Salezjanie – Rumia-Krzyż: Jak się robi relikwie 4 stopnia?

Wtorkowe przedpołudnie, 11 czerwca, ksiądz Bosko pielgrzymujący po inspektorii pilskiej, opuścił Gdańsk Orunię i przyjechał do Rumi.

Pierwszymi parafianami świętego Krzyża, którzy przybiegli radośnie do księdza Bosko były dzieci ze szkoły podstawowej, ich rodzice, siostry salezjanki, zmartwychwstanki i oczywiście salezjanie. Na rozpoczęcie dzieci wyśpiewały świętemu Janowi Bosko wesołe piosenki, wręczyły kolorowe baloniki, a młodzież MGS wydały okrzyki: Janek, Janek, Be, Janek Bosko, ole!

W konferencji do dzieci ksiądz dyrektor Waldemar Łachut wyjaśnił najmłodszym, co to jest relikwiarz i jak można sobie samemu zrobić relikwie „4 stopnia”. Zachęcone dzieci pocierały obrazkami z wizerunkiem Świętego o szklany relikwiarz.

Podczas Mszy świętej, której przewodniczył ks. Janusz Tokaczyk wraz z ks. Inspektorem Markiem Chmielewskim i innymi kapłanami, zaniesiono Panu Bogu dziękczynienie za zgromadzenie salezjańskie i charyzmat księdza Bosko obecny w Rumi od ponad 60 lat.

W homilii kaznodzieja wyjaśnił dlaczego warto było odpowiedzieć na zaproszenie księdza Bosko do spotkania w znaku jego relikwii. Kto jest najważniejszy w królestwie Bożym? Otóż każdy, kto chce się czuć kochany przez Pana Boga. Każdy młody człowiek, na którego spojrzał ks. Bosko, przekonał się, że Bóg go kocha.

ks Wiesław Psionka

Więcej (zdjęcia) na: www.pila.salezjanie.pl