Pożegnania: Siostra Maria Immaculata – była przewodnicząca Konferencji Przełożonych Klasztorów Klauzurowych w Polsce

Siostra Maria Immaculata (Bernadeta Żyduch) urodziła się 27 VII 1935 r. w Kościerzynie Małym koło Łobżenicy, w rodzinie katolickiej, gorliwej w praktykowaniu wskazań wiary i zaleceń Kościoła. Wychowywała się wśród licznego rodzeństwa (trzech braci i sześć sióstr).Codzienna wspólna modlitwa, uczestnictwo we Mszy św. w oddalonym o kilka kilometrów kościele w każdą niedzielę i święta, praca w polu i w domu, sprzyjały zahartowaniu fizycznemu oraz duchowemu. Bernadeta ukończyła Liceum Pedagogiczne w Toruniu i podjęła pracę nauczycielki. Był to dla niej czas zbliżenia się do Jezusa, pogłębiania wiedzy religijnej poprzez lekturę Pisma św. i odpowiednich książek, a także modlitwę. Sprzyjało to rozwojowi powołania zakonnego.

21 lipca 1956 r. Bernadeta przekroczyła próg klauzury i rozpoczęła formację w klasztorze Sióstr Klarysek od Wieczystej Adoracji w Bydgoszczy. 11 lutego 1957 r. otrzymała habit i nowe imię: Maria Immaculata od Ducha Świętego. Po odbyciu rocznego nowicjatu dnia 3 VI 1958 r. złożyła śluby czasowe, a w 1964 r. wieczyste.

Od rozpoczęcia życia zakonnego z wrodzonym sobie zapałem i gorliwością wypełniała powierzane jej  obowiązki i zadania. Wysłana z klasztoru na studia do Lublina ukończyła teologię na KUL i obroniła pracę magisterską pt.: „Zakon Franciszkanek Najświętszego Sakramentu w Polsce w latach 1871 – 1939”.

W zakonie S.M. Immaculata pełniła obowiązki mistrzyni nowicjatu, wikarii i przełożonej, przebywając kolejno w klasztorze w Bydgoszczy, Kłodzku i Elblągu. Wrodzone zdolności organizacyjne pozwoliły jej przeprowadzić szereg remontów i modernizacji, mających na celu poprawę warunków mieszkalnych sióstr, podjąć wykonanie nowego tronu eucharystycznego w Bydgoszczy i Kłodzku oraz budowę nowego klasztoru w Elblągu.

W 1987 roku Matka Immaculata została wybrana na prezeskę Federacji Sióstr Klarysek od Wieczystej Adoracji w Polsce. Pełniła tę funkcję przez trzy kolejne kadencje. Na tym stanowisku włączyła się czynnie w tworzenie Konferencji Przełożonych Klasztorów Klauzurowych w Polsce, a w latach 1996 – 2002 była jej przewodniczącą. Miała okazję zapoznać się z sytuacją klasztorów klauzurowych w Polsce. Wiele z nich borykało się z poważnymi trudnościami materialnymi. Siostry nie miały funduszy na przeprowadzenie koniecznych remontów. Matka służyła im pomocą podając adresy zachodnich organizacji dobroczynnych, pomagając w wypełnianiu formularzy itp. Razem ze śp. Ks. Biskupem Edwardem Samselem ożywiła pomoc dla klasztorów kontemplacyjnych (zbiórki w parafiach z okazji Dnia Życia Konsekrowanego).

Tak różnorodne i wyczerpujące prace osłabiły jej zdrowie, które nigdy nie było zbyt silne. Pierwsze zasłabnięcie nastąpiło w 1998 roku, gdy Matka Immaculata została zabrana do szpitala w dniu obłóczyn jednej z sióstr. Kolejne osłabienie zdrowia Matki Immaculaty nastąpiło w czerwcu 2002 r., wskutek wypadku samochodowego, który naruszył jej kręgosłup i osłabił system nerwowy. Nie zdecydowała się nawet na wyjazd do Lwowa na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego Matki Marii od Krzyża Morawskiej, choć w tę sprawę była bardzo zaangażowana. Nadal jednak służyła elbląskiej Wspólnocie i Zakonowi na wielu odcinkach. Pragnęła zająć się uporządkowaniem archiwum, pisaniem kroniki, ponownym wydaniem „Historii Zakonu”, ale jak sama stwierdzała: ”brakowało sił”.

Matka M. Immaculata, pomimo licznych dolegliwości nie była osobą wymagającą stałej opieki. Starała się uczestniczyć we wspólnych ćwiczeniach zakonnych. Przy pomocy lasek, albo i bez nich, gdyż często je gdzieś zostawiała, szybko i pewnie „sunęła” korytarzami, dopytując się, gdzie są siostry. Nie lubiła się spóźniać, a że pamięć zawodziła, prosiła, by jej przypominać o dzwonkach wzywających do kaplicy. Dlatego jej odejście do Pana w dniu 31 stycznia było nagłe i niespodziewane. Została dosłownie wyrwana spośród nas. Wprawdzie wspominała czasami, że niedługo umrze, coraz częściej modliła się za zmarłych rodziców i brata, ale nie przypuszczałyśmy, że wkrótce do nich dołączy.

W ostatnich dniach przed wypadkiem była szczególnie miła i serdeczna. W niedzielę podczas Mszy św. zaniosła dary ofiarne, co bardzo lubiła. Przy śniadaniu ogromnie ucieszyła się obecnością S. M. Benigny, chorującej od kilku tygodni. Pragnęła jej usłużyć i pomóc. Następnie udała się do chóru i była na adoracji całą godzinę. Przypuszczamy, że po jej zakończeniu poszła na chwilę do celi, może też wstąpiła do refektarza, a później już bez lasek weszła na piętro do sali zgromadzenia, gdzie w niedzielę oglądamy transmisję „Anioł Pański” z Papieżem. Było jednak jeszcze za wcześnie. Matka Immaculata nie spotkała żadnej siostry, więc drugimi schodami zamierzała zejść niżej. Tutaj nastąpił bolesny upadek, który stał się przyczyną śmierci. Szybko udzielono Matce pomocy, gdyż zauważyły ją siostry udające się na Godzinę Południową. Wezwano pogotowie i przewieziono Matkę do szpitala. Lekarz stwierdził, że stan chorej jest bardzo ciężki i zarządził operację zaznaczając, że pacjentka może jej nie przeżyć. Operację rozpoczęto o godz. 14.00. Przedtem kapelan szpitala udzielił jej Sakramentu Namaszczenia Chorych. Po operacji pozostawiono chorą w śpiączce farmakologicznej. Następne trzy doby miały się okazać decydujące dla życia pacjentki. Każdego dnia odwiedzałyśmy Matkę Immaculatę, na ile pozwalały przepisy OIOM. Bardzo wiele osób modliło się w jej intencji. Zmarła w czwartek 31. stycznia 2013 r. o godz. 9.10. Uroczystości pogrzebowe odbędą się w poniedziałek 4. lutego o godz. 10.30.

Trudno ogarnąć i ująć tak bogate życie w niewielu słowach. Ufamy, że Jezus, Boski Oblubieniec, któremu służyła w Zakonie Sióstr Klarysek od Wieczystej Adoracji przez prawie 57 lat przyjmie ją do wiecznej chwały. My ze swej strony dziękujemy śp. Matce Marii Immaculacie za wszelkie dobro i otaczamy siostrzaną modlitwą.