Pożegnania: śp. s. Małgorzata Knapik SM

Dnia 26 marca 2019 r. zmarła w Warszawie, w Domu Prowincjalnym Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia Św. Wincentego a Paulo Prowincja Warszawska Siostra Małgorzata Knapik, lat 97 lat, powołania 79.

Siostra Małgorzata pochodziła z Olkusza i tam poznała Siostry Miłosierdzia. Od dziecka pragnęła wyjechać na misje na Madagaskar, by tak jak bł. O. Jan Bejzym, poświecić się dla trędowatych. Po uzyskaniu paszportu, o który w czasach PRL było bardzo trudno, w czerwcu 1973 roku wyjeżdża na upragnione misje. Najpierw do Paryża do Centrum Misyjnego w Domu Macierzystym, a w lipcu 1974 roku już na Madagaskar.

Siostra Małgorzata pracowała głównie w przychodniach prowadzonych przez Siostry Miłosierdzia. Pomagała wszystkim potrzebującym pomocy, leczyła też ludzi trędowatych. Współpracowała z Księżmi Misjonarzami, męską gałęzią Rodziny Wincentyńskiej. Pomagała też młodym dziewczętom malgaskim w rozpoznawaniu powołania do Zgromadzenia Sióstr miłosierdzia. Siostra Małgorzata miała niezwykłe nabożeństwo do Matki Bożej. Należała do Sodalicji Mariańskiej postanawiając żyć na wzór i pod opieką Maryi. Cudowny Medalik był ukochanym narzędziem Jej apostołowania.

Drugi rys Jej pobożności to ukochanie tajemnicy Bożego Miłosierdzia. Rozwijające się w Polsce i na świecie nabożeństwo do Jezusa Miłosiernego zapragnęła zaszczepić na Madagaskarze. Zawiozła na Madagaskar przetłumaczoną na język francuski Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Ks. Biskup Zevaco przetłumaczył Koronkę na język malgaski. Udzielił Imprimatur na rozszerzanie tego nabożeństwa na Madagaskarze. I od tej chwili Siostra Małgorzata, z nią inne Siostry i Książa ze Zgromadzenia Misji rozsławiali Kult Bożego Miłosierdzia na cały Madagaskar. Siostra Małgorzata mówiła, że we wszystkich szkołach prowadzonych przez Siostry, wśród chorych, trędowatych, nieustannie odmawiano Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Siostra Małgorzata, mimo bardzo silnego zdrowia i niezwykłego poświęcenia, powoli zaczynała odczuwać trud pracy misyjnej. Kilka razy zapadała na malarię. I wreszcie, po 24 latach służby, wyniszczona malarią wróciła do Polski w 1997 roku. Odtąd swoje powołanie realizowała przez modlitwę i cierpienie.

Siostry Szarytki