Powołał ich przez media

Pan Bóg powołuje do stanu zakonnego na różne sposoby, jak chce i kiedy chce. Również za pośrednictwem mediów, o czym mogli się przekonać uczestnicy Franciszkańskiego Spotkania Młodych,które odbywa się w Kalwarii Pacławskiej k. Przemyśla. O jednym przypadku dowiedzieli się dzisiaj w kościele, o drugim dowiedzą się od nas … przez internet. O zakonniku, który jest wśród nich.

Piąty dzień FSM-u oscylował wokół sakramentu kapłaństwa. Uczestnicy wzięli udział we mszy św. sprawowanej przez złotego jubilata, paulina o. Stefana Rożeja, kierownika duchowego wielu młodych franciszkanów, oraz przez czterech franciszkańskich neoprezbiterów, którzy w tym roku przyjęli święcenia.

W Godzinie Miłosierdzia, o 15.00 o swoim powołaniu opowiadał o. Dariusz Gaczyński (l. 33), misjonarz w Paragwaju, na co dzień pracujący wśród biednych dzieci w Aregua i wśród kandydatów do zakonu. Pan Bóg powołał go przez … radio.

Jako uczeń liceum, 9 sierpnia 1991 r. słuchał nocnej audycji w radiu. W serwisie informacyjnym usłyszał, że w Peru z rąk terrorystów zginęło dwóch polskich misjonarzy. Już wtedy podjął decyzję, że musi ich zastąpić. Ale Pan Bóg pozwolił mu na to piętnaście lat później. Podróż misyjną rozpoczął od wizyty przy grobie Sług Bożych o. Zbigniewa Strzałkowskiego i o. Michała Tomaszka w Pariacoto, w rocznicę ich śmierci.

Jednak to nie jedyny zakonnik, który bierze udział we Franciszkańskim Spotkaniu Młodych, a którego Pan powołał za pośrednictwem środków społecznego przekazu.

Kilka lat temu w ręce młodego Uzbeka Siergieja Fedorova (l. 27) wpadła codzienna gazeta, w której wyczytał, że w stolicy ich kraju, w Taszkiencie został poświęcony kościół katolicki. Z czystej ciekawości – bo był niewierzący – poszedł go zobaczyć.

Po raz pierwszy w życiu przekroczył próg świątyni. Była msza. Wytrwał na niej do końca. Po niej doszedł do niego polski franciszkanin o. Stanisław Rochowiak. Pierwsza rozmowa, pierwsze spotkanie, pierwsze zaproszenie do grupy młodzieżowej, działającej przy kościele. Później pierwsza wizyta w klasztorze, w której odbywa się dzień skupienia dziesięciu zakonników z całego Uzbekistanu. Fascynacja ich stylem życia, modlitwą wspólnotową i decyzja o wstąpieniu do Zakonu.

Formacja dłuższa, bo neofita. Dziś jako kleryk III roku studiów marzy, aby w przyszłości zorganizować Franciszkańskie Spotkanie Młodych w swoim kraju, choć jest świadomy, że na początku nie będzie na nim 1000 osób, ale 30. Jednak się nie zraża. Dziś jednak marzenia odkłada na bok, a całą energię koncentruje na nauce, na powierzonych mu przez przełożonych obowiązkach, bo jak mówi: „to wszystko, co teraz robi, ma mu pomóc w późniejszej pracy jako kapłana”.

Z racji dzisiejszego tematu – kapłaństwa – franciszkanie w Kalwarii młodym ludziom dali za przykład do naśladowania innego swojego współbrata – patrona krakowskiej prowincji bł. Jakuba Strzemię.

„Wzór, przykład prostego i uczciwego życia, człowieka głębokiej i autentycznej pobożności, gorliwego pasterza, wiernego Ewangelii, Męża wielkiej cnoty” – jak powiedział br. Rafał Antoszczuk.

jms