Dominikanie: Wystawa o kapelanie Powstania Warszawskiego

Plenerowa ekspozycja o Michale Czartoryskim przed kościołem dominikanów na stołecznej Starówce będzie czynna przez cały sierpień.W tym roku mija 70 lat od męczeńskiej śmierci ojca Czartoryskiego i 15 lat od jego beatyfikacji.

Plenerową wystawę „Michał Czartoryski – błogosławiony dominikanin” można oglądać przed kościołem św. Jacka przy ulicy Freta od 2 sierpnia. Pozostanie ona tutaj cały miesiąc. Ekspozycja ukazuje sylwetkę bohaterskiego dominikanina, który zginął z rąk hitlerowców 6 września 1944 roku, gdyż nie chciał opuścić ciężko rannych powstańców.

„Nasz kościół jest utożsamiany z Powstaniem Warszawskim, bo w jego ruinach zginęło w 1944 roku ponad tysiąc osób. Dobrze, że dzięki tej wystawie warszawiacy i turyści będą mogli poznać też duchowość i postawę ojca Czartoryskiego, który poniósł śmierć na Powiślu, niedaleko stąd” – mówi o. Michał Adamski, przeor tutejszego klasztoru dominikanów.

Zginął – bo był święty

Wystawa powstała w klasztorze dominikanów na warszawskim Służewie – z którym związany był Michał Czartoryski – i była czynna przed tamtejszym kościołem przez kilka ostatnich tygodni. 13 czerwca, w 15. rocznicę wyniesienia na ołtarze o. Michała, odsłonił ją oficjalnie biskup polowy Wojska Polskiego, Józef Guzdek.

W uroczystości odsłonięcia wystawy oraz w dziękczynnej mszy świętej za beatyfikację dominikanina wzięli wówczas udział czciciele bł. Michała i przedstawiciele rodziny Czartoryskich. W słowie wstępnym Barbara Czartoryska – krewna o. Michała – zauważyła, że dzięki wystawie wiele osób ma szansę „dotknąć świętości”.

„Ojciec Michał nie dlatego został błogosławionym, że zginął śmiercią męczeńską. On zginął w ten sposób dlatego, że prowadził święte życie” – powiedziała Barbara Czartoryska. Zachęcała także do modlitwy przez wstawiennictwo bł. Michała, która – jak zaświadczyła – jest zawsze skuteczna.

Wychowawca, budowniczy, kapelan

Jan Franciszek Czartoryski urodził się 19 lutego 1897 roku w Pełkiniach koło Jarosławia w rodzinie jednego z najsłynniejszych polskich rodów książęcych. Po wstąpieniu do Zakonu Kaznodziejskiego przybrał imię Michał. Był mistrzem nowicjatu, czyli opiekunem rozpoczynających życie zakonne nowicjuszy, a także wychowawcą studentów. Zapoczątkował też budowę klasztoru dominikanów na warszawskim Służewie.

Po wybuchu Powstania Warszawskiego został kapelanem walczącego na Powiślu Zgrupowania AK „Konrad”. Po otoczeniu 6 września 1944 roku przez Niemców powstańczego szpitala, mimo nalegań przyjaciół, nie skorzystał z możliwości bezpiecznego opuszczenia placówki wraz z cywilnym personelem, lecz pozostał z rannymi powstańcami. Tego samego dnia wraz z nimi został rozstrzelany przez hitlerowców.

13 czerwca 1999 roku papież Jana Paweł II ogłosił w Warszawie ojca Czartoryskiego błogosławionym w gronie 108 Męczenników II Wojny Światowej. W 2005 roku został patronem rodzinnego Jarosławia.

Współbracia pamiętają

W 15. rocznicę beatyfikacji Michała Czartoryskiego służewscy dominikanie uruchomili stronę internetową www.czartoryski.dominikanie.pl. Można tam znaleźć bogate informacje o kolejnych etapach życia o. Michała – począwszy od domu rodzinnego, poprzez wychowanie, młodość, służbę wojskową i studia, aż po życie zakonne i kapłańskie zakończone męczeńską śmiercią w Powstaniu Warszawskim.

Strona internetowa to jeden z kilku przygotowanych przez służewskich dominikanów elementów jubileuszowego roku, który jest poświęcony bł. Michałowi Czartoryskiemu. Od kilku miesięcy świeccy dominikanie z fraterni działającej przy klasztorze zapraszają na comiesięczne wieczory modlitwy z bł. Michałem.

We wrześniu planowane są uroczystości związane z 70. rocznicą męczeńskiej śmierci dominikanina. Pod koniec października odbędzie się także konferencja naukowa o bł. Michale i polskich dominikanach żyjących w pierwszej połowie XX wieku.

Postać o. Michała Czartoryskiego przypomina także sierpniowy numer miesięcznika „W drodze”, który wydają dominikanie w klasztorze w Poznaniu. O zamordowanym przez hitlerowców kapelanie Powstania Warszawskiego w artykule zatytułowanym „Skąd się biorą męczennicy” pisze Marcin Brzeziński.

Za: www.dominikanie.pl