1971.04.18 – Rzym – Paweł VI, «Optimam Partem». List do André Poissona, przełożonego generalnego Zakonu Kartuzów, z okazji zwołania kapituły generalnej

 
Paweł VI

«OPTIMAM PARTEM». LIST DO ANDRÉ POISSONA, PRZEŁOŻONEGO GENERALNEGO ZAKONU KARTUZÓW, Z OKAZJI ZWOŁANIA KAPITUŁY GENERALNEJ

Rzym, 18 kwietnia 1971 r.

 

Słusznie mówi się, że wybrali najlepszą część (por. Łk 10, 41) ci, którzy oderwawszy się od przemijających spraw świata, całkowicie poświęceni Bogu, służą Mu w samotności ciała i ducha. Odrzucając bowiem przeszkody, które wśród tłumu opóźniają skupienie duszy na kontemplacji prawd Bożych, łatwiej realizują to, co św. Teodor Studyta wspaniale określił jako właściwe mnichowi: „Mnich to ten, kto patrzy tylko na Boga, pragnie jedynie Boga, oddany jest tylko Bogu, stara się czcić jedynie Boga, żyje w pokoju z Bogiem i staje się dla innych źródłem pokoju” (Parva catechesis, wyd. E. Auvray, Paryż 1891, ss. 141-142).

Jest to zaiste niezwykły sposób życia, w którym na ziemi w pewnym sensie antycypuje się byt obywateli niebieskiej ojczyzny. Słowa św. Augustyna, skierowane do wszystkich prowadzących życie w czystości, w sposób szczególny odnoszą się do tych, którzy obrali drogę samotnej profesji: „O ileż lepsi jesteście, skoro tym, czym będą ludzie po zmartwychwstaniu, wy zaczynacie być już przed śmiercią” (Sermo 132, 3; PL 38, 736).

Nie należy jednak uważać pustelników za obcych wobec Ciała Kościoła i społeczności ludzkiej. Jak bowiem jasno stwierdził Sobór Watykański II, „życie kontemplacyjne należy do pełni życia Kościoła” (por. Ad gentes divinitus, 18; por. także Venite seorsum, AAS 61, 1969, ss. 689 i nast.), a ci, którzy je prowadzą, „pobudzają lud Boży swoim przykładem i pomnażają go dzięki tajemniczej płodności apostolskiej” (Perfectae caritatis, 7).

Zakon Kartuzów zachował tę samotniczą i zjednoczoną z Bogiem formę życia jako bezcenne dziedzictwo otrzymane od swoich założycieli, przechowując je przez wieki w niezwykłej integralności i nienaruszalności – co stanowi dla niego wielką chwałę i zaszczyt. Leży to również w interesie całego Kościoła, aby zakon ten nadal trwał w swej misji, a jego członkowie, pragnąc oddać Bogu należny hołd, całkowicie poświęcali się Jego uwielbieniu. Dzięki temu szczeremu i całkowitemu oddaniu Zakon nie tylko przynosi Kościołowi wielkie i trwałe korzyści, lecz także dostarcza niemałego wsparcia wszystkim ludziom, którzy poszukują drogi życia i potrzebują Bożej łaski. Kontemplację i nieustanną modlitwę należy bowiem uznać za podstawowe zadania, które przynoszą korzyść całemu światu (por. Sobór Watykański II, Perfectae caritatis, 9; Ad gentes divinitus, 40).

Ta intensywna i – na ile to możliwe przy ludzkiej kondycji – nieprzerwana koncentracja na Bogu w szczególny sposób jednoczy mnichów z Najświętszą Maryją Panną, którą Kartuzi zwykli nazywać swoją wyjątkową Matką.

Z radością zatem pragniemy wyrazić temu zakonowi Naszą ojcowską miłość i najwyższe uznanie. Jak nam doniesiono, niebawem odbędzie się specjalna Kapituła Generalna, która – w obecnych okolicznościach – będzie miała niemałe znaczenie, gdyż poświęcona zostanie przeglądowi prawa zakonnego. Dlatego też czujemy się zobowiązani, aby poprzez ten List wyrazić kilka myśli dotyczących oczekiwań Kościoła wobec mnichów kartuskich oraz tego, co może być pożyteczne dla właściwego ukierunkowania prac wspomnianej Kapituły.

Jak wiadomo, wasz zakon obejmuje zarówno mnichów zobowiązanych do uczestnictwa w chórze, jak i braci konwersów oraz donatów. Wszystkich ich łączy braterska więź, wzajemny szacunek i wspólny cel – służenie Bogu i zjednoczenie z Nim. W statutach, nad którymi obecnie pracujecie, należy jasno wyrazić, że wszyscy są uczestnikami tego samego duchowego dziedzictwa, ponieważ powołanie monastyczne może być w pełni realizowane zarówno przez kapłanów, jak i przez konwersów czy donatów.

Mnisi zobowiązani do uczestnictwa w chórze są w Zakonie Kartuzów niemal od jego początków kapłanami lub zakonnikami przygotowującymi się do święceń. Dziś jednak pojawiają się opinie, że nie jest właściwe, aby do kapłaństwa byli dopuszczani cenobici lub eremici, którzy nigdy nie będą pełnić posługi duszpasterskiej. Pogląd ten, jak już wcześniej wspomnieliśmy (por. AAS 58, 1966, s. 1181), nie ma solidnych podstaw. Wielu świętych i liczni zakonnicy łączyli profesję życia monastycznego – także eremickiego – ze święceniami kapłańskimi, dostrzegając głęboką harmonię między oboma konsekracjami: właściwą kapłanowi i mnichowi. W rzeczywistości samotność, w której człowiek poświęca się jedynie Bogu, całkowite oderwanie się od dóbr tego świata oraz wyrzeczenie się własnej woli – praktykowane przez tych, którzy zamykają się w murach klasztornych – przygotowuje serce kapłana do pobożnego i żarliwego składania ofiary eucharystycznej, która jest „źródłem i szczytem całego życia chrześcijańskiego” (Sobór Watykański II, Lumen gentium, 11). Ponadto pełne oddanie się Bogu, jakie zakonnik składa w ślubach, jeszcze głębiej upodabnia go do Chrystusa, który jest równocześnie kapłanem i ofiarą.

Sobór Watykański II, gdy podejmował temat kapłanów i ich obowiązków, słusznie stwierdził, że troska o lud Boży zawiera się w tych właśnie zadaniach. Wy sami sprawujecie tę troskę poprzez celebrowanie Ofiary Eucharystycznej, którą odprawiacie każdego dnia. Najczęściej czynicie to w samotności swoich pustelni, w pobożnym odosobnieniu, gdzie duch mnicha, wzniesiony ku sprawom nadprzyrodzonym, czerpie w obfitości Ducha miłości i światła. Wierność powołaniu kartuskiemu sprawia więc, że powszechna intencja zawarta w eucharystycznej ofierze staje się także osobistą intencją każdego mnicha-kapłana. Pełnię tej eucharystycznej miłości Sobór Watykański II wyraził w znamiennych słowach: „W tajemnicy Ofiary eucharystycznej, w której kapłani wypełniają swój główny obowiązek, dokonuje się nieustannie dzieło naszego odkupienia, dlatego to zaleca się bardzo jej codzienne sprawowanie; jest ona czynnością Chrystusa i Kościoła, nawet jeśli obecność wiernych nie byłaby możliwa.” (Presbyterorum Ordinis, 13).

Wasza Kapituła Generalna z pewnością dołoży wszelkich starań, aby duch waszych świętych założycieli był wiernie zachowany oraz aby praca, którą przez wieki wkładaliście w redakcję Statutów Zakonu, była kontynuowana z niezmienną gorliwością. Kierując się tym zamysłem, uważacie za konieczne sformułowanie niektórych fragmentów Konstytucji w sposób bardziej jasny i bezpośredni, aby były lepiej zrozumiałe dla czytających. Ponadto, mając na uwadze aktualny rozwój mentalności i obyczajów, usuwacie pewne elementy, które straciły już swoją aktualność. Jednocześnie staracie się przywrócić do użytku niektóre dawne zwyczaje, jeśli w wyniku późniejszych zmian utraciły one swoją skuteczność lub ich pierwotne znaczenie uległo zatarciu. Dotyczy to szczególnie świętej liturgii sprawowanej w waszym zakonie.

Zgodnie z odpowiednimi normami Stolicy Apostolskiej dążycie do przywrócenia dawnej prostoty rytu Mszy Świętej oraz do odnowienia układu roku liturgicznego w taki sposób, aby większą wagę przywiązywać do okresu zwykłego. Staracie się także wzbogacić własny lekcjonarz.

Mając na uwadze waszą gotowość do przyjęcia wskazań Stolicy Apostolskiej, można oczekiwać, że okaże się ona wobec was życzliwa także w tej kwestii. Jest bowiem świadoma, że mnisi prowadzący życie pustelnicze potrzebują liturgii dostosowanej do swojego sposobu życia – takiej, w której dominuje wewnętrzny kult i kontemplacja tajemnicy, ożywiana żywą wiarą. Pustelnicy uczestniczą w liturgii ludu raczej poprzez duchową wspólnotę myśli i modlitwy, która również zawiera pewien element aktywnego udziału, choć jego zewnętrzna i widzialna forma może być mniej dostrzegalna. W ten sposób wasze powołanie stopniowo ukształtowało odrębną liturgię, którą jako zgodną z waszym kontemplacyjnym i pustelniczym życiem, staracie się zachować. Kościół nie sprzeciwia się – jak to się mówi – pewnemu pluralizmowi w sposobach wyrażania duchowości i sprawowania kultu Bożego, gdyż różnorodne drogi szukania i czczenia Boga mogą do tego prowadzić. Dlatego też Kościół popiera zdrowe tradycje monastyczne, które, pielęgnowane z troską, znacząco przyczyniają się do pogłębienia wiary i wzrostu duchowego zapału tam, gdzie miały swój początek.

Tymi słowami, pisanymi z miłością, zwracamy się do Ciebie, umiłowany synu oraz do całego Zakonu Kartuzów, który jest Nam szczególnie drogi, w związku z nadchodzącą Kapitułą Generalną. Usilnie błagamy Ojca światłości, aby łaskawie wspierał tych, którzy wezmą udział w tym zgromadzeniu, aby przyniosło ono wielkie korzyści dla tej rodziny zakonnej, a jego decyzje zostały przyjęte w duchu posłuszeństwa i pokoju. Niech te nasze życzenia umacnia Apostolskie Błogosławieństwo, którego z radością z serca udzielamy Tobie, umiłowany synu, oraz wszystkim braciom powierzonym Twojej trosce.

Dano w Rzymie, u Świętego Piotra, dnia 18 kwietnia 1971 roku, w ósmym roku Naszego Pontyfikatu.

PAWEŁ PP. VI

 

Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va


Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana

 

Wpisy powiązane

1978.06.24 – Rzym – Paweł VI, «Seraphicus Patriarcha». List apostolski zatwierdzający regułę Franciszkańskiego Zakonu Świeckich

1978.05.30 – Rzym – Paweł VI, List do Ministra Generalnego Braci Mniejszych z okazji 400. lecia misji na Filipinach

1977.09.08 – Castel Gandolfo – Paweł VI, Przesłanie do Mechitarystów