dyskusja ukazała kontrast jaki jest między niezwykłym pięknem pejzażu tych trzech państw regionu a nędzą narodu. Wspólnym punktem jest fakt, że w regionie niebezpiecznie zapanowała kultura śmierci. Dyskutanci są przekonani o prawdziwości słów Pawła VI: „Albo ludzkość położy kres wojnie, albo wojna położy kres ludzkości". Trzeba wyjść z krwiożerczych konfliktów, które rodzą się z kryzysów tożsamości i ideologii oraz ich konsekwencji. Trzeba położyć kres złym rządom i instrumentalizacji dokonywanej przez tych, którzy chcą surowców…

Rozważono wszystkie konsekwencje wojny w Burundi i Demokratycznej Republice Konga, mówiono o głębokich ranach spowodowanych nie tylko ludobójstwem na Tutsi w Rwandzie, ale również wygnaniem, obwinianiem, globalizacją, prostytucją, gwałtami, zażywaniem narkotyków, dziećmi ulicy, traumami wyniesionymi z pól bitewnych. Wszyscy trzej wykładowcy wskazali, że prawdziwego rozwiązania nie można znaleźć jak tylko przez zwrócenie się o pomoc do Ojca Miłosiernego. W tych krajach, pewne zbrodnie, jakich się dopuszczono, są po ludzku nieodwracalne.

„Któż będzie mógł oczyścić ręce zbroczone krwią niewinnego? Miłosierdzie Boże.
Któż będzie mógł obmyć stopy, które zmiażdżyły ubogiego i słabego? Miłosierdzie Boże.
Któż będzie mógł oczyścić jęzor ognia, który pożarł dziesiątki, setki, tysiące ludzi? Miłosierdzie Boże.
Któż będzie mógł przemyć brzuchy wypchane jedzeniem pochodzącym z wyłudzeń, krwawych zbrodni czy krzywdy? Miłosierdzie Boże.
Któż będzie mógł oczyścić umysły i serca, które wymyśliły, zaplanowały i kazały dokonać ludobójstwa, masakr i zbrodni? Miłosierdzie Boże.
Któż będzie mógł uzdrowić i naprawdę wyzwolić pamięć i serca zranione i udręczone przez zbrodnie, które popełniono lub których doświadczono, lub jeszcze przez urazę i poczucie winy? Miłosierdzie Boże.
Któż będzie mógł uwolnić serca od nienawiści i pragnienia zemsty? Miłosierdzie Boże."

Przytoczone przez prelegentów świadectwa, np. przebieg pojednania mającego początek w parafii Mushaka z udziałem ks. Ubalda, przyniosły wiele owoców.

Te trzy dni były dniami pogłębiającymi zrozumienie działania Bożego miłosierdzia, większej wiary i wzmożonych próśb błagalnych. Kongres miał dość żywy przebieg, padło wiele pytań na temat egzorcyzmów i złych mocy, z fetyszów i czarów, modlitw o uzdrowienie i grup miłosierdzia. Wierni chcieliby częściej słyszeć słowa biskupów, które podtrzymywałyby w nich nadzieję!

Program Kongresu wypełniony był pieśniami i modlitwami, ofiarami eucharystycznymi i adoracjami, wychwalaniem Boga i spowiedzią. Rano uczestnicy Kongresu uczestniczyli w konferencji, a po godzinie miłosierdzia udawali się na misje miejskie do różnych parafii w Kigali. Uczestnicy ewangelizowali na ulicach, odwiedzali chorych, spotykali się z sierotami oraz więźniami.  Wieczorami świadectwa głosili chrześcijanie napotkani na ulicach, od których usłyszeć można było Boga mówiącego: „Napatrzyłem się na niedolę ludu mojego w Egipcie".

Sekretariat Generalny Kongresu

 
Za: InfoSAC 01/11/2010 [33]