W środę po południu papież przybył do Kamerunu, kontynuując w ten sposób swoją apostolską wizytę w krajach Afryki. W wywiadzie udzielonym portalowi Vatican News z okazji podróży ojciec Jean-Luc Enyegue, kameruński jezuita i prowincjał Afryki Zachodniej, podkreśla duchowe, społeczne i polityczne znaczenie tego wydarzenia, które wpisuje się w kontynuację ważnej dla kraju tradycji papieskich wizyt.
Przyjazd papieża Leona XIV wpisuje się w tradycję podwójnej wizyty świętego papieża Jana Pawła II (w 1985 i 1995 roku) oraz wizyty papieża Benedykta XVI w 2009 roku – podkreśla o. Enyegue, dodając, że wizyta ta ma potrójne znaczenie. Jest to przede wszystkim „braterskie spotkanie między Następcą Piotra a ludem Bożym: wiernymi, biskupami, księżmi, zakonnikami, członkami innych wyznań, a także wszystkimi ludźmi dobrej woli”. Jest to zatem, jak wyjaśnia, przede wszystkim „wymiar duszpasterski, wymiar wspólnoty kościelnej i narodowej, moment ożywienia, a tym samym odnowy, który może wywrzeć wpływ wykraczający poza wspólnotę katolicką, nadając nową dynamikę całemu krajowi”. Jest to następnie, kontynuuje o. Enyegue, okazja dla biskupa Rzymu, „aby przemówić do Kościołów i narodów Kamerunu i Afryki o tej miłości Boga, która ożywia, oraz o chrześcijańskiej nadziei w obliczu wielkich wyzwań, przed którymi stoją nasze narody, spragnione pokoju, sprawiedliwości i pojednania”.
Wreszcie wybór Kamerunu, a zwłaszcza jego północnego regionu, ma wymiar symboliczny, związany z jego historyczną rolą w Kościele w Afryce oraz tradycją gościnności – wspomina kameruński jezuita, nawiązując do oczekiwań wobec władz politycznych, a zwłaszcza: „Ta gościnność pozwala nam również mieć nadzieję, że główny gospodarz podczas wizyty papieża, prezydent Republiki, Paul Biya, który sam jest katolikiem, z wielką uwagą wysłucha modlitw naszych biskupów i Ojca Świętego o pokojowy, pojednany, sprawiedliwy i prosperujący Kamerun oraz że prezydent podejmie działania w tym kierunku”.
Kościół w obliczu wyzwań związanych z korupcją i nierównościami
Kościół katolicki w Kamerunie wpisuje się w długą tradycję piętnowania niesprawiedliwości społecznych – podkreśla jezuita, przypominając, jak bardzo biskupi kameruńscy w swoich licznych listach pasterskich nieustannie je potępiali, podobnie jak potępiali korupcję. Ofiarami tych niesprawiedliwości są „dzielne dzieci, wśród których znajdują się księża, zakonnicy, zakonnice, a nawet biskupi”, których krew zmieszała się z krwią wielu innych Kameruńczyków, ofiar ślepej przemocy lub wojny. Również dzisiaj, kontynuuje o. Enyegue, w obliczu tego zjawiska, które niszczy Kamerun, Kościół nadal wzywa do „głębokiej przemiany etycznej” zarówno obywateli, jak i przywódców.
Główny podmiot rozwoju społecznego
Poza swoją misją religijno-duchową Kościół stanowi istotny filar tkanki społecznej Kamerunu. Z ponad 1300 dynamicznie rozwijającymi się parafiami, setkami męskich i żeńskich zgromadzeń zakonnych, rozsianych po najodleglejszych zakątkach kraju, bardzo aktywnymi stowarzyszeniami świeckich, które wykonują niezliczone zadania duszpasterskie i oczywiście społeczne… To wszystko rzeczy, których nie da się zmierzyć – zauważa.
Kościół katolicki zarządza rozległą siecią instytucji i odgrywa kluczową rolę w dziedzinie edukacji, opieki zdrowotnej i pomocy społecznej. „Bycie katolikiem w Kamerunie oznacza przynależność do największej sieci zabezpieczenia społecznego w kraju” – podkreśla zakonnik. „Już w samym tylko sektorze edukacji mówimy o instytucji, która zarządza około 30 proc. przedszkoli, szkół podstawowych i średnich w kraju oraz posiada renomowane uniwersytety, w tym Katolicki Uniwersytet Afryki Środkowej, który Ojciec Święty zaszczyci swoją wizytą, podczas której spotka się z kameruńską inteligencją”.
Katolicyzm w służbie spójności narodowej
„Wizyty papieskie w Kamerunie charakteryzowały się spotkaniami poszczególnych papieży z innymi przywódcami religijnymi – chrześcijańskimi, muzułmańskimi, a nawet religii tradycyjnych. To również wpisuje się w katolickość Kościoła i Kamerunu, który jest krajem świeckim, gdzie panuje wolność wyznania” – wskazuje o. Enyegue, podkreślając świeckość Kamerunu, będącą synonimem wspólnej wolności w harmonii, która urzeczywistnia się zwłaszcza w gościnności w ramach struktur kościelnych. Są to prawdziwe przestrzenie integracji: „Wyznawcy tych religii czują się u siebie, u nas, w atmosferze często harmonijnej i wzajemnego budowania. Jest to kolejny, nieokreślony ilościowo aspekt wkładu Kościoła w budowanie bardziej sprawiedliwego, pełnego szacunku i pokojowego społeczeństwa”.
Ta chęć zbliżenia ma swoje źródło w wybitnych postaciach duchownych. O. Enyegue opowiada się w szczególności za uznaniem Baby Simona, „duchowego mistrza Jeana-Marca-Éli, teologa i pioniera ewangelizacji Kirdi w północnej Kamerunie, regionie, w którym skupia się większość muzułmanów w kraju, i któremu zawdzięczamy silną obecność Kościoła katolickiego w tej części kraju – Kościoła tętniącego życiem i dynamicznie rozwijającego się, który dał nam wielkich pasterzy”.
Dialog międzyreligijny: siła napędowa lokalnego rozwoju
Dialog międzyreligijny w Kamerunie nie jest bynajmniej tylko mrzonką czy teoretyczną koncepcją. Jest to rzeczywistość codzienności miasta i gospodarcza – wyjaśnia o. Enyegue. W Jaunde, jak wskazuje, różnorodność dzielnic świadczy o tym codziennym połączeniu. Obszary historycznie katolickie są obecnie siedzibą muzułmańskich centrów handlowych, które mają zasadnicze znaczenie dla życia stolicy kraju. Współpraca ta nie ma wyłącznie wymiaru ekonomicznego; gwarantuje ona stabilność niezbędną dla wszelkiego wzrostu. Dla jezuity modlitwa o pokój, często organizowana z udziałem różnych środowisk, ma bezpośredni wpływ na dobrobyt kraju: „Jakość tej współpracy automatycznie przyczynia się do rozwoju kraju, ponieważ bez pokoju zrównoważony rozwój nie jest możliwy”.
„Misja odwrotna” i promieniowanie Kamerunu
Oblicze misji znacznie się zmieniło. Jeśli niegdyś ewangelizacja płynęła z Europy do Afryki, to dziś ruch ten uległ odwróceniu, co wraz z ekspertami o. Enyegue nazywa „misją odwrotną”. Kamerun aktywnie w niej uczestniczy, wysyłając zakonników, zakonnice i intelektualistów w różne zakątki świata.
Mianowanie przez papieża Franciszka biskupa Jérôme’a Feudjo na biskupa Saint-Thomas na Wyspach Dziewiczych w Stanach Zjednoczonych stanowi przykład tego oddziaływania. O. Enyegue przypomina, że tendencja ta nie jest nowa, ale nasila się, czyniąc Afrykę źródłem wiary dla Kościoła powszechnego. „Ewangelizacja to także to, co robimy, gdy studiujemy, pomagamy w posłudze duszpasterskiej, nauczamy lub prowadzimy prace dyplomowe i doktorskie, pozostając po prostu w naszych domach”.
Afryka, duchowe płuca ludzkości
W obliczu światowych kryzysów spojrzenie kolejnych papieży na Afrykę podkreśla jedną stałą cechę: nadzieję. Opierając się na pismach Benedykta XVI i Franciszka, jezuita z Kamerunu potwierdza, że afrykańska radość życia stanowi bastion przeciwko panującej rozpaczy. Afryka to nie tylko ziemia potrzeb, to także ziemia duchowych zasobów dla świata spragnionego pokoju. Dlatego, jak podsumowuje, wizyta Leona XIV ma być momentem umocnienia tej roli mediatora. Jako „papież”, Leon XIV przybywa do Kamerunu, by budować mosty między społecznościami, kulturami i narodami.
