„Oaza prostoty” czy „pustostan”? Dominikanie zaprezentowali nowy projekt kościoła w Katowicach

Nowe wizualizacje wnętrza wywołały burzę wśród komentatorów. „Zachwycamy się ideą »pustyni w mieście«, Wspólnotą Błogosławieństw w centrum Paryża. Robimy kawałek »pustyni w mieście« – i wydaje się, że co poniektórzy ludzie wpadają w panikę” – mówi proboszcz, o. Tomasz Golonka OP.

Katowiccy dominikanie od miesięcy prowadzą zbiórkę na remont kościoła przy ul. Sokolskiej. Kilka miesięcy temu zaprezentowali wizualizację świątyni po remoncie:

We wtorek na profilu facebookowym parafii opublikowano jednak nową wizualizację, znacznie różniącą się od pierwszej.

„Poprzednia, która wydawała się być docelową, okazała się etapem” – napisano w opisie do zdjęć. – „Projekt wnętrza, uwzględnia otwarty charakter oraz usytuowanie kościoła (w centrum miasta) i pomyślany jest, w naturalny sposób, jako przestrzeń liturgii, ale również miejsce indywidualnej modlitwy, kontemplacji i spotkania z samym sobą. Poetyka surowej materialności jest wyrazem poszukiwania czegoś czystego, pierwotnego, a jednocześnie pozwala na odpowiednie wydobycie znaczenia każdego wprowadzonego w ten obszar gestu, słowa, dźwięku, zapachu czy przedmiotu.”

Autorzy opisu podkreślają też doświadczenie spotkania „w wymiarze indywidualnym i wspólnotowym” oraz powrót do „źródeł prostych znaków”.

„Powściągliwość i klarowność formy tego wnętrza respektuje również pierwotne, modernistyczne plany Tadeusza Łobosa, do których udało się dotrzeć podczas pracy nad projektem, a jednocześnie dobrze wpisuje się w charyzmat zakonu dominikańskiego.

W warstwie formalnej mamy do czynienia z geometrią determinowaną materią i światłem, jego modulacją i zmiennością. Światło odpowiada za kreowanie atmosfery tego miejsca — atmosfery sprzyjającej wyciszeniu i kontemplacji – zbudowanej na kontraście między materialną trwałością struktury, a ulotnym charakterem oddziaływania czynników naturalnych.

Architektonika ściany ołtarzowej tworząca przestrzenny rysunek krzyża powstały w wyniku umownego „złożenia” powierzchni, eksponuje podwójny charakter materialności – w jej realnym i duchowym wymiarze. Odkrywa wielowymiarowość tego, co obecne – co widzimy, czego dotykamy i tego co rodzi się w nas jako doświadczenie metafizyczne/religijne, a co najpełniej „widoczne” jest w sakramencie Eucharystii” – piszą dominikanie.

„Oaza spokoju, ciszy i prostoty”, „przypomina kostnicę”, „wygląda jak zbór protestancki”…

Nowa wizualizacja wywołała lawinę komentarzy. Z jednej strony pojawiły się głosy krytyki odnoszącej się do tego, że cała sakralność projektu została zbudowana wyłącznie na architekturze, zabrakło natomiast obrazu, ikony. Internauci pisali, że projekt to „zimne i odtrącające wnętrze”, „przypomina to trochę kostnicę”, zwracając też uwagę, że projekt jest bardziej protestancki niż katolicki. Pojawiły się też głosy klasycznego hejtu.

Z drugiej strony, część osób wskazywała, że to dobry projekt w duchu modernistycznych kościołów, porównywała go z czeskim opactwem Nový Dvůr. Komentatorzy mówili też, że to „ratunek w czasach przebodźcowania”, „oaza spokoju, ciszy i prostoty w centrum miasta” czy „przestrzeń skupienia, skromności i transcendencji”.

Oprócz dyskusji w kwestiach estetycznych i teologicznych, część internautów zastanawia się też, czemu zmieniono koncepcję w trakcie prowadzenia zbiórki.

Jak komentują sprawę katowiccy dominikanie?

– Przede wszystkim zależy nam, żeby wybrzmiały słowa, które podaliśmy na Facebooku, jako opis dołączony do zdjęć  – mówi o. Tomasz Golonka, przeor i proboszcz parafii. – On oddaje istotę projektu.

– Dlaczego nie zamknęliśmy prac projektowych po otrzymaniu pierwszych wizualizacji? Bo to żywy organizm: twórczy, projektowy, finansowy… Tak do tego podchodzimy, jako do żywego tworu. Spotykaliśmy się razem z artystami i architektami, którzy przychodzą do naszego kościoła, szukaliśmy najlepszej wersji i kontynuowaliśmy prace nad projektem. O kontynuowaniu prac nad projektem informowaliśmy we wrześniu ubiegłego roku i potem przy różnych okazjach – tłumaczy. – Co do zbiórki, informowaliśmy, że kwestujemy na remont kościoła, który nie obejmuje tylko estetyki, ale także ogrzewanie czy wentylację, okna i ławki. Architektura wnętrza jest jedną z wielu kwestii. W procesie przygotowania remontu, wyklarowało się, że zbieramy na ogrzewanie podłogowe i remont posadzki – i o tym również informowaliśmy od września. Co miesiąc informujemy, ile pieniędzy zostało już złożonych.

