Rok Życia Konsekrowanego w Zakonie Paulinów

Ogłoszony przez Ojca Świętego Franciszka Rok Życia Konsekrowanego będzie obchodzony w całym Kościele od 30 listopada 2014 r. do 2 lutego 2016 roku. W Polsce Rok Życia Konsekrowanego rozpocznie się jutro uroczystą Mszą św. na Jasnej Górze oraz Apelem Maryjnym.

Jednak już w przeddzień tego wydarzenia, czyli w sobotę, 29 listopada na Jasnej Górze rozpoczęła się inauguracja Roku Życia Konsekrowanego w Zakonie Paulinów. Mszy św. sprawowanej o godz. 11.00 przed Cudownym Obrazem Matki Bożej przewodniczył generał Zakonu o. Arnold Chrapkowski.

Inaugurację Roku połączono z prezentacją książki pt. „Ozdoba Pustyni czyli żywot św. Pawła I Pustelnika”, którą opracował prawie 300 lat temu o. Matthias Fuhrmann, profes Zakonu św. Pawła Pierwszego Pustelnika prowincji austriackiej. Inicjatorem przetłumaczenia po latach tego dzieła z jęz. łacińskiego jest o. prof. Janusz Zbudniewek, paulin, historyk z Warszawy. Tłumaczenia dokonał prof. Jerzy Wojtczak-Szyszkowski, konfrater Zakonu Paulinów, wybitny latynista. Książka została wydana przez Wydawnictwo Zakonu Paulinów i Drukarnię Michalineum.

W uroczystej Eucharystii wzięli udział ojcowie i bracia paulini na czele z generałem Zakonu i Kurią Generalną, ojcowie konwentu jasnogórskiego z przeorem Jasnej Góry o. Marianem Waligórą, ojcowie i bracia z placówek polskich i zagranicznych, m.in. z Niemiec. Przyjechali także klerycy WSD OO. Paulinów na Skałce w Krakowie z rektorem o. Grzegorzem Prusem i nowicjusze z klasztoru w Leśniowie.

„Człowiek będący pielgrzymem, zanurzony w rzeczywistości świata szuka, choć często nieświadomie, oblicza Pana. ‘Daj mi poznać Twoje drogi Panie, i naucz mnie Twoich ścieżek’ – to wołanie o oglądanie Bożego oblicza znaczyło historie życia wszystkich czasów. I dziś, w tym miejscu i w tej wspólnocie, my paulini pragniemy dziękować za dar naszego duchowego ojca św. Pawła Pierwszego Pustelnika. Czynimy to dziękczynienie z racji rozpoczęcie Roku Życia Konsekrowanego oraz z racji prezentacji żywotu Pawła, pierworodnego mieszkańca pustyni, mnichów nauczyciela, zakonu naszego inicjatora i patriarchy najchwalebniejszego, żywotu autorstwa o. Macieja Fuhrmanna” – mówił w homilii o. Arnold Chrapkowski.

„W to dziękczynienie wpisujemy wszystkich, którzy na przestrzeni wieków, począwszy od naddunajskich pustelników i bł. Euzebiusza, w różnych częściach świata, pawłowy ideał życia za własny przyjęli i innym go przekazywali. Trzeba także w to dziękczynienie wpisać tych, którzy poprzez swoją wytrwałą pracę i swoje talenty, to powstałe w 1732 roku dzieło nam obecnie ku duchowemu wzrostowi przekazują” – powiedział kaznodzieja.

*

„Rok Życia Konsekrowanego – bardzo wiele na temat tego czasu w Kościele słyszymy. Dla nas zakonników ma być to przede wszystkim czas wewnętrznej odnowy, czas refleksji nad naszym powołaniem, nad naszym życiem, nad naszym świadectwem życia, i nad formami naszego zewnętrznego posługiwania, a więc nad tym wszystkim, co stanowi tą różnorodną, bardzo bogatą rzeczywistość apostolskiego i duszpasterskiego posługiwania zakonów” – wyjaśnia o. Arnold Chrapkowski.

„Jako Kuria Generalna opracowaliśmy pewną propozycję wydarzeń wewnętrznych i zewnętrznych, wewnętrznych tzn. zmierzających do pogłębienia naszej relacji z Bogiem, odnowienia naszych ślubów, naszej konsekracji, naszej więzi z Bogiem z braćmi we wspólnotach naszych, i to są te propozycje, które zostaną wysłane do naszych wspólnot, do ponad 70 klasztorów na całym świecie. I propozycje zewnętrzne czyli wydarzenia, takie jak dzisiejsze, jak czuwanie modlitewne ojców i braci na Jasnej Górze, jak spotkanie braci w Leśniowie, jak sympozja, jak kongresy różnego rodzaju, ale także nasze indywidualne zaangażowanie w konkretnych parafiach, wspólnotach, w których żyjemy, dni skupienia. To wszystko ma pomóc nam odkrywać naszą tożsamość i pomagać tym, którzy z nami tam żyją, na naszych placówkach w Polsce i zagranicą, żeby widzieli, że są paulini, że paulini prowadzą konkretne życie wewnętrzne, duchowe – tłumaczy o. Mariusz Tabulski, definitor generalny Zakonu Paulinów – Mamy nadzieję, że ten Rok Życia Konsekrowanego pomoże nam paulinom, żeby nasze życia wewnętrzne, duchowe było bardziej duchowe, wewnętrzne i konsekrowane”.

