109. urodziny najstarszej dominikanki klauzurowej

Niezwykły jubileusz 109. urodzin i 86. rocznicy ślubów zakonnych obchodziła dziś w krakowskim klasztorze dominikanek klauzurowych „Na Gródku” siostra Cecylia Roszak.

Siostra Cecylia przyszła na świat 25 marca 1908 roku w Kiełczewie w Wielkopolsce. Skończyła Państwową Szkołę Handlową i Przemysłową Żeńską w Poznaniu. W wieku 21 lat wstąpiła do dominikanek klauzurowych w Krakowie. Pierwsze śluby zakonne złożyła 7 lutego 1931 roku, a trzy lata później – wieczyste. W 1938 roku z grupą mniszek udała się do Wilna, gdzie dominikanki chciały założyć nowy klasztor w Kolonii Wileńskiej.

Warunki były bardzo ciężkie: praca na pięciohektarowym gospodarstwie, oddalonym 17 kilometrów od miasta. Mieszkały w drewnianym domu z niewielka kaplicą. Starały się o wybudowanie klasztoru z prawdziwego zdarzenia. Wspierał je ówczesny metropolita wileński, arcybiskup Romuald Jałbrzykowski.

W 1939 roku wybucha wojna. Przez pierwsze dwa lata Wileńszczyzna była pod okupacją sowiecką, po ataku Trzeciej Rzeszy na Związek Sowiecki – pod niemiecką.

Wówczas siostry z narażeniem życia ukrywały Żydów, w tym żydowskich harcerzy. Jednym z nich był harcmistrz Adam Kowner. Po wojnie szukał zakonnic, które ocaliły mu życie. Dotarł do klasztoru na Gródku, żeby podziękować osobiście siostrze Cecylii. Przełożoną wileńskich mniszek władze Izraela odznaczyły medalem „Sprawiedliwy wśród narodów świata”.

Po utracie Wilna przez Polskę dominikanki musiały opuścić tamtejszy klasztor. Siostra Cecylia powróciła do Krakowa. Podczas 86 let pobytu w Zakonie siostra Cecylia Roszak była furtianką, organistką i kantorką. Była też kilka razy przeoryszą krakowskiego klasztoru. – Jeszcze kilka lat temu w imieniu konwentu prowadziła korespondencję zagraniczną w językach obcych – wspominają dominikanki z Gródka.

W wieku 101 lat siostra Cecylia przeszła operację biodra i kolan. Nie odebrało jej to jednak energii. Przy pomocy chodzika pokonywała nawet schody. Regularnie uczestniczyła we wspólnych modlitwach. Od jesieni ubiegłego roku, po poważnym zapaleniu płuc osłabła, ale stale ofiarowuje swoje cierpienia za Kościół, Zakon Dominikanów i Ojczyznę.

KAI/ed

Za: www.deon.pl