Jak o. Golonka odnosi się do reakcji na projekt?

– Z emocjami ludzi przekonanych co do swoich racji nie da się dyskutować. A komentarzy umieszczonych na Facebooku nie będę komentował. Powiem jedynie, że zachwycamy się ideą „pustyni w mieście”, Wspólnotą Błogosławieństw w centrum Paryża. Robimy kawałek „pustyni w mieście” – i wydaje się, że co poniektórzy ludzie wpadają w panikę! Mówimy o życiu mniszym, kontemplacyjnym, zachęcamy ludzi do kontemplacji – i niektórzy czują się zdezorientowani, a inni widzą w tym bezbożność.

Piotr Oleś OP, historyk sztuki: projekt na miarę Johna Pawsona

Głos w sprawie nowego projektu zabrał m.in. Piotr Oleś OP, historyk sztuki. Wyraził poparcie dla nowej koncepcji: „kiedy zobaczyłem ten projekt miesiąc temu, byłem pod ogromnym wrażeniem, że wreszcie ktoś zdobył się na odwagę, by stworzyć coś odważnego, co miałoby szansę wejść w kanon naprawdę dobrej współczesnej architektury. Projekt na miarę Johna Pawsona”.

Mocno odniósł się także do kwestii hejtu w wyrażaniu opinii: „Dzisiaj nie mogę wyjść z podziwu, a chwilami nawet zażenowania poziomem już chyba nie dyskusji, ale obrzucania błotem tego co w jakimś stopniu nie mieści się w tak zwanych gustach. Bluzganie na sztukę bym jeszcze zrozumiał, ale to co smutniejsze, a nawet przerażające, to że znów pokazujemy jakby mimochodem, jak potwornie głodni podziałów i niechęci. No bo co mówią liczone już w dziesiątkach komentarze w stylu: „obrzydliwie i pusto jak u heretyków protestantów!” „Gorzej niż w zborze!”, „Nie ma Boga jak u heretyków” itd.”

Śląskie Centrum Kultury: w posoborowych kościołach człowiek prędzej poczuje samotność niż Boga

Krytycznie do nowego projektu odniosło się natomiast m.in. Śląskie Centrum Kultury. „Lubimy minimalizm. Minimalizm jest piękny, ale w posoborowych kościołach człowiek prędzej poczuje samotność niż Boga. Panuje jakaś chora pochwała ubóstwa, sama w sobie nieszkodliwa, ale idąc w parze z totalnym potępianiem wszystkiego, co jest choć trochę bardziej kosztowne, bardziej piękne niż użyteczne jest destrukcyjna. Kościół zawsze był matką i piastunką nowożytnej kultury, cenił i pielęgnował sztukę, ale jednocześnie pilnował, aby nie zeszła na manowce. Trzeba pamiętać, że sztuka w SŁUŻBIE LITURGII stworzyła swoje najwspanialsze dzieła. Wielka szkoda, że osoby duchowne nie postrzegają już tak tego problemu. Nie zawsze powinno się dostosowywać do otoczenia i trendów. A już na pewno nie należy dostosowywać Nieba do Ziemi.”

Jakub Turbasa, architekt: koncepcja utrzymana została zgodnie ze wskazaniami „Ogólnego wprowadzenia do Mszału Rzymskiego”

– Przede wszystkim należy mieć świadomość, że architekci stanęli przed zadaniem projektu aranżacji wnętrza istniejącego kościoła, a nie projektu nowego domu modlitwy. Narzuca to bowiem większe ograniczenia projektowe wpisania się w zastaną formę – podkreśla Jakub Turbasa, architekt, autor książki „Ukryte piękno. Architektura współczesnych kościołów” oraz wielu artykułów dotyczących współczesnej architektury sakralnej.

– Bazując jedynie na kilku przedstawionych wizualizacjach można zaobserwować, iż koncepcja projektowa utrzymana została w duchu prostoty zgodnie ze wskazaniami „Ogólnego wprowadzenia do Mszału Rzymskiego”, który mówi: „W wystroju kościoła należy dążyć raczej do szlachetnej prostoty niż do przepychu” (pkt. 292). Taką drogę projektową odczytuje Kościół współcześnie za stosowną. Kompozycja aranżacji wnętrza oraz przyjęte rozwiązania projektowe wydają się spójne (także w odniesieniu do szerszego kontekstu – tj. modernistycznego charakteru zabudowy Katowic), klarowne oraz zgodne z punktu widzenia założeń liturgicznych – zaznacza. – Mając na uwadze, że za projekt odpowiadają uznani i cenieni śląscy architekci, można być raczej spokojnym, że zadbają o jakość detali i rozwiązań podczas dalszych prac projektowych oraz późniejszych nadzorów autorskich.

O. Tomasz Golonka: projekt uruchomił rozmowę o duchowości, wierze, sztuce i estetyce

– Rzeczą godną uwagi jest to, że projekt uruchomił rozmowę o duchowości, wierze, sztuce sakralnej, estetyce. Zdaję sobie sprawę, że do znaku potrzebne jest wyjaśnienie, opowieść. Planujemy zorganizować spotkanie z twórcami projektu, będziemy też my – bracia. Zaprosimy na nie naszych parafian i wszystkich zainteresowanych. Chcemy posłuchać opinii. Może uda się porozmawiać o sztuce sakralnej – dodaje o. Golonka.

Za: www.deon.pl