Benedyktyni: Książka s. Małgorzaty Borkowskiej i o. Konrada Małysa

Życie klasztorne, choć jest pełne wyrzeczeń i zawsze wiąże się z pokorną ascezą, nie jest życiem smutnym. Prawdziwe powołanie czy to mnicha czy mniszki przynosi radość osobie, która je wybiera.

Niekiedy jednak radość ta wynika również z zabawnych sytuacji, których nie brakuje nigdy za klasztornymi murami.

Wydawnictwo Tyniec oddaje do rąk czytelników pełną humoru książkę, która niejednego rozśmieszy do łez, a na pewno każdemu udowodni, że klasztory nie są miejscami smutnymi. To wszystko możliwe jest dzięki barwnym piórom znanej benedyktynki s. Małgorzaty Borkowskiej oraz przeora benedyktynów w Tyńcu o. Konrada Małysa.

Więcej: www.tyniec.benedyktyni.pl.

Wpisy powiązane

Kraków: sesja kolbiańska „Śmierć. Między teologią a doświadczeniem”

Abp Przybylski do osób konsekrowanych: Nie jesteś znajomym Boga, ale Jego dzieckiem

Sosnowiec: Jak dziecko w ramionach Boga – rozmowa z s. Jurandą od Królowej Aniołów