*

Po Mszy św., w Kaplicy Różańcowej rozpoczęła się prezentacja książki pt. „Ozdoba Pustyni czyli żywot św. Pawła I Pustelnika”. Zebranych powitał o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry. Prezentacji dzieła dokonał bp Jan Kopiec, ordynariusz gliwicki. Głos zabrał także o. prof. Janusz Zbudniewek, paulin i historyk, inicjator powstania tłumaczeni żywota św. Pawła. Słowo o pracy nad dziełem wygłosił prof. Jerzy Wojtczak-Szyszkowski. Prezentację podsumował o. Arnold Chrapkowski, generał Zakonu Paulinów.

o. Stanisław Tomoń
BPJG / mn, dr


Słowo o książce:

CHLUBA PUSTYNI czyli żywot Najchwalebniejszego Patriarchy i Nauczyciela ŚWIĘTEGO PAWŁA z TEB PIERWSZEGO PUSTELNIKA napisany przez Św. Hieronima kapłana i Świętego Kościoła Rzymskiego Doktora

Część Pierwsza
Ułożona na podstawie historii życia, Pisma Świętego i komentarzy Świętych Ojców, według zasad historii i ascetyki, dla pomnożenia czci tego wielkiego świętego.

Część Druga
Zawierająca opisy przeniesienia relikwii, cuda dokonane za
wstawiennictwem Świętego; całe dzieło podzielone zostało
na nowo na poszczególne rozdziały, tyloma też ilustracjami
wykonanymi techniką miedziorytu ozdobione przez o. Macieja Furhmanna, profesa zakonu Św. Pawła Pierwszego Pustelnika,
prowincji austriackiej

Tytuł oryginału:
Decus Solitudinis seu Vita et Obitus… Divi Pauli Thebaei Eremitarum Principis… a patre Mathia Fuhrmann, Viennae 1732. Tłumaczył na język polski Jerzy Wojtczak-Szyszkowski

Komentarzem opatrzył Janusz Zbudniewek
Łamanie komputerowe tekstu wykonał Józef Gołębiowski zp
Ilustracje z oryginału przechowywanego w Bibliotece konwentu paulinów w Krakowie na Skałce wykonano w Pracowni Archiwum Akt Nowych w Warszawie.
Ilustrację nr 18 wykonano z egz. Biblioteki Narodowej w Warszawie sygn. XVIII.1.7539.
Opracowanie ilustracji wykonali: Michał Fuksa, Józef Gołębiowski
Tło miedziorytów na przedniej i tylnej okładce pochodzi z klasztoru św. Pawła Pustelnika w Egipcie.
ISBN 978-83-921188-3-1
Wydawnictwo Zakonu Paulinów, Częstochowa Jasna Góra
Nakładem „Studia Claromontana”, Warszawa, Długa 3
Sponsor dzieła Jozafat Mozga zp
Drukarnia Michalineum, Warszawa Marki, 2014


KU CHWALE I CZCI ŚWIĘTOŚCIĄ JAŚNIEJĄCEMU OJCU NASZEMU
PAWŁOWI PIERWORODNEMU MIESZKAŃCOWI PUSTYNI, MNICHÓW NAUCZYCIELOWI,
ZAKONU SWOJEGO IMIENIA INICJATOROWI I PATRIARSZE NAJCHWALEBNIEJSZEMU

Ojcze Najczcigodniejszy, Patriarcho Najchwalebniejszy!

Ten, który zawsze żywimy w stosunku do Ciebie, Ojcze Najczcigodniejszy, najgłębszy szacunek serc naszych, do tego nas zachęcił, byśmy tego skromnego dzieła, jako znaku naszej czci i należnego Tobie uszanowania, nie wahali się poświęcić Twojemu imieniu. Nie myśl, że jest to dar niespodziewany albo dość niezwykły, już dawno bowiem należał ci się jako mającemu wszystkie po temu powody. Komu przecież mógł być godniej ofiarowany tytuł Chluba Pustyni, jeśli nie Tobie, który jesteś Prawzorem tego wzoru chluby, i siebie jako żywy i dawno już uformowany Wzór, nie tyle do czytania, lecz do naśladowania w całości przekazałeś Twoim spadkobiercom po odejściu do nieba.

Dawno już bowiem posłał Hieronim (1), autor niestrudzenie opisujący życie i czyny Twoje, pewnemu starcowi, Pawłowi, zapewne Pawłowi z Konkordii (2), dziełko będące zarysem żywota Twojego jako Pawła Starszego. Zgadzamy się z tym i poświęcamy Tobie dziełko „Paweł”, ale nie mamy na myśli kogo innego jak tylko Ciebie. Jeśli bowiem te strony wskazują na chlubę pustyni, to Ty pierwszy jesteś tej pustyni Chlubą i tego, co taką ma nazwę. Jeśli zatem te strony są śladami szczęśliwego życia w samotności, to Ty jesteś tym, co sprawił, że samotność była szczęśliwa, i to tylko ta samotność, która naznaczona została Twoimi śladami, Twoimi cnotami przyozdobiona.

To właśnie z dnia na dzień coraz bardziej ceniąc i świetnością tych cnót i znamienitością mierząc wielkość owego szacunku, do którego nas, Twoje sługi, dla Ciebie zobowiązałeś, gdy nas przyjąłeś jako tych, co mają być przyozdobieni Twoim imieniem i wsparci Twoim możnym orędownictwem, za które to wielkie dobrodziejstwo skoro nie możemy się w równym stopniu odwdzięczyć, uznaliśmy, że trzeba nam dać ten skromny wyraz czci naszej.

Sława Twojego pustelniczego życia i cudna woń cnót Twoich, tych, co poszli za Tobą, wyniosła do najwyższych stopni świętości, do samych szczytów chwały niebiańskiej, a Ciebie, otoczonego jasnym blaskiem wyniosła do najwyższych godności w niebie, pośród chórów aniołów, grona apostołów i proroków. To jest życie, jakie ukazałeś również przez Twój przykład Twoim poddanym, Ty, jako dobry przewodnik: to jest życie, które prowadząc poddani Twoi gratulują sobie, bo zyskali w Tobie przywódcę; nie ma bowiem nikogo, kogo by nie poruszał blask Twoich znamienitych cnót; nie ma nikogo, kogo by nie napełniały miłością i podziwem wspaniałe oznaki otrzymanej przez Ciebie łaski i chwały. To, Święty Ojcze, łagodną siłą nas do Ciebie przyciąga i sprawia, że serca nasze do Twego najczystszego lgną serca. Nie tak bardzo źdźbło bursztyn przyciąga, nie tak bardzo magnes przyciąga żelazo, jak nieskazitelność życia i obyczajów Twoich umysły nasze spaja i splata nierozerwalnym węzłem miłości. To jest miłość, która nas skłania, byśmy tę książeczkę, a w niej razem Ciebie i nas samych imieniu Twojemu i Twojej czci poświęcili.
Twoje życie w niej się znajduje: nic nie jest tak Twoje, jak Twoje życie, ale oby jego część, choćby najmniejsza, była nasza! Aby nas z Tobą nie tylko miłość, ale i obyczaje łączyły i jednoczyły! A jeśli tak nie jest, to Ty sprawisz, aby tak było i abyś to uczynił, ten właśnie dowód oddanych Ci dusz Tobie poświęcamy. Milszego Ci daru albo godniejszego od Ciebie samego dać Ci nie możemy. Chlubę Pustyni Tobie oddajemy, ale w tej symbolicznej ozdobie, kształt i żywy w niej Twój wizerunek, jeżeli serca nasze i dusze młode razem przyjmujesz, jesteś mecenasem i w rzeczywistości to nie Ty otrzymujesz łaskę, ale Ty jej udzielasz.

Oto, pilnie poszukując mecenasa, nie znaleźliśmy innego, jak tylko tego, który jest cały Twój, który niczego nie przypisując sobie z Twojej Ozdoby, całą chwałę sobie odtąd należną do Twojej chwały dodaje i jedynie Tobie pozostawia to, co jest Twoje.

Jemu to zjednaj łaskawość Boga, jemu, który niemałą troską otacza Ciebie i to, co jest Twoje, i każe nie sobie, ale Tobie Twoją ozdobę poświęcić i ofiarować. Zechciej łaskawie, Święty Ojcze, odpłacić mu ten dowód miłości względem Ciebie i temu, co najłaskawiej wspierał nas w szerzeniu czci Twojej, a należnej sobie czci pragnął unikać na ziemi, wyjednaj przez Twoje wstawiennictwo chwałę i wieczną szczęśliwość w niebie. Zaprowadź go tam, gdzie Ty jesteś i niech złączy się w tymi chórami, pośród których Ciebie widział Antoni (3). Oto bowiem, Święty Pawle, któż nie spodziewa się, że pod Twoją opieką dojdzie do niezwykłej świętości? Ty mianowicie nie postępujesz tak jak ci, co wędrowcom drogę pokazują, ale sami ich po niej nie prowadzą, lecz jesteś przewodnikiem, wodzem i wspomożycielem. Wie dobrze mariańsko-apostolskie królestwo Węgier, jak wielką życzliwością kierujesz się względem wszystkich. Czy nie jest to właśnie królestwo, w którym Ty tak długo spoczywałeś i czczony byłeś przez wszystkich? To jest właśnie owo królestwo, które pod Twoją opieką w dawnej swojej pomyślności i obfitości dóbr wszelkich, z wielkim pożytkiem dla jego mieszkańców, a niezwykłym podziwem sąsiednich prowincji tak wspaniale kwitło. To jest owo królestwo, w którym okazywano Ci tyle czci i szacunku. Oto bowiem, kiedy z Wenecji Twoje doczesne szczątki nie bez żalu mieszkańców pobrzeża Adriatyku aż do miasta Budy, metropolitalnej siedziby królestwa Węgier, zostały przeniesione, królestwo owo przyjęło Cię serdecznie, umiłowało, uważało je za niezwykle drogą pamiątkę. A gdy ujrzało Ciebie, leżącego na katafalku, bardziej do żywego niż do zmarłego podobnego, pochyliło się z wielką pobożnością przed wzniesionym z niezwykłym artyzmem i wielkim kosztem na Twoją cześć mauzoleum i zanosiło pokorne prośby, a Ty udzieliłeś wszystkim łaski i wyjednałeś to, o co prosili.

A dlaczego królestwo owo pragnęło tak bardzo być Twoim, jeśli nie dlatego, że życzyło sobie szczególnie od Ciebie ustawicznej troski i opieki? A teraz, wraz z nami, życzy sobie tego z głębi serca. Ty, Pawle, bezpieczny już teraz w niebie przebywasz, nas zaś i Twoich poddanych, sępy i ptaki drapieżne atakują. Jeśli więc Twoi jesteśmy, rozpościeraj skrzydła, wesprzyj bliską Ci trzodę i Twoje apostolskie królestwo, a kiedy znajdziesz się już na wysokościach, stań na czatach dla naszej obrony, harpie owe, które karmi świat, ptactwo podziemnego królestwa, które zasadzki i sidła na nas zastawia, odpędzaj. Jedno teraz pozostaje, święty Pawle abyś nam wybaczył, jeśli owa „Chluba Pustyni” nie dość wystarczająco przedstawia Twoje zasługi, z pewnością nie wynika to z tego, że mniej jesteśmy do Ciebie przywiązani; staraliśmy się nawet z najtrudniej dostępnych zabytków wydobyć to, co nie było dość znane, a co dotyczyło Twojej osoby, aby wszyscy mogli się o Tobie dowiedzieć: a chociaż wiemy dobrze, jak niewielka jest chwała, która z tego powodu może na Ciebie spłynąć, nie omieszkaliśmy jednak dla uczczenia Ciebie skorzystać z naszych zdolności, o których wiemy, jak są niewielkie, będąc pewni, że tym chętniej przyjmiesz nasz dar, im ubożsi są ofiarodawcy. Tak jednak nam się powiodło, że wszystkich skłoniliśmy do ofiarowania Tobie, jakby daniny, trzech żywych uczuć: szacunku, podziwu i miłości, ponieważ nie jest łatwo zdobyć umiejętność naśladowania Ciebie, której najbardziej ze wszystkiego sobie życzyłeś. Przyjmij przeto, tak Święty Patriarcho, przyjmij tę, która należy do Ciebie, „Ozdobę Pustyni”, z którą nie tyle wysłużone pióro i uczucia nasze względem Ciebie jak najwierniejszych sekretarzy, na ile to możliwe dla ludzi, jak serce, i uległego synowskiego szacunku symbol, oddajemy i poświęcamy.

Tak nam sprzyjaj, ty spraw, by świadczyła i potwierdzała nie tyle nasza książka, jak nasze czyny i życie całe, że jesteśmy tym, czym być pragniemy. Uwieńczonej chwale i czci Twojej najgorliwsi zakonu imienia Twego synowie klasztoru w pobliżu Góry Kalwarii koło Wiednia.

Aprobata generała zakonu Stefana Demsicha

Ponieważ świadectwo dwóch czcigodnych ojców świętego zakonu naszego, do tego wyznaczonych, wyraźnie stwierdza, że książka pod tytułem Chluba Pustyni, napisana przez czcigodnego ojca Macieja Fuhrmanna należącego do tegoż naszego zakonu, nie zawiera nic przeciwnego prawowitej wierze albo papieskim zarządzeniom, dlatego mocą tego pisma udzielamy pozwolenia na druk tej książki, jeśli uznają to za właściwe ci, do których to należy.

Wystawiliśmy ten dokument w konwencie, w którym zwykle rezydujemy, w miejscowości Maria Thal (4) w dniu 19 marca 1732 r.

Brat Stefan Demsich, niegodny przełożony generalny zakonu św. Pawła Pierwszego Pustelnika

Aprobata Najstarszego i Najświetniejszego Uniwersytetu Wiedeńskiego

Uważam, że może być drukowana, także jako wersja w języku niemieckim, stosownie do tego, jak zgadza się z językiem
łacińskim.

Weichardus Lewenberg S.J. dziekan Wydz. Teologicznego.
Należy drukować:
Jan Adam Nettekoven Wysokiej Władzy Radca, rektor
Uniwersytetu
Imprimatur:
Joannes Adamus Nettekoven mp. Excellentissimi Regiminis Consiliarius p. t. Universitatis rector

PRZYPISY:

1. Św. Hieronim (347-420) doktor Kościoła, tłumacz, egzegeta, autor
dzieł historycznych, dogmatycznych i listów. Zasłynął nade wszystko jako tłumacz Pisma św. z języków oryginalnych.
2. Paweł z Konkordii, postać znana z listu św. Hieronima, datowanego
na lata 377-378, dołączonego do Żywota św. Pawła, jako starcowi również o imieniu Paweł. Pochodził on z miasta Konkordii k. Akwilei. (Epistula 10 ad Paulum senem Concordia). Przedstawia w nim św. Pawła pustelnika jako ideał życia pięknego, szczęśliwego i przepełnionego prawdziwą mądrością, sławiąc jednocześnie długowieczność – owoc cnót – oraz świętość życia ojców pustyni.(Hieronim: Listy, przełożył ks. J. Czuj, 1.1, Warszawa 1952 s. 27-29).
3. Antoni Pustelnik (ok. 251-356), Egipcjanin, w dwudziestym roku życia rozdał swoją majętność ubogim i zamieszkał na pustyni libijskiej, a potem w minach domu nad Nilem, gdzie zgromadzili się wokół niego pierwsi jego uczniowie. Prowadził ożywiony styl godzenia eremityzmu z apostolską działalnością, korespondował z cesarzem Konstantynem i jego synami, przyjmował odwiedzających go, odwiedził Aleksandrię i pierwsze osady pustelników rozrzuconych na terenie Egiptu. Jego żywot napisał ok. 360 r. Św. Atanazy.
4. Maria Thall, węg. Mariavölgy, obecnie Marianka na Słowacji, klasztor paulinów ufundowany w XIV w., przez ponad dwa stulecia siedziba przełożonego generalnego paulinów.


Łaskawemu Czytelnikowi – Tłumacz

Wiek trzeci po Chrystusie, mimo ponawianych raz po raz licznych prześladowań ze strony władzy, był okresem bujnego rozwoju chrześcijaństwa w rozmaitych jego przejawach. Jednym z nich był rodzący się, częściowo pod wpływem tych prześladowań, ruch monastyczny. Początki tego ruchu wiążą się z Egiptem, a powstał on nie w środowisku ludzi wykształconych, ale wieśniaków egipskich – fellachów.

Święty Hieronim, autor Żywota św. Pawła, sam prowadził przez długi czas życie pustelnicze, które zapoczątkował jeszcze w młodym wieku w Akwilei, kontynuował je później w Chalkis, by ostatecznie, po latach, znaleźć się w męskim klasztorze w pobliżu Betlejem. Żywot św. Pawła pierwszego Pustelnika był nie tylko pierwszym jego życiorysem, ale w ogóle pierwszym utworem nie starego jeszcze Hieronima. Podłoże powstania życia pustelniczego było zróżnicowane, bo oprócz wspomnianych już prześladowań, które skłaniały niektórych chrześcijan do ucieczki przed prześladowcami w trudno dostępne tereny górskie czy pustynne, a takich nie brakowało na rozległych obszarach Azji Mniejszej, Palestyny czy Egiptu, to sama natura ludzi Wschodu skłonnych do introspekcji, do daleko posuniętej abstrakcji, o bogatym nieraz życiu wewnętrznym, skłaniała do kontemplacji, do rozważań nad losem i przeznaczeniem człowieka a sprzyjała temu dzika i nieraz groźna, otaczająca go natura.

Rozwijająca się myśl chrześcijańska podążała niekiedy za tym usposobieniem, widząc w nim możliwości większego samodoskonalenia się chrześcijanina, który chcąc uniknąć ułudy tego świata i pokus z tym związanych widział w oddaleniu się od społeczności możliwość zabezpieczenia się przed nimi i uniknięcia tak łatwego wobec ich powabów upadku. Łączyły się z tym wszakże inne, poważne niebezpieczeństwa, których ówcześni jakby nie doceniali, a może czasem i nie dostrzegali; chrześcijanin wyobcowany ze wspólnoty wiernych nie mógł korzystać z sakramentów, niezbędnych źródeł łaski, a w każdym razie miał to bardzo utrudnione, będąc z dala od bliźnich nie pełnił uczynków miłosierdzia, nie korzystał z przykładu innych, a i sam tego przykładu nie dawał: zamknięty jakby w innym świecie, odizolowany od społeczności wiernych, żył sam dla siebie, a próba usprawiedliwienia tego twierdzeniem, że żyje tylko dla własnego doskonalenia się i kontemplacji spraw Bożych, nie wytrzymała w końcu próby czasu, jak nas o tym przekona lektura niniejszej publikacji. Nie bez znaczenia były też warunki życia pustelników, które ostatecznie skłoniły ich do łączenia się w liczniejsze grupy, bo to dawało większe możliwości zaspokojenia potrzeb życiowych, ochrony przed napastnikami, dzikimi zwierzętami i innymi zagrożeniami zewnętrznymi. Tak rozwinęła się praktyka życia wspólnotowego, które miało znacznie większe perspektywy rozwoju, a także możliwości praktyk religijnych. Świadczy zaś o tym fakt, że już około połowy IV wieku idea ta rozpowszechniła się na Wschodzie i wkrótce została przeniesiona na południowo-zachodnie tereny imperium rzymskiego. Z biegiem czasu zaczęła się przyjmować również w rejonach ówczesnej Galii, by po kilku wiekach zakorzenić się już w całej ówczesnej Europie, której narody stopniowo przyjmowały chrześcijaństwo.

Inicjatorem, właściwym twórcą i wzorem życia pustelniczego stał się Paweł z Teb, którego żywot, jak wspomnieliśmy, utrwalił już w drugiej połowie IV wieku św. Hieronim.

Żywot ten stał się tak cenionym i ważnym dokumentem świadczącym o świętości Pawła i jego zasługach dla rozwoju tego rodzaju życia, że przeszło wiek potem znalazł oficjalną aprobatę w wypowiedzi papieża Gelazego, o czym informuje również autor niniejszego żywota, opartego, jak sam przyznaje, na życiorysie Hieronima. Czym zatem był Decus Solitudinis dla jemu współczesnych, a czym jest dla dzisiejszego czytelnika? Otóż Decus Solitudinis, zredagowany w języku łacińskim, a był to język ówczesnych duchownych oraz uczonych elit, został zaadresowany wówczas właśnie do tych dwóch grup społecznych, a miał służyć, jak to jednoznacznie wynika z wielu sformułowań autora, dwóm celom:

Po pierwsze, wywyższeniu świętego Twórcy życia monastycznego, ukazaniu jego niezwykłych cnót, jego naznaczonego umartwieniem życia i jego chwały niebiańskiej, którą został otoczony po swym odejściu do wieczności, a poświadczonej możnym orędownictwem u Boga w wielu potrzebach tych, co się do niego uciekają.

Po wtóre, miał on służyć zachęcie jego duchowych synów do naśladowania ich ojca i przewodnika, wszakże autor życiorysu, jak to wynika z jego rozważań, sam zdawał sobie sprawę, że pójście dokładnie tą samą drogą, co Paweł, nie jest już ani możliwe, ani konieczne, realizacja natomiast zakonnego powołania winna opierać się przede wszystkim na naśladowaniu cnót Pawła i jego umiłowaniu Stwórcy w otaczającym świecie i bliźnich, do czego właśnie zachęcać miał jego żywot. A żywot ten był dziełem człowieka, który swym wykształceniem, zdolnościami, zapałem i niezwykłym przywiązaniem do fundatora życia monastycznego bez wątpienia górował nad innymi. Świetna znajomość języka łacińskiego, chociaż noszącego pod jego piórem piętno łaciny późnego renesansu, Pisma Świętego Starego i Nowego Testamentu, literatury łacińskiej, mitologii, mistyków Kościoła, predestynowały go do podjęcia się tego zadania, z którego, jak przekonają się czytelnicy dzieła, wywiązał się, na ile stać go było, bardzo dobrze. Tych czytelników, ludzi dwudziestego już pierwszego wieku, może nieco razić często podniosły ton jego wypowiedzi, jego afektowane apostrofy do Świętego, pełen różnorodnych ozdobników język, który stawiał wysokie wymagania tłumaczowi, bo język polski w porównaniu z łacińskim nierzadko okazuje się ubogi, jednakże w całości utwór wystawia jego autorowi bardzo pozytywne świadectwo. Treść jego będzie również ważnym źródłem wiadomości dotyczących historii zakonu św. Pawła Pierwszego Pustelnika i taki był pewnie zamysł autora, który chciał też propagować idee i wkład zakonu w życie Kościoła w środowisku nie tylko duchownych, ale i osób zajmujących się dziejami zakonów, a także wielu innych wiernych. Dla czytelników chcących zapoznać się z postacią św. Pawła, pożytki płynące z lektury dzieła będą zatem nie tylko duchowe, ale i intelektualne.

* * *

Warto dodać kilka słów o samej książce: rzecz zrozumiała, że opracowanie redakcyjne i graficzne dzieła wydanego w roku 1732 nie jest w stanie sprostać wymaganiom stawianym publikacjom książkowym obecnie: nie chodzi tu tylko o krój czcionki i jakość papieru, ale o kwestie związane z cytowaniem, edycje Pisma Świętego, krytyczne potraktowanie źródeł. Ze względu na to, że autor często nie podaje pełnych referencji do dzieł, do których się odwołuje, postanowiliśmy cytować je w brzmieniu oryginalnym w przekonaniu, że Czytelnicy, którzy zechcą się po nie zwracać, potrafią odnaleźć je przy pomocy współczesnych środków technicznych. Struktura zdań łacińskich skłaniała tłumacza do zabiegów stylistycznych ułatwiających zrozumienie tekstu czytelnikom, bez naruszania sensu wypowiedzi. Miedzioryty sporządzone przez samego autora książki były wyzwaniem dla oficyny wydawniczej, bo o ile stanowią pożyteczną ilustrację treści poszczególnych rozdziałów, o tyle z racji ich wieku nie są łatwe w odtworzeniu dla potrzeb edycji.

Mimo tego ufamy, że znajdzie ona życzliwe przyjęcie w środowisku wiernych nie tylko zainteresowanych postacią Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika, ale i rozwojem zakonu, którego jest on patronem, a który odgrywa niemałą rolę w życiu Kościoła Powszechnego, wnosząc szczególny wkład w życie Kościoła w Polsce.

Jerzy Wojtczak-Szyszkowski


Słowo Generała Zakonu o. dr. Arnolda Chrapkowskiego do polskiego tłumaczenia

Częstochowa -Jasna Góra, 2014-08-23.
L.dz. 401/14

Wspólnoty zakonne — zrodzone nie z woli ciała ani z krwi, nie z osobistych upodobań ani z ludzkich motywów, ale z Boga (por. J 1, 13), z Boskiego powołania i z tęsknoty za Bogiem – stanowią istotny element składowy Kościoła. Na przestrzeni wieków pod wpływem Ducha Świętego powstawały w Kościele rozmaite formy życia samotnego lub wspólnotowego, u których początków odnajdujemy poszczególnych łudzi, którzy powołani przez Boga odpowiadali całym swoim życiem na Jego wzywający głos. Wiara i męstwo tych ludzi stały się prorockim i cichym świadectwem, a zarazem wymownym sprzeciwem wobec bezbożnego świata.

Święty Paweł Pierwszy Pustelnik, chociaż rzeczywiście nie jest założycielem żadnej wspólnoty zakonnej, to jednak poprzez przykład życia całkowicie poświęconego Bogu stał się duchowym założycielem, Patriarchą powstałego w XIII wieku w naddunajskich lasach Zakonu po jego wezwaniem. To właśnie w nim Zakon ten odnajduje duchowe korzenie i wzór mniszej świętości. Dzieło Vitae Fratrum Ordinis heremitarum S. Pauli primi heremitae o. Grzegorza Gyöngyösiego (generała zakonu w latach 1528-1531) oraz Paulina Eremus o. Bartłomieja Bolesławskiego (zm. 16 IX 1638) i wszystkie inne dzieła im podobne, ukazują paulinów jako jedynych spadkobierców duchowej spuścizny św. Pawła z Teb, która poprzez pokolenia jego naśladowców w nieprzerwany sposób dotarła z Egiptu aż do odległych Węgier. Rzeczywisty twórca paulińskiego życia mniszego – bł. Euzebiusz z Ostrzyhomia (ok. 1200-1270) wraz z pierwszą, wspólnotą mnichów obrali właśnie Pawła Tebańczyka za duchowego Ojca powstającej wspólnoty. Świadczy to dobitnie zarówno o czasowym, jak i o geograficznym rozpowszechnianiu się przykładu świętego życia Pawła, który poprzez wieki był natchnieniem dla wielkiego ruchu odnowy duchowej w Kościele powszechnym. Obranie Pawła z Teb za duchowego Ojca Zakonu, za jego Patriarchę, wpłynęło wyraźnie na charakter i specyfikę paulińskiego życia zakonnego.

Ojciec Maciej Fuhrmann (zm. 20 X 1773), paulin z prowincji austriackiej, z wielkim pietyzmem nazwał św. Pawła Pustelnika — Decus Solitudinis. My, współcześni duchowi synowie Świętego Tebańczyka, z całą świadomością możemy wraz z Kościołem nazwać go wielkim charyzmatykiem i duchowym prorokiem. Jego zachwyt nad tajemnicą Boga, przykład życia całkowicie poświęconego Bogu, radykalizm powołania, doświadczenie pustyni, zawierzenie Bożej opatrzności są dla nas codziennym wyzwaniem oraz nieustannym i niedoścignionym wzorem życia. I choć, jak podkreśla to autor dzieła, wierne pójście Pawłowa drogą życia nie jest już dla nas paulinów, żyjących w klasztorach możliwe, to jednak wypełnienie tego wyjątkowego powołania możliwe jest poprzez naśladowanie cnót Tebańczyka i jego umiłowanie Stwórcy w otaczającym świecie i w bliźnich.

Wszystkim nam powinien być znany żywot św. Pawła z Teb przekazany przez św. Hieronima (zm. 419) w Vita S. Pauli Primi Eremitae, i choć podaje on tylko nieliczne szczegóły z jego życia: ucieczka na pustynię Tebaidy podczas prześladowań za panowania cesarza Decjusza, wytrwanie w samotności 13 lat spędzonych na modlitwie i pokucie, odwiedziny św. Antoniego Wielkiego, gdy ten liczył 105 lat (zm. 356), śmierć i pogrzeb Świętego w jedności z Kościołem Apostolskim, czego symbolem stał się płaszcz św. Atanazego Wielkiego (zm. 373) podarowany Antoniemu, w którym Paweł chciał być pochowany, to żywot ten jest dla nas paulinów cennym, jedynym i najstarszym źródłem wiadomości o życiu Patriarchy. Przynajmniej raz w roku, 15 stycznia w uroczystość Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika, z niemałym przejęciem słuchamy wyznania, a zarazem krasomówczej prośby, którą kieruje św. Hieronim, a która wieńczy całość dzieła:

„Błagam cię, kimkolwiek jesteś i czytasz te słowa, byś wspomniał na grzesznego Hieronima, który — jeśli Pan dałby mu możliwość wyboru – o wiele chętniej wybrałby tunikę Pawła wraz z jego zasługami, niż purpury królów z ich królestwami” (Vita S. Pauli Primi Eremitae, 18).

Teraz, dzięki pierwszemu polskiemu tłumaczeniu łacińskiego tekstu Decus Solitudinis, otrzymujemy nowe, cenne źródło, które wyjaśnia jedyne i niepowtarzalne życie i zgon „Najchwalebniejszego Patriarchy i Nauczyciela Świętego Pawła z Teb Pierwszego Pustelnika”. Tekst ten ukazuje się w przededniu rozpoczęcia w Kościele powszechnym Roku Życia Konsekrowanego. Papież Franciszek pragnie, aby ten szczególny czas pomógł nam z nadzieją spoglądać w przyszłość życia zakonnego, ufając w wierność Boga, który powołuje nas do całkowitego oddania się Jemu w życiu według rad ewangelicznych.

Kościół nieustannie wzywa instytuty życia konsekrowanego, aby odważnie podejmowały twórczą inicjatywę oraz naśladowały świętość swoich założycieli. Odpowiadając na to wezwanie, obdarzeni łaską powołania w paulińskim Zakonie, starajmy się wiernie wypełniać to szczególne powołanie. Przeżywajmy łaskę naszego wybrania z pasją, ewangelizując własne powołanie i dając w świecie świadectwo piękna podążania za Chrystusem, idąc za wzorem świętego Pawła z Teb.

Polska edycja dzieła o. Macieja Fuhrmanna powstała dzięki wysiłkowi wielu osób. Wyrazy wdzięczności kieruję szczególnie w stronę Pana prof. Jerzego Wojtczaka-Szyszkowskiego, Konfratra Zakonu, wybitnego i cenionego latynisty oraz o. prof. Janusza Zbudniewka OSPPE i wszystkich, którzy poprzez pracę i poświęcony czas przyczynili się do powstania tego dzieła. Mam nadzieję, że przyczyni się ono nie tylko do popularyzacji życia św. Pawła Pierwszego Pustelnika, a tym samym duchowości Zakonu, ale będzie przede wszystkim dla nas – paulinów – zachętą do naśladowania cnót świętego Patriarchy poprzez gorliwe życie na chwałę Boga dla dobra i zbawienia każdego człowieka.

o. Arnold Chrapkowski
Generał Zakonu Paulinów

Za: Biuro Prasowe Jasnej Góry.