Pożegnanie: Śp. Ks. Alojzy Gorol SDS, 1962-2014

Dnia 1 grudnia 2014 roku zmarł proboszcz węgorzewskiej parafii pw. Matki Bożej Fatimskiej Ks. Alojzy Gorol. Trzydzieści dwa lata przeżył w Rodzinie Salwatoriańskiej i ćwierć wieku posługiwał jako kapłan.

Jego pogrzeb odbędzie się dnia 6 grudnia o godz. 11.00 w kościele pw. NMP Matki Zbawiciela w Mikołowie. W dniach 3-4 grudnia pożegnają go parafianie.

Ks. Alojzy Czesław Gorol urodził się dnia 1 listopada 1962 roku w Mikołowie, jako drugi z trzech synów w robotniczej rodzinie Wincentego i Łucji. Przez lata jego rodzinny dom był miejscem katechizacji i sprawowania niedzielnych Eucharystii dla mieszkańców Śmiłowic. Kształcił się najpierw w szkole podstawowej w Mikołowie, a następnie w katowickim liceum plastycznym, gdzie w 1982 roku zdał egzamin dojrzałości. Pracowity i utalentowany artystycznie Alojzy był mocno zaangażowany w życie liturgiczne oraz duszpasterstwo młodzieży w rodzinnej parafii.

Dnia 7 września 1982 roku wstąpił do nowicjatu Towarzystwa Boskiego Zbawiciela w Bagnie. Po roku złożył pierwszą profesję zakonną i rozpoczął studia w Wyższym Seminarium Duchownym Salwatorianów w Bagnie. Dnia 8 września 1987 roku złożył śluby wieczyste, a w dniu 25 czerwca 1988 roku w Bagnie przyjął święcenia diakonatu. Dnia 13 maja 1989 roku w Trzebini, z rąk kard. Franciszka Macharskiego, przyjął święcenia kapłańskie.

W latach 1989-1993 posługiwał jako wikariusz w parafii pw. NMP Królowej Polski w Bielsku-Białej. Ostatniego dnia czerwca 1993 roku przełożony prowincjalny powierzył mu urząd superiora i funkcję ekonoma domu zakonnego w Krakowie przy ul. Łobzowskiej. W tym samym czasie otrzymał pozwolenie na rozpoczęcie studiów z zakresu sztuki sakralnej na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Od sierpnia 1994 roku do czerwca 2004 roku pełnił urząd proboszcza parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Trzebini. W tym czasie realizował też obowiązki wicesuperiora i konsultora miejscowej wspólnoty zakonnej oraz opiekuna Instytutu Świeckiego Misjonarek Chrystusa. Od końca czerwca 2000 roku pełnił również funkcję kapelana zakładu karnego w Trzebini. Trwająca dekadę praca ks. Alojzego w Trzebini zasługuje na wysoką ocenę ze względu na wielość i różnorodność inicjatyw, które podejmował i zrealizował w celu rozszerzenia kultu Matki Bożej Fatimskiej oraz upiększenia trzebińskiej świątyni. To w czasie jego proboszczowania, dnia 13 maja 1997 roku, ustanowiono w Trzebini sanktuarium Maryjne, a cztery miesiące później metropolita krakowski kard. Franciszek Macharski nałożył korony papieskie na cudowną figurę Matki Bożej Fatimskiej ulokowanej w kaplicy tego sanktuarium. Pielgrzymi mogli liczyć na jego otwartość i dyspozycyjność. Ze szczególną troską podchodził do organizacji całonocnych nabożeństw fatimskich, które uważał za bardzo istotne w krzewieniu kultu Pani z Fatimy.

Z dniem 1 lipca 2004 roku ks. Alojzy został mianowany dyrektorem Salwatoriańskiego Referatu Misji i Rekolekcji Parafialnych, który koordynuje działania salwatoriańskich rekolekcjonistów. Jednocześnie podjął zadania wicesuperiora wspólnoty w Krakowie przy ul. Siostry Faustyny. W lipcu 2006 roku powrócił w swoje rodzinne strony, aby objąć urząd superiora i funkcję ekonoma domu zakonnego w Mikołowie. Po dwóch latach został mianowany proboszczem parafii pw. Matki Bożej Fatimskiej w Węgorzewie oraz superiorem i ekonomem miejscowej wspólnoty zakonnej. Pełnił również obowiązki kapelana szpitala. W tej mazurskiej społeczności podejmował wiele inicjatyw duszpasterskich oraz promujących kult Maryjny. Po wielu staraniach zainicjował budowę nowego kościoła parafialnego.

Patrząc na jego życiorys można dostrzec „Boży zbieg okoliczności”. Wyświęcony na kapłana w liturgiczne wspomnienie Matki Bożej Fatimskiej, po kilku latach posługi, powraca jako proboszcz do miejsca swoich święceń, aby zaangażować się całkowicie w szerzenie kultu maryjnego. Krakowski kardynał, który kiedyś w geście święceń nałożył na niego dłonie, po kilkunastu latach nałożył papieskie korony na skronie tak drogiej mu Matki. I ostatecznie węgorzewska Pani Fatimska, której chciał wybudować godne mieszkanie, poprowadziła go do Domu Ojca.

Ks. Alojzy był postrzegany i zostanie zapamiętany jako człowiek otwarty, życzliwy, utalentowany, nieustannie zaangażowany i mocno przejęty sprawami Kościoła oraz Zgromadzenia.

opracował: ks. Sławomir Noga SDS

Plan pożegnania.

Za: www.sds.pl.