Płock: Wieczór Chwały – lekcja przebaczenia

„Przebacz” – tak zatytułowane zostało kolejne spotkanie z cyklu „Wieczory Chwały”, które odbyło się 19 marca na płockiej Stanisławówce.

W marcu grono młodych (choć nie tylko) osób obecnych na wieczorze było jeszcze liczniejsze niż w poprzednich miesiącach, mimo że tematyka trzeba przyznać nie lekka i nie łatwa. Jednak rozmyślania nad specyfiką Wielkiego Postu w linii prostej prowadzą do tematu przebaczenia – sobie, innemu człowiekowi, Bogu. Dlatego charakter wykonywanych na wieczorze pieśni zaaranżowanych i wykonanych przez zespół Bosco Band był w oczywisty sposób łagodniejszy i spokojniejszy niż zazwyczaj.

Dla osób, do których bardziej trafia przekaz w formie obrazu, teatr Bosco Drama przygotował krótką pantomimę. Usłyszeć można było ponadto świadectwa Marty i Wendy. Tegoroczne maturzystki opowiedziały o fizycznym uzdrowieniu, jakiego doświadczyły podczas Mszy o uzdrowienie, która miała miejsce na tegorocznych rekolekcjach prowadzonych przez wspólnotę Mocni w Duchu z Łodzi. Swoimi doświadczeniem, refleksjami nad grzechem i przebaczeniem podzieliła się również Karolina.

Nikt, kto obejrzał film pt. „Pasja” Mela Gibsona, nie jest w stanie wyrzucić z pamięci sceny ukrzyżowania. To właśnie ta scena otworzyła marcowy „Wieczór Chwały”. Do niej właśnie nawiązał ksiądz Tomek podczas swojego słowa. – Gdy nie potrafimy komuś przebaczyć, nosimy ciężar tej osoby na sobie nawet przez całe życie – mówił ksiądz.

Łatwo więc sobie wyobrazić, jak czuje się człowiek, gdy takich niewybaczonych sytuacji jest w nim więcej. Waga doznanej krzywdy jest niekiedy tak wielka, że przebaczenie przerasta ludzkie możliwości. Co wtedy? Ci, którzy wierzą w moc krzyża Chrystusa i zgłębiają prawdę o ukrzyżowaniu Boga-Człowieka pójdą ze swym cierpieniem właśnie pod krzyż. To tam dokonała się największa lekcja pokory i przebaczania.

W odpowiedzi na tę potrzebę był na Wieczorze czas symbolicznego oddania swej prośby o przebaczenie. Napisaną na kartce sytuację można było przybić gwoździem do wielkiego drewnianego krzyża leżącego przed ołtarzem. W kościele rozlegały się więc specyficzne głuche i tępe uderzenia stapiające się ze słowami pieśni „nie bój się, nie lękaj się, Bóg sam wystarczy”.

Dwie ostatnie pieśni Wieczoru miały radośniejszy charakter. Każdy bowiem, kto z wiarą patrzy na krzyż, na jego horyzoncie zobaczy nadzieję i szczęśliwe zakończenie, sedno chrześcijaństwa – cud zmartwychwstania i nowego życia. I właśnie o życiu w szerokim ujęciu kolejny Wieczór Chwały zatytułowany „Żyjesz”. W poświątecznych, radosnych nastrojach już 16 kwietnia.

Anna Radomska – Urbanek

Więcej na stronie www.salezjanie.pl