2007.05.12- Guaratinguetá – Spotkanie z klaryskami na «Farmie nadziei»

 

Podróż apostolska Benedykta XVI do Brazylii (9-14 maja 2007 r.)

Poprzez cichą, ofiarną modlitwę głoście przesłanie miłości,
która zwycięża ból, nałóg i śmierć

«Pochwalony bądź, Panie mój, ze wszystkimi Twoimi stworzeniami!»

Pozdrawiając tymi słowami wszechmogącego i dobrego Pana, święty Biedaczyna z Asyżu wyznawał niezrównaną dobroć Stwórcy oraz łagodność, moc i piękno, delikatnie przenikające wszystkie stworzenia, będące odzwierciedleniem Bożej wszechmocy.

Pragnę, drogie siostry, córki św. Klary, byście przyjęły to nasze spotkanie na «Farmie nadziei» jako wyraz serdecznej życzliwości Następcy Piotra dla sióstr klauzurowych. Chciałbym też, aby stało się ono jasnym przejawem tej miłości, której echo rozchodzi się po wzgórzach i dolinach tych gór Mantiqueira, głosząc całemu światu: «Nie jest to słowo, nie są to mowy, których by dźwięku nie usłyszano; ich głos się rozchodzi na całą ziemię i aż po krańce świata — ich mowy» (Ps 19 [18], 4-5). Z tego miejsca córki św. Klary obwieszczają: «Pochwalony bądź, Panie mój, ze wszystkimi Twoimi stworzeniami!»

Tam gdzie społeczeństwo nie widzi już żadnej przyszłości ani nadziei, chrześcijanie winni głosić moc zmartwychwstania; właśnie tutaj, na «Farmie nadziei», gdzie przebywa tak wiele osób, zwłaszcza młodych, próbujących przezwyciężyć problemy związane z uzależnieniem od narkotyków, alkoholu, środków chemicznych, daje się świadectwo Chrystusowej Ewangelii w konsumpcjonistycznym społeczeństwie, żyjącym z dala od Boga. Jakże inna jest perspektywa Stwórcy spoglądającego na swoje dzieło! Siostry klaryski i inni zakonnicy ze zgromadzeń klauzurowych, którzy prowadząc życie kontemplacyjne, patrzą na wielkość Boga i odkrywają również piękno stworzeń, mogą — jak czynił to święty autor — kontemplować zachwyt cieszącego się własnym dziełem Boga, widokiem swego umiłowanego stworzenia: «A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre» (Rdz 1, 31).

Gdy na świecie pojawił się grzech, a wraz z nim śmierć, umiłowane przez Boga stworzenie — choć zranione — nie utraciło całego swego piękna, a wręcz zostało obdarzone jeszcze większą miłością: «O, szczęśliwa wina, skoro ją zgładził tak wielki Odkupiciel!» — głosi Kościół w tajemniczą, rozjaśnioną światłem noc Paschy (Exultet). To zmartwychwstały Chrystus leczy rany i zbawia córki i synów Bożych, wybawia ludzkość od śmierci, od grzechu i niewoli namiętności. Chrystusowa Pascha jednoczy niebo i ziemię. Tutaj, na «Farmie nadziei» błagalne modlitwy klarysek łączą się z wysiłkami podejmowanymi w zakresie medycyny i ergoterapii, by wyzwolić z więzów uzależnienia od narkotyków cierpiące z ich powodu umiłowane dzieci Boże.

W ten sposób zostaje przywrócone stworzeniom piękno, które zachwyca i zdumiewa ich Stwórcę. Taki jest wszechmogący Ojciec, jedyny, którego istotą jest miłość, a chwałą człowiek żyjący, jak powiada św. Ireneusz. Bóg tak «umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał» (J 3, 16), aby podniósł tych, co idąc upadli, gdyż zostali napadnięci i poranieni przez zbójców na drodze z Jerozolimy do Jerycha. Na drogach świata Jezus jest «ręką», którą Ojciec wyciąga do grzeszników; jest «Drogą, która nas prowadzi do pokoju» (II Modlitwa Eucharystyczna o tajemnicy pojednania). Tak, tutaj odkrywamy, że piękno stworzenia i miłość Boga są nierozłączne. Franciszek i Klara z Asyżu odkrywają również i ten sekret i proponują swym ukochanym synom i córkom jedną, bardzo prostą rzecz — życie Ewangelią. To jest zasada ich postępowania i reguła życia. Klara wyraziła to doskonale, zwracając się do sióstr ze swego zgromadzenia: «Miłujcie się nawzajem, moje córki, taką samą miłością, jaką was umiłował Chrystus» (Testament).

Br. Hans poprosił je, by w duchu tej samej miłości wspierały całą pracę wykonywaną na «Farmie nadziei». W cichej modlitwie, poszcząc i pokutując, córki św. Klary żyją według przykazania miłości Boga i bliźniego, dając największe dowody bezgranicznej miłości.

A to oznacza, że nie należy nigdy tracić nadziei! Stąd nazwa dzieła br. Hansa: Fazenda da Esperança — «Farma nadziei». Trzeba w istocie budować nadzieję, odbudowując tkankę społeczeństwa, które przędąc nici życia, traci poczucie nadziei. Ta utrata nadziei jest — według św. Pawła — przekleństwem, które człowiek sam na siebie ściąga: «ludzie bez serca» (por. Rz 1, 31).

Drogie siostry, głoście, że «nadzieja zawieść nie może» (Rz 5, 5). Niech ból Ukrzyżowanego, który przeszył duszę Maryi u stóp krzyża, pocieszy liczne matczyne i ojcowskie serca, płaczące z bólu nad ich uzależnionymi od narkotyków dziećmi. Poprzez cichą, ofiarną modlitwę, wymowną ciszę, której słucha Ojciec, głoście przesłanie miłości, która zwycięża ból, narkotyki i śmierć. Głoście Jezusa Chrystusa, człowieka jak my, cierpiącego jak my, który wziął na siebie nasze grzechy, żeby nas od nich uwolnić!

Już wkrótce w sanktuarium Matki Bożej z Aparecidy, w pobliżu «Farmy nadziei», rozpoczniemy obrady V Konferencji Ogólnej Episkopatu Ameryki Łacińskiej i Karaibów. Liczę również na wasze modlitwy o to, aby nasze narody miały życie w Jezusie Chrystusie, abyśmy byli wszyscy Jego uczniami i misjonarzami. Błagam Maryję — Matkę Bożą z Aparecidy, Dziewicę z Nazaretu — która naśladując Chrystusa, zachowywała wszystko w swoim sercu, aby was strzegła w owocnej ciszy modlitwy.

Błogosławię z serca wszystkie siostry klauzurowe, a szczególnie klaryski pracujące dla tego dzieła.