„Bo nie ględzą na kazaniach”

„W kościele tłok taki, że nie daje się wejść” – pisze „Gazeta Wyborcza” w Poznaniu o dużej frekwencji na celebrowanych późnym wieczorem niedzielnych mszach świętych u ojców dominikanów.

Ostatnią niedzielną liturgię w dominikańskim kościele Matki Bożej Różańcowej w centrum stolicy Wielkopolski odprawiają o godz. 21. wspólnie bądź w pojedynkę ojcowie: Maciej Soszyński i Roman Bielecki, redaktor naczelny miesięcznika „W drodze”.

W ostatnią niedzielę była na niej redaktor Maria Bielicka z „Gazety Wyborczej” w Poznaniu i zaskoczona tłumem modlących się ludzi, postanowiła podzielić się tym z czytelnikami, zwłaszcza, że – jak zauważa – „w innych kościołach jakoś go nie widać”.

„W Polsce przez ostatnie dziesięć lat tych, którzy wypełniają ten katolicki obowiązek i chodzą w niedziele do kościoła, jest o milion mniej. Na kazaniach księża nie kryją zresztą z tego powodu niezadowolenia. A swoją frustracją dzielą się z tymi, którzy akurat do kościoła przychodzą!” – pisze Bielicka w komentarzu zatytułowanym „Chodzi o to, żeby nie ględzić”, który 9 kwietnia opublikowała poznańska „Gazeta Wyborcza”.

„Czym tłumaczyć ten dominikański sukces?” – pyta autorka. I odpowiada: „Może tym, że na mszach nie jest nudno i nie trzeba patrzeć na zegarek, żeby dodać sobie nadziei. Że liturgia ma swoje tempo, że księża nie przedłużają na siłę, że przygotowują się do kazań, że mają na nie pomysł (nawet jeśli nie zawsze genialny)”.

Dziennikarka „Gazety” chwali też braci kaznodziejów za to, że „mówią podczas mszy ludzkim głosem: bez zadęcia, zbędnych powtórzeń i bez tej wyuczonej, usypiającej frazy, okraszonej zwrotami i pojęciami, których na co dzień nikt dziś nie używa” oraz „nie narzekają, nie ganią, nie pouczają nachalnie”.

„Może więc warto spróbować: zejść z piedestału, a potem w prostych, zrozumiałych dla wszystkich słowach i bez epatowania kościelnymi zaklęciami powiedzieć ludziom kilka krzepiących zdań na nadchodzący tydzień. A przy okazji dorzucić coś miłego od siebie!” – radzi red. Bielicka.

„Wtedy może wierni nie będą się zniechęcać. Bo to nie politycy i geje są winni, tylko nuda, którą wieje na kazaniach” – kończy swój komentarz dziennikarka „Gazety Wyborczej”.

Za: www.dominikanie.pl.