Jan Paweł II
PRZEMÓWIENIE DO PIELGRZYMÓW PRZYBYŁYCH DO RZYMU NA BEATYFIKACJĘ SZEŚCIU SŁUG BOŻYCH: KARD. JÓZEFA DUSMETA; KS. FRANCISZKA FAÀ DI BRUNO; JUNÍPERO SERRY OFM; MICHAŁA AUGUSTYNA PRO SJ; JÓZEFY NAVAL GIRBÉS I FRYDERYKA JANSSOONE OFM
Rzym, 26 września 1988 r.
Czcigodni Bracia w biskupstwie,
drodzy Bracia i Siostry!
1. Z prawdziwą radością zwracam się do was, którzy jako pielgrzymi przybyliście do Rzymu z różnych narodów, aby uczestniczyć w uroczystości beatyfikacyjnej, która wczoraj została uroczyście celebrowana na placu św. Piotra.
Z radością przychyliłem się do waszego pragnienia, drodzy bracia, aby spotkać się ze mną —mi to przekazać wam serdeczne pozdrowienie i wyrazić szczere uczucia mojej miłości, a wam, zgromadzonym tu z radosnym usposobieniem, dać sposobność zamanifestowania wierności i przywiązania do posługi Piotrowej.
Jestem wam wdzięczny za to świadectwo oddania i życzę, byście stale wzrastali duchowo, mając za wzór tych błogosławionych, których życie i nauczanie były — i wciąż pozostają — przykładem autentycznej służby Chrystusowi, prawdziwemu i życiodajnemu Słowu.
2. Pozdrawiam księdza arcybiskupa Luigiego Bommarito, nowego pasterza Kościoła w Katanii, arcybiskupa emeryta Domenica Picchinenna oraz przedstawicieli archidiecezji katańskiej. Do was, jak i do wszystkich biskupów oraz wiernych Sycylii tu obecnych, kieruję moje zaproszenie, byście wytrwale pielęgnowali i pomnażali cenną spuściznę, jaką pozostawił kardynał Dusmet.
Tenże, już w swoim pierwszym liście pasterskim, który stał się symbolicznym programem jego długiego biskupiego posługiwania, a który wasze miasto uwieczniło w potężnym pomniku wzniesionym na jego cześć, napisał: „Dopóki będziemy mieć choćby ‘kromkę chleba’, będziemy się nią dzielić z ubogim”, a dalej dodawał: „Nasze drzwi dla każdego biedaka, który cierpi, będą zawsze otwarte. Rozkład godzin, jaki każemy wywiesić przy wejściu do pałacu biskupiego, będzie głosił, że ubodzy mają pierwszeństwo o każdej porze”.
Nie tylko dochował wierności tym słowom, lecz uczynił z najnędzniejszych chat ubogich i z legowisk chorych uprzywilejowany cel swej codziennej posługi. Kiedy cholera zbierała tysiące ofiar, gdy rozpalona lawa Etny pochłaniała lub zagrażała domostwom, gdy trzęsienie ziemi niszczyło całe wioski — on, z miłością prawdziwego pasterza, był zawsze obecny, nie szczędząc czasu ani sił, aby leczyć chorych i rannych, pocieszać przerażonych i organizować pomoc. Swoją niezachwianą miłością do Chrystusa pocieszał i nauczał, modlił się i błogosławił, prowadząc w ten sposób szlachetny lud Katanii do wiary dojrzałej i czynnej.
Drodzy bracia z Katanii, niech opieka nowego błogosławionego przyniesie wam obfite owoce duchowe coraz bardziej dynamicznego życia chrześcijańskiego, niech umocni waszą wierność Panu i sprawi, by wasze życie w pełni odpowiadało Jego przykazaniu doskonałości w miłości.
3. Z żywym uznaniem kieruję też moje szczególne pozdrowienie do pielgrzymów z Piemontu. Wyrażam braterską serdeczność wobec kardynała Anastasio Ballestrero oraz towarzyszących mu biskupów, a szczególnie ciepło witam Siostry Najmniejsze Najświętszej Maryi Panny od Wspomożenia Dusz, założone przez błogosławionego Franciszka Faà di Bruno, który pisał: „Kto ma wzrok utkwiony w Bogu i pragnie pozostawić po sobie na wieki dziedzictwo dobra, nie może tego dokonać bez pomocy sióstr zakonnych”.
Drogie Siostry, życie zakonne służy powołaniu osoby i stawia ją w Kościele na służbie Bogu oraz Jego pełnemu miłosierdzia planowi dobroci, jaki od zawsze ma wobec całej ludzkości. Wszystkim wam wyrażam uznanie za roztropną i inteligentną wierność, z jaką kontynuujecie dzieło waszego założyciela.
A wam wszystkim, obecnym tutaj, w żywej pamięci mojego niedawnego pielgrzymowania do Turynu, przekazuję szczere słowa radości z tego dzisiejszego spotkania. Nowy błogosławiony jest wyraźnym znakiem religijnej i duchowej żywotności Piemontu, który w ubiegłym stuleciu dał Kościołowi wspaniały zastęp mężczyzn i kobiet, poświęconych Bogu i bliźnim, do których wczoraj dołączyła postać Franciszka Faà di Bruno. Zachowajcie ich dziedzictwo, żyjcie nim i pomnażajcie je!
Zachęcam was też, byście zawsze mieli w sercu miłość do Kościoła; on jest mistyczną matką, która wprowadza w zażyłość z Bogiem i wychowuje ludzi zdolnych nieść pokój w głębi każdego serca. Dzięki takiej miłości eklezjalnej będziecie zawsze zdolni kroczyć drogą wiary i miłości, otwarci na troskę o wszystkich.
Kończę to moje rodzinne spotkanie z życzeniem, aby w was wszystkich wzrastała radość, aby w was wszystkich pogłębiała się znajomość Odkupiciela — Mistrza i Przyjaciela, który powołuje do wielkich rzeczy.
Do tego życzenia dołączam pociechę błogosławieństwa apostolskiego, które pragnę rozciągnąć na wszystkich wam bliskich.
***
Drodzy przyjaciele!
Serdecznie pozdrawiam was wszystkich, którzy przybyliście do Rzymu na wczorajszą uroczystość beatyfikacyjną, szczególnie z okazji beatyfikacji brata Junípero Serry, którego postać jest szeroko miłowana w południowo-zachodnich regionach Ameryki. Niech wasza pielgrzymka do Rzymu w tym szczególnym dniu odnowi w waszych sercach żar misyjny, głoszący dobrą nowinę o zbawieniu w Chrystusie Jezusie słowem i przykładem życia. Nie zapominajmy, że współczesny człowiek bardzo potrzebuje ewangelicznego orędzia prawdy i miłości, aby stawić czoło wyzwaniom nowej epoki postępu technicznego i społecznego.
Brat Junípero Serra był przede wszystkim człowiekiem modlitwy i świętości życia. Dziś jego imię łączy się szczególnie z ruchem „Serra International”, który stawia sobie za cel wspieranie powołań kapłańskich oraz głębokie zaangażowanie chrześcijańskie wśród świeckich. Niech przykład błogosławionego Junípero Serry pociągnie wielu młodych, ofiarnych ludzi do bliższego naśladowania Chrystusa w Kościele.
Zapewniam was o mojej modlitwie za was i wasze rodziny. Proszę, przekażcie moje pozdrowienie waszym parafiom i wszystkim, którzy powierzają się modlitwom nowych błogosławionych.
Niech Pan zawsze będzie z wami.
***
Pozdrawiam pielgrzymów hiszpańskojęzycznych, przybyłych z Meksyku, Hiszpanii i Kalifornii, którzy przybyli do Rzymu, by uczcić nowych błogosławionych, głęboko zakorzenionych w wierze i tradycjach swoich ojczyzn.
Jezuita Miguel Agustín Pro jest wspaniałą postacią kapłana, który przelał swą krew na świadectwo wierności Chrystusowi i miłości wobec braci. Kościół w Meksyku i liczni wierni, którzy tu go reprezentują — pod przewodnictwem licznej grupy biskupów meksykańskich, których pozdrawiam z braterską serdecznością — radują się, że mogą liczyć na nowego orędownika w niebie. Jego przykład świętości i apostolskiego oddania winien być bodźcem do odnowionego zaangażowania ewangelizacyjnego w społeczeństwie meksykańskim, zbliżającym się już do końca piątego stulecia od przybycia Ewangelii do Nowego Świata.
Franciszkanin z Majorki, Junípero Serra, pochodzący z Petry, był ewangelizatorem licznych ludów w Meksyku i Kalifornii. Z Majorki, swej ojczystej ziemi, nowy błogosławiony poniósł dobrą nowinę Chrystusa aż na wybrzeża Meksyku i Kalifornii, gdzie — idąc śladami wielkich hiszpańskich misjonarzy — dokonał ogromnego dzieła ewangelizacji i promocji ludzkiej, którego owoce widoczne są aż po dziś dzień.
Z tego samego rejonu śródziemnomorskiej Hiszpanii pochodzi również Josefa Naval Girbés z Algemesí w archidiecezji Walencji. Przedstawia się nam jako wzór całkowitego oddania Bogu w życiu świeckim, głęboko zaangażowana w chrześcijańską formację dorosłych i katechezę dzieci. Świeccy, powołani do apostolskiego posłannictwa, mogą znaleźć w tej kobiecie — będącej również tercjarką karmelitańską i dominikańską — szczególne świadectwo misji, do której zostali wezwani w Kościele.
Walencja i Majorka to ziemie błogosławionych i świętych. Dwoje dzieci tych umiłowanych diecezji, wczoraj wyniesionych do chwały ołtarzy, ukazuje nam, że zarówno w życiu konsekrowanym Bogu, jak i w stanie świeckim, można osiągnąć najwyższe szczyty chrześcijańskiej doskonałości.
Bracia z Majorki i Walencji, naśladujcie naszych błogosławionych! Oni są ludźmi waszej ziemi, waszych krajów; mówili waszym językiem i stali się czytelnym wzorem dla waszego życia oraz chlubą waszych wspólnot chrześcijańskich.
***
Drodzy pielgrzymi, którzy przybyliście na beatyfikację „dobrego ojca Frédérica”, wszyscy oczekiwaliście tego bardziej bezpośredniego spotkania: synowie św. Franciszka i bracia nowego błogosławionego, kapłani i wierni z diecezji Lille, jego rodzinnej ziemi, chrześcijanie z Quebecu, Trois-Rivières, Joliette, Valleyfield, odpowiedzialni za sanktuarium Matki Bożej z Cap-de-la-Madeleine, gdzie ojciec Frédéric z oddaniem pracował, zanim powierzył jego rozwój Oblatom Maryi Niepokalanej. Pragnę najpierw pozdrowić kardynała Louisa Alberta Vachona, arcybiskupa Quebecu.
Wczoraj wspólnie przeżywaliśmy radosną uroczystość kościelną. Takie beatyfikacje i kanonizacje są objawieniem świętości Chrystusa w naszych czasach. „W Nim bowiem mieszka cała pełnia Bóstwa na sposób ciała” (Kol 2,9), a Jego jedyna ofiara (por. Hbr 10,11n), uobecniana i przekazywana kolejnym pokoleniom, rodzi świętych. Beatyfikacja ojca Frédérica Janssoone, jak i wielu innych uczniów Chrystusa, jest źródłem radości i nadziei dla całego Kościoła, ponieważ stanowi znak płodności Odkupienia. Jednocześnie życie nowego błogosławionego jest — jak powiada św. Augustyn — wezwaniem skierowanym do nas wszystkich, „pielgrzymów wieczności”. Kontemplacja najgorliwszych uczniów Pana Jezusa głęboko poruszyła serce nawróconego biskupa Mediolanu. Stąd jego słynne słowa wypowiedziane do samego siebie w Wyznaniach: „Cóż uczynili oni i one, że osiągnęli świętość… a ja, dlaczego nie? Quod isti et quod istae, cur non ego?”. Tak, często nie potrafimy lub nie chcemy odpowiedzieć na wezwanie Pana. Ale On jest nieskończenie cierpliwy. Pamiętajmy o robotnikach z przypowieści, wezwanych w ostatniej godzinie, którzy otrzymali zapłatę z hojnością równą tym pierwszym.
Drodzy pielgrzymi z Francji i Kanady, nie chodzi o to, by dokładnie powtarzać drogę błogosławionego Frédérica Janssoone’a. Pozwólmy się jednak porwać jego zapałowi, by żyć tajemnicą Chrystusa i ukazywać ją współczesnym, aby i oni mogli ją przeżywać. Jego przywiązanie do Matki Odkupiciela, tak wyraźnie widoczne w czasie jego posługi w sanktuarium Matki Bożej z Cap-de-la-Madeleine, niech będzie także cechą waszego osobistego, wspólnotowego i diecezjalnego życia! Z tymi uczuciami i z tą nadzieją z serca wam błogosławię.
Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va
Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana