2025.10.30 – Gdańsk – Abp Tadeusz Wojda SAC, Cóż nas może odłączyć od miłości Chrystusa? Homilia podczas obrzędu konsekracji wdów

 

Abp Tadeusz Wojda SAC
Przewodniczący KEP

 CÓŻ NAS MOŻE ODŁĄCZYĆ OD MIŁOŚCI CHRYSTUSA? HOMILIA PODCZAS OBRZĘDU KONSEKRACJI WDÓW

Gdańsk, 30 października 2025 r.

 

 

Czcigodni Bracia w Kapłaństwie, Siostry Zakonne i Osoby Konsekrowane, Wdowy Bogu poświęcone;
Drogie Panie Barbaro i Lucyno wraz z rodzinami i przyjaciółmi;
Umiłowani w Chrystusie Siostry i Bracia!

Zastanawiając się nad dzisiejszą wyjątkową uroczystością wprowadzenia Pani Barbary Piątkowskiej-Metyk i Pani Lucyny Witek w stan wdów poświęconych Bogu, natchnąłem się na piękne myśli o miłości. Ktoś napisał: „Miłość Boża ma moc przyciągania i przemieniania. Jest jednocześnie najlepszą ochroną dla tych, którzy jej ufają i w nią się zanurzają /…/ Miłość Boga jest wierna i bezwarunkowa. Przyjęcie jej sprawia, że zamiast lęku pojawiają się ufność i dziękczynienie za Boże miłosierdzie”.

Słowa te chciałbym postawić dziś w centrum naszej refleksji, bo prowadzą nas ku samemu sercu Ewangelii. Mówią nam, że miłość Boża nie jest abstrakcyjną ideą ani uczuciem. To żywa siła, która dotyka serca i prowadzi do przemiany życia. Kto pozwala się Bogu kochać, ten zaczyna patrzeć inaczej: na ludzi, na świat i na samego siebie. Doświadczyła tego pewna siostra zakonna, która potem wyznała: „W młodości byłam przekonana, że Bóg patrzy tylko na mój grzech i słabości. Bałam się Go. Aż pewnego dnia podczas adoracji przyszło światło: ‘Ja cię kocham nie dlatego, że jesteś dobra, ale dlatego, że Ja jestem dobry’. W jednej chwili rozpłakałam się — jakby ktoś otworzył okno w duszy. Od tamtej pory przestałam żyć w lęku. Żyję w wdzięczności.”

Te słowa o miłości wyjaśniają również sens wyboru stanu wdowy poświęconej Bogu, jaki został podjęty przez nasze dzisiejsze dwie kandydatki.

Miłość Boża ma moc przyciągania, ponieważ pochodzi od samego Boga. Bóg pierwszy nas umiłował miłością doskonałą. Odwiecznym pragnieniem Boga jest, aby tę miłość wlewać w nasze ludzkie serca i abyśmy na tej miłości budowali całe nasze życie. Grzech pierworodny niestety zrujnował wszystko. Ale Bóg, który w miłości nas stworzył, w niej i przez nią zapragnął nas z grzechu odkupić. Dlatego posłał swojego Syna, Jezusa, aby o tej miłości mówił i czynił ją swoim życiem. Całe życie Jezusa nie jest więc niczym innym, jak jej okazywaniem i świadczeniem poprzez nauczanie, czynienie znaków, uzdrawianie, przebaczanie, wychodzenie naprzeciw ludzkim biedom i potrzebom i tak aż do końca. Największym i najdoskonalszym aktem tej miłości względem nas jest sama śmierć Jezusa na krzyżu. W obliczu zbliżającej się męczeńskiej śmierci krzyżowej, Jezus wypowiedział w Wieczerniku słowa, które tę niepojętą miłość do n as potwierdzają: „Nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeśli zachowujecie moje Przykazania.” (J 15,13).

Z miłości też uczynił największe Przykazanie, abyśmy się wzajemnie miłowali, jak On nas umiłował (por. J 13,24).

Nie może więc dziwić, że tak pojęta miłość – czysta i w najwyższym wydaniu – pociąga, porywa, przemienia. Doświadczyło tego wielu na przestrzeni historii, poczynając od Apostołów a kończąc na ostatnich beatyfikacjach i kanonizacjach świętych i błogosławionych. Pomyślmy choćby tylko o św. Janie Pawle II, kard. Stefanie Wyszyńskim, ks. Jerzym Popiełuszko, s. Faustynie, ale też Carlo Acutisie, Piergiorgio Frassatim i wielu innych. Wszyscy oni doświadczyli przemieniającej mocy Bożej miłości, która ich porwała i przemieniała, uczyniła znakiem Bożej obecności w dzisiejszym świecie.

Tej mocy miłości doświadczył autor dzisiejszego pierwszego czytania, św. Paweł Apostoł, który na drodze do Damaszku spotkał Chrystusa Zmartwychwstałego. To jedno spotkanie wystarczyło, aby z prześladowcy stał się wiernym i niestrudzonym głosicielem Chrystusa Zmartwychwstałego i Jego niepojętej miłości. Został porwany przez miłość i przemieniony na wzór Jezusa. Od tej chwili tą miłością żył, w jej mocy działał, i nieustannie ją głosił. Powracał do niej w swoich listach do Rzymian, Koryntian, Kolosan czy Tesaloniczan, nawołując do jej przyjęcia. A najpiękniejszą tego odsłoną jest jego hymn do miłości z listu do Koryntian (1 Kor 13,1-4), w którym tak pięknie i wymownie ukazuje czym jest prawdziwa miłość:

„Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, 
a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. 
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił. 
a miłości bym nie miał, byłbym niczym. 
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, 
a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał.

Nasze kandydatki, P. Lucyna i P. Barbara, które pragną dzisiaj poprzez osobisty akt oddać się w miłości Chrystusowi, również doświadczyły mocy tej miłości. Doświadczyły jej w różnych sytuacjach, tych oczekiwanych i tych nieprzewidzianych, tych przyjemnych i tych trudnych, tych radosnych i tych bardzo smutnych. Ich otwartość na Chrystusa sprawiała jednak, że mimo wielu przeciwności, trwały wiernie w tej miłości, a ona ich coraz bardziej zbliżała do Chrystusa. I tak aż do momentu, kiedy odczuły w sobie wyraźny wewnętrzny głos, aby ofiarować się Chrystusowi. I dzisiaj to czynią w uroczystym akcie poświęcenia swojego życia. A On, Jezus Chrystus, Król Miłości, ten dar przyjmuje i błogosławi, ufny, że staną się jego wiernymi uczennicami.

Drogie Panie Barbaro i Lucyno! Przez swoje TAK dziś zanurzacie się w tę miłość aż do końca. W tej miłości wasze życie składacie w darze Jezusowi Chrystusowi i otwieracie się, aby Jego życie stawało się coraz bardziej waszym życiem. Starajcie się być w pełni dla Niego i żyć Jego Słowem. Ufajcie Mu i pozwólcie, aby On Was prowadził.

Nie znaczy to, że z waszego życia znikną trudności i problemy, że wasze życie stanie się sielanką usłaną różami. Nie. On chce Was mieć w dzisiejszym świecie przede wszystkim jako żywych świadków tej miłości, którzy właśnie poprzez trudności i w trudnościach pokazują, że warto zaufać i kochać. Jak Jego miłość jest wierna i bezwarunkowa, tak wierna i bezwarunkowa niech będzie i Wasza. On w miłości nie cofnął się nawet przed męczeńską śmiercią na krzyżu, tak samo mocna i wierna niech będzie i Wasza miłość.

Miłość Chrystusa nie zawodzi, tym bardziej w trudnych chwilach. Ona odbiera lęk i daje moc do wytrwania. Zamiast lęku pojawiają się ufność i dziękczynienie za Boże miłosierdzie. Potwierdzeniem tego są słowa św. Pawła z dzisiejszego czytania liturgicznego. Tenże Apostoł Narodów, choć doświadczył mnóstwa przeciwności i trudności, nienawiści i prześladowań, a nawet biczowań i kamienowania, nigdy nie zwątpił! Wszystko przetrzymał, by na koniec, jak usłyszeliśmy w dzisiejszym czytaniu, wyznać:

„Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? Jak to jest napisane: Z powodu Ciebie zabijają nas przez cały dzień, uważają nas za owce przeznaczone na rzeź. Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rz 8,35-39).

Nic nie jest w stanie odłączyć nas od miłości Chrystusa! Niech te słowa rozbrzmiewają w Waszych sercach, a Wy nieustannie odnawiajcie w sobie tę miłość, wypowiadając może tę prostą modlitwę:

Jezu, ucz mnie przyjmować Twoją miłość.
Przemieniaj moje serce.
Zamień lęk w ufność,
a smutek w dziękczynienie.
Niech Twoja miłość prowadzi mnie każdego dnia. Amen.

 

Za: www.diecezja.gda.pl    

 

Wpisy powiązane

2025.11.14 – Falenica – Abp Wojciech Polak, Homilia na rozpoczęcie szkolenia dla nowych delegatek i delegatów ds. ochrony dzieci i młodzieży

2025.11.08 – Warszawa – Abp Adrian Galbas SAC, Dwojakie apostolstwo z duszą. Homilia podczas spotkania ze stanem dziewic i wdów konsekrowanych

2025.10.22 – Licheń – Bp Jacek Kiciński CMF, Czuwajcie i bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie Syn Człowieczy przyjdzie (Łk 12, 39). Do przełożonych wyższych zakonów męskich w Licheniu