Z prasy: Cały czas można kupować zioła w Rychwałdzie

Kiedy przed ponad rokiem zmarł o. Grzegorz Sroka, franciszkanin z klasztoru w podżywieckim Rychwałdzie, wydawało się, że wraz ze śmiercią wybitnego zielarza zakończy swą historię miejscowa infirmeria.

Tymczasem w Rychwałdzie cały czas można kupować zioła, a być może jeszcze w tym roku na nowo zacznie się ich pozyskiwanie.

Zioła ojca Grzegorza znane były nie tylko w Polsce, ale również poza granicami naszego kraju. Do infirmerii zielarskiej w Rychwałdzie przyjeżdżało wiele osób szukających pomocy u wybitnego specjalisty od ziół. Mówi się, że ojciec Grzegorz podczas 40 lat pracy udzielił ponad 400 tysięcy porad.

Po śmierci ojca Grzegorza, opiekę nad zakonną infirmerią powierzono ojcu Szymonowi Górniakowi (na zdjęciu / fot. LC), który przed wstąpieniem do zakonu był dyplomowanym pielęgniarzem, pracował w klinice w Zabrzu. Po wstąpieniu do zakonu franciszkańskiego pracował 24 lata na misjach w Boliwii. Po powrocie przybył do Rychwałdu i pracował z o. Grzegorzem, a po jego śmierci, to właśnie jemu przypadło kontynuowanie działa słynnego znawcy ziół.

"Wszystkie zioła, wszystkie nalewki ziołowe oraz produkty powstałe na bazie ziół są to pozostałości po ojcu Grzegorzu. Jako takiej produkcji nie prowadzimy. Z chwilą śmierci ojca Grzegorza, wszystko zostało zawieszone. Ponieważ jednak tych produktów jest dużo, chcemy je upłynnić. Dalsze wytwarzanie produktów w naszym klasztorze uzależnione jest od tego, czy otrzymamy odnowienie pozwolenia z Ministerstwa Zdrowia oraz odpowiednie decyzje z Izby Skarbowej i Izby Rzemieślniczej. Według naszych informacji, szansa na spełnienie tych wymogów będzie już w czerwcu tego roku" – mówi o. Szymon Górniak.

Po śmierci ojca Grzegorza Sroki, do Rychwałdu zaczęło przyjeżdżać mniej osób zainteresowanych kupnem ziół. Nieoficjalnie mówi się o tym, że duże koncerny zajmujące się lekarstwami z zakresu fitoterapii, bardzo chętnie rozpuszczały plotkę o tym, iż infirmeria w Rychwałdzie przestała istnieć.

Tymczasem infirmeria działa codziennie od poniedziałku do soboty. Ojca Szymona można odwiedzić w tych dniach od 8.30 do 13.00. Franciszkanie specjalizują się w ziołach na: schorzenia prostaty, przewód pokarmowy, zaziębienia, choroby kobiece, dziecięce czy przeciw robaczycy. W sobotę na miejscu można skorzystać z wiedzy zawodowych lekarzy, którzy odwiedzają sanktuarium. Na miejscu można skorzystać również z wiedzy ojca Szymona, który zastrzega jednak, że nie posiada tak wielkiej wiedzy, jak ojciec Grzegorz. Zainteresowanym możemy zdradzić, że koszt ziół to 8 złotych, zaś nalewek ziołowych 11 zł.

"My pracujemy charytatywnie. Nie chodzi nam przecież o to, by zarabiać, ale by pomagać ludziom. Ceny to koszt pozyskania tych ziół i ich przygotowania" – zaznacza ojciec Szymon.

MH

(źródło: www.super-nowa.pl)

za: www.franciszkanie.